Ekspert wyjaśnia

O strategii transportowej miasta – opłaty za wjazd do centrum

31 października 2009

Komunikację miejską trzeba faworyzować, bo korki zaduszą miasto - rozmowa dziennikarza “Metra” z prof. Wojciechem Suchorzewskim z Politechniki Warszawskiej, współautorem strategii transportowej miasta:

Grzegorz Budynek (“Metro”): Buspas to dopiero początek. W dalszej perspektywie proponuje pan wprowadzenie opłat za wjazd do centrum.
Prof. Wojciech Suchorzewski (PW): Takie założenie jest w przyjętej w lipcu przez Radę Warszawy strategii transportowej miasta do roku 2015 i na następne lata. Pomysł przyjęto bez sprzeciwu. Mam nadzieję, że opłaty pojawią się prędko. W Sztokholmie, kiedy wprowadzono je na próbę, mieszkańcy strasznie pomstowali. Po pół roku opłaty wycofano, by po kilku miesiącach zapytać o nie w referendum. Większość była za. Zresztą Warszawa stawia na komunikację nie tylko przez buspasy. Na przykład, według planu zagospodarowania, w centrum można budować tylko jedno miejsce parkingowe na jeden powstający apartament. W przypadku hoteli jest to jedno miejsce na cztery czy pięć pokoi.
Grzegorz Budynek (“Metro”): To chyba źle? Miejsc parkingowych przecież brakuje.
Prof. Wojciech Suchorzewski (PW): Otóż nie. Nie można budować nowych parkingów i w ten sposób zachęcać do wjazdu do centrum. Wtedy forsowanie komunikacji miejskiej mijałoby się z celem.
Grzegorz Budynek (“Metro”): Tak jest tylko w Warszawie?
Prof. Wojciech Suchorzewski (PW): Niedawno stolica była gospodarzem seminarium dla samorządowców z Polski, na temat weekendowych robót drogowych. Dowiadywali się, jak wyremontować drogę z położeniem kanalizacji, by po paru miesiącach nie rozkopywać ulicy. Tutaj Warszawa przoduje. Ale wytyczenie jednego pasa dla autobusów i tramwajów stolica podpatrzyła we Wrocławiu.

Odpowiedzi udzielił: prof. Wojciech Suchorzewski z Politechniki Warszawskiej, współautor strategii transportowej miasta