Ekspert wyjaśnia

Sposoby na pobudzenie ruchu rowerowego

18 września 2011

Pytanie: Polskie miasta wzorem sąsiadów z Europy Zachodniej podejmują coraz więcej kroków, by tworzyć klimat przyjazny dla cyklistów. U nas w centrum (mowa o Opolu – red.) coraz trudniej znaleźć miejsce do zaparkowania jednośladu.

Odpowiedź: I bardzo dobrze. To znaczy źle, że nie ma gdzie zaparkować, ale bardzo dobrze, że kultura rowerowa się upowszechnia, co mnie utwierdza w przekonaniu, że postępujemy właściwie. Nie ukrywam, że na początku bardzo się bałem, gdy powołaliśmy do życia zespół rowerowy, że nie znajdzie zrozumienia wśród społeczeństwa, że będziemy musieli iść na przekór. Tymczasem coraz większa liczba rowerzystów wymusza na nas kolejne kroki. W Monachium dosłownie całe miasto porusza się na rowerach. To jest model, do którego będziemy dążyć.

Pytanie: Jednym ze sposobów na pobudzanie ruchu rowerowego są wypożyczalnie rowerów. Ale pana zespół rowerowy jest przeciw.

Odpowiedź: Niestety, na wszystko pieniędzy nam nie wystarczy. Myślę, że lepszym efektem przyczyniającym się do upowszechniania kultury rowerowej, nie jest udostępnianie jednośladu, tylko inwestowanie w infrastrukturę. Pomysł zakupu choćby 90 rowerów za pół miliona nie da nam takiego efektu, jak wydanie tych pieniędzy na pokonywanie barier architektonicznych. Natomiast to nie oznacza, że wypożyczanie to jest zły pomysł. Wręcz przeciwnie.

Pytanie: Podczas jednego z wiosennych spotkań zespołu poruszana była kwestia otwarcia jednokierunkowych ulic dla rowerzystów, by mogli jeździć pod prąd. Na jakim etapie realizacji jest ten pomysł?

Odpowiedź: Według planów kontrapasy mieliśmy wprowadzić zaraz po strefie "tempo 30". Pomysł będzie realizowany stopniowo, bo jak sam pierwszy raz usłyszałem, że można jeździć rowerem pod prąd, to pomyślałem o krwawych żniwach na mieście. Musimy z tym powoli oswajać kierowców.

Odpowiedzi udzielił: Arkadiusz Wiśniewski, wiceprezydent Opola, szef zespołu rowerowego