Ekspert wyjaśnia

Kierowca-senior. Czy jest się czego bać? Odpowiada dr A. Markowski

4 kwietnia 2018

Kierowca-senior. Czy jest się czego bać? Odpowiada dr A. Markowski
Dr Andrzej Markowski, psycholog transportu (fot. Jolanta Michasiewicz)

Psycholog transportu dr Andrzej Markowski w trakcie seminarium pt. „Seniorzy w ruchu drogowym - czy system jest gotowy?” (Nadarzyn k/ Warszawy, 21.3.2018, organizator: Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego) w sposób niezwykle interesujący zaprezentował zagadnienie: „Kierowcy w wieku 60 i więcej lat, a bezpieczeństwo w ruchu drogowym”. Podjął próbę odpowiedzi na pytanie, czy wiek kierowcy jest wyznacznikiem zagrożenia na drodze? Zdecydowanie jest to temat interesujący nas wszystkich. Teraz lub za chwilę.

Kierowca-senior sprawcą wypadków drogowych? Andrzej Markowski przywołał statystyki z 2016 r. z których wynika, że co dziesiąty wypadek w Polsce powodują kierowcy po sześćdziesiątce. Mówi: - Według policyjnych statystyk, o ile liczba wypadków drogowych systematycznie spada, to z roku na rok rośnie liczba zdarzeń, których sprawcami są właśnie starsi kierowcy. Pamiętać trzeba, iż w 2016 r., co piąty (22%) Polak miał 60 i więcej lat. Czyli mówimy tu o bezsprzecznym starzeniu się społeczeństw. A co za tym idzie – jak ocenia Instytut Transportu Samochodowego – kierowcy 50+ są najszybciej rosnąca grupą zmotoryzowanych.

Andrzej Markowski podaje statystykę sprawców wypadków, kierowcy samochodów osobowych (wg kategorii wieku) gdzie przyjęto do analizy stosunek liczby wypadków do ilości przejechanych kilometrów otrzymujemy statystykę: wiek do 25 lat – 1 wypadek co 2 mln km; 25-59 lat - 1 wypadek co 6 mln km i 60 i więcej lat – 1 wypadek co 2,5 mln km. (tabelka nr 3 w zał.).

Wśród problemów prowadzących do wypadków mają związek przede wszystkim w z:

Podzielnością uwagi. Udział starszych kierowców w większej liczbie wypadków w obrębie skrzyżowań wynika z trudności oceny pierwszeństwa. Mogą oni w sposób niewystarczający reagować na ruch uliczny, szczególnie w sytuacjach złożonych. Mogą np. niewłaściwie oceniać, kto w danej chwili ma pierwszeństwo przejazdu, czy przejścia. Kierowcy starsi mają tendencję do większego znużenia oraz mimowolnego przyspieszania podczas jazdy (zaburzona ocena prędkości). Postrzeganiem i spostrzeganiem. Wypadki śmiertelne z udziałem starszych kierowców i pieszych wynikają z błędów w postrzeganiu i nieprawidłowej ocenie sytuacji, szczególnie pierwszeństwa przejazdu, czy przejścia. Zawężeniem pola widzenia. Starsi kierowcy nie widzą pod tak szerokim kątem, jak osoby młodsze. Oceną odległości. To kolejny istotny problem, czyli prawidłowa ocena odległości i prędkości w przypadku zbliżającego się pojazdy. Gorszym widzeniem w warunkach ograniczonej widoczności i dłuższym czasem przystosowania widzenia do zmieniających się warunków widoczności. Po sześćdziesiątce gorzej funkcjonują zmysły (np. słuch, wzrok) i zdarza się, że w krótkim czasie pewne parametry związane ze spostrzeganiem mogą się gwałtownie pogorszyć.

Jaki jest wiek senioralny? Kierowcy nie chcą rozmawiać o wieku senioralnym, brak zainteresowania badaniem swoich możliwości psychofizycznych można tłumaczyć obawą odebrania im prawa jazdy. Tymczasem naukowcy są zgodni, że po 75. roku życia siadanie za kierownicą może być ryzykowne. Bo: pogarsza się wzrok i słuch, kierowca-senior traci refleks, sprawność i szybkość. Mamy tu do czynienia z podstawową wątpliwością – ile lat to wiek senioralny? Mówimy o: „50+”, „55+”, „60 i więcej lat”, „po 75. roku życia” itd. Psycholog podsumowuje: - Nie ma określonego wieku, w którym należy przestać prowadzić samochód. Dla jednej osoby to sześćdziesiąt pięć lat, dla innej znacznie później, jeszcze dla innej znacznie wcześniej. Wszystko zależy od stylu życia, przebytych chorób, ogólnej kondycji fizycznej i psychologicznej. Znajdziemy 70, 80 i 90-latków, którzy cieszą się dobrym zdrowiem fizycznym, ale i takich, którzy są niesprawni, ciężko i przewlekle chorzy, a ich sprawności psychologiczne nie pozwalają na bezpieczne prowadzenie pojazdów.

Czy taki kierowca jest bezpiecznym uczestnikiem ruchu drogowego? Dr Andrzej Markowski ocenia, iż nie każdy senior jest kierowcą niebezpiecznym. Nadto wskazuje w jaki sposób przedstawiciele tej grupy kierowców rekompensują swoje ewentualne braki: redukcja prędkości, ograniczenie jazdy w nocy, stosowanie pasów bezpieczeństwa, niepicie alkoholu przed jazdą, korzystaniem ze sprawdzonych tras, z lokalnych dróg z mniejszą liczbą skrzyżowań itd. Oczywiście niezwykle ważnym, a może przede najważniejszym elementem, jest tu dbałość o zdrowie (częste wizyty u lekarza, przyjmowanie leków, kontrole wzroku itd.) i dążenie do utrzymania właściwego poziomu sprawności. - Nie każdy kierowca w wieku 60+ za kółkiem jest zagrożeniem – powtarza A. Markowski.

Zmiana przepisów? I przykłady ze świata, jak rządzący kontrolują kierowców-seniorów. W Holandii obowiązuje dobrowolny program BROEM przeznaczony dla kierowców w wieku powyżej 50 lat. Obejmuje on ocenę stylu prowadzenia auta, wzroku i czasu reakcji oraz kurs „odświeżający” wiedzę o zasadach drogowych. Uzupełnieniem zajęć jest podręcznik z informacjami o wpływie wieku na prowadzenie samochodem. I przykład zza oceanu. W prowincji Ontario (Kanada) po ukończeniu 80. roku życia kierowca, w celu przedłużenia prawa jazdy, raz na 2 lata ma obowiązek poddać się badaniom wzroku i zdać egzamin teoretyczny. Egzamin praktyczny jest przeprowadzany, jeśli tylko zostaną stwierdzone problemy z prowadzeniem pojazdu. Tymczasem od kilku lat urzędnicy Unii Europejskiej pracują nad projektami przepisów dotyczących kierowców seniorów, którzy - ich zdaniem - powinni częściej przechodzić obowiązkowe i regularne badania lekarskie. Czy i kiedy w obowiązującym stanie prawnym w Polsce senior zostanie zauważony? (jm)