Ekspert wyjaśnia

Kontrolowani muszą odsłonić twarz

17 kwietnia 2020

Kontrolowani muszą odsłonić twarz
(fot. Policja pl / Policja Śląska)

Od wczoraj do odwołania poruszając się w przestrzeni publicznej obowiązkowo musimy zakrywać nos i usta. Możemy używać maseczek ochronnych, części odzieży czy przyłbic. Jak to wygląda w ruchu drogowym? Pamiętajmy, iż funkcjonariusz ma prawo poprosić nas o zdjęcie maseczki.

W maseczkach w ruchu drogowym. W środkach publicznego transportu zbiorowego oraz samochodzie osobowym, gdy jadą dwie i więcej osób niezamieszkujących lub niegospodarujących wspólnie - wszyscy podróżujący musza mieć maseczki. Obowiązek dotyczy także poruszających się motocyklami, rowerami, czy innymi pojazdami. Podobnie w miejscach ogólnodostępnych a tu m.inn. na dogach, placach itd. Z tego obowiązku zwolnieni są kierowcy podróżujący samotnie lub z dzieckiem do ukończenia 4. roku życia, a także kierowcy/motorniczy publicznego transportu zbiorowego lub kierujący samochodem wykonującym zarobkowy przewóz osób (jeżeli zapewnione jest oddzielenie kierującego od przewożonych osób).

Kontrolujący. Gdy do kontroli drogowej zatrzymuje nas policjant, może nawet wspomagany przez żołnierza Żandarmerii Wojskowej lub innych służb - kontrolujący wyposażeni są w niezbędne środki mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa zarówno policjantowi jak i osobie kontrolowanej - w maseczkę i rękawice, płyny dezynfekujące do rąk itd. Funkcjonariusze mają do dyspozycji różnorodne środki do dezynfekcji. Zachowują właściwy dystans, porozumiewają się przez nieznacznie uchyloną szybę. Umożliwiają - jeżeli jest taka prośba kontrolowanego – do zapoznania się z filmu z policyjnego wideorejestratora bez konieczności wsiadania do radiowozu. Policjanci są zdecydowanie bardziej ostrożni.

Kontrolowani. W nowych warunkach nieco inne są same kontrole drogowe. Funkcjonariusz np. może sprawdzić czy w samochodzie rzeczywiście podróżuje rodzina. - W razie wątpliwości dokonujący kontroli policjant będzie mógł wylegitymować każdego pasażera samochodu. Jeśli adresy w dokumentach nie będą się zgadzały, policjant może wypisać mandat - stwierdza podinsp. Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. - Oczywiście jeśli podróżni nie zgadzają się z karą, mają prawo do odmowy przyjęcia mandatu. W takim przypadku zostaną oni wezwani do złożenia wyjaśnień pod rygorem karnym, a policjanci będą zasięgać informacji na temat zamieszkania danych osób u dzielnicowych. Podkreślam jednak, że policja działa dla wspólnego dobra i ambicją funkcjonariuszy nie jest nakładanie jak największej liczby mandatów - dodaje.

Musimy także wiedzieć, że obowiązujące przepisy przewidują sytuacje, gdy kontrolujący zażąda - w celu identyfikacji lub weryfikacji naszej tożsamości - zdjęcie maseczki. Ma takie prawo. Te uprawnienia nadano także innych osobom w związku ze świadczeniem przez nich usług lub wykonywaniem czynności zawodowych lub służbowych oczywiście w sytuacji, gdy zachodzi konieczność identyfikacji lub weryfikacji tożsamości. A taka przecież zachodzi, albowiem policjant musi ustalić nasz wygląd z fotografią na naszym prawie jazdy.

Procedury. Ogólne przepisy regulujące kontrole drogowe obowiązują. Nadal sprawdzane są dokumenty kierowcy, dane w systemie teleinformatycznym, stan techniczny auta, nadal sprawdzany i spisywany jest stan drogomierza itd. - oczywiście w sposób maksymalnie bezpieczny. - Obowiązkiem policjanta jest wykonanie podczas kontroli drogowej określonych czynności, weryfikacji. To jego zadanie. Lwia część społeczeństwa podchodzi do tych procedur z dużą dyscypliną i mądrością życiową - ocenia podinsp. R. Kobryś.

Życie zweryfikowało pewne postępowania. Nadal nie wysiadamy z auta, jednak możliwe jest okazanie dokumentów zza zamkniętej szyby okna. Jak już pisaliśmy - policja ze względu na pandemię - za bezpieczniejsze uznała alkomaty z wymiennymi jednorazowymi ustnikami. Przy okazji policjanci przypominają, że funkcjonariusze nie dają wiary zapewnieniom kierowców, że alkohol w organizmie pojawia się na skutek używania środków do dezynfekcji rąk.

Podsumowanie. Policja drogowa wciąż robi swoje, pozostaje na drodze - liczba funkcjonariuszy na polskich drogach - jak się dowiedzieliśmy - nie uległa żadnemu radykalnemu zmniejszeniu w porównaniu do standardowych dni sprzed epidemii. To, że jest ich na drodze tyle samo potwierdza fakt z ostatniego świątecznego weekendu. Policjanci odebrali 400 praw jazdy za 50+, zatrzymali 862 pijanych kierowców. Grupy SPEED nadal wyjeżdżają. Mniejszy jest natomiast sam ruch na drogach.

Pamiętajmy, że policjanci nie zawsze zaczynają od mandatów. - Policjantem się bywa, a człowiekiem się jest - mówi jeden z nich. Skorzystajmy z pouczeń. (jm)