Policja walczy z piratami drogowymi na motocyklach. Jedno z haseł kampanii brzmi: "Idzie wiosna - będą warzywa". Motocykliści oburzeni. To durne hasło, nikogo do niczego nie przekona - piszą na forach internetowych.
Pytanie - Jacek Madeja: Ty też miałeś wypadek. Czujesz się jak duża ludzka marchewka z policyjnej kampanii?
Odpowiedź - Janusz Świtaj: Ja nie jestem żadnym warzywem! Wręcz przeciwnie, mam sprawny umysł i trzeźwo myślącą głowę, którą każdego dnia wykorzystuję do pracy, nauki i normalnego funkcjonowania. Do marchewki czy pietruszki bardzo mi daleko. To dla mnie bardzo obraźliwe hasło.
Pytanie: Ale może takie hasło da do myślenia młodym, narwanym motocyklistom?
Odpowiedź: Rzeczywiście, wszędzie dokoła widać i słychać motocyklistów. Aż człowiekowi żal, że nie może już wsiąść na motor. O, teraz nawet jakaś karetka na sygnale jedzie. Oby to nie był kolejny wypadek, bo jak w każdej grupie, wśród motocyklistów też nie brakuje ludzi bez wyobraźni. Ale porównywanie nas do warzyw jest naganne i oburzające. Takie hasło raczej nie odniesie skutku wśród motocyklistów, tylko sprawi przykrość takim ludziom jak ja.
Pytanie: Co policja powinna zrobić, żeby ludzie na motorach nie szaleli?
Odpowiedź: Zamiast wygłaszać hasła, policjanci powinni wyjechać na drogi i karać dotkliwie wszystkich, którzy jeżdżą niebezpiecznie. W końcu od tego są. Inną sprawą jest nauka bezpiecznej jazdy z wyobraźnią. Dotyczy to nie tylko motocyklistów, ale także kierowców samochodów, którzy rzadko patrzą w boczne lusterka, co też powoduje masę wypadków. Nie dalej jak dwa tygodnie temu w moim mieście przez nieodpowiedzialnego 19-letniego kierowcę zginął mój kolega. Samochód zmieniał pas i zepchnął motocykl na przystanek autobusowy. Mój kolega zginął na miejscu przez głupotę kierowcy osobówki. Takich wypadków jest cała masa, ale i tak zawsze winni są motocykliści.
Dla “Gazety” Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy Głównej Policji: Nie chcieliśmy nikogo obrażać naszą kampanią. Nie kierujemy jej do motocyklistów, którzy jeżdżą zgodnie z przepisami, tylko do tych, którzy nie szanują życia swojego i innych. Liczba ofiar śmiertelnych na polskich drogach się zmniejsza, ale nie w grupie motocyklistów! Od początku sezonu motocyklowego zginęło w tym roku już 27 osób. Policji zarzuca się często, że potrafi tylko karać, a nie próbuje zmieniać sposobu myślenia użytkowników dróg. Ta kampania ma właśnie zmieniać świadomość. W dzisiejszym świecie, żeby przebić się z przekazem, trzeba używać ostrych sformułowań. Łagodna akcja mogłaby pozostać niezauważona. "Idzie wiosna - będą warzywa" to tylko jedno z wielu użytych w niej haseł. Oburzanie się na ostre słowa to hipokryzja. Jeśli choć jednego kierowcę łamiącego przepisy uda się przekonać do większej rozwagi, to będzie to sukces.