Legislacja

Może rok na kampanię społeczną i audyt przejść dla pieszych?

5 grudnia 2017

Może rok na kampanię społeczną i audyt przejść dla pieszych?
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Podczas 142. posiedzenia parlamentarnej Komisji Infrastruktury debatowano nad stanem bezpieczeństwa ruchu drogowego w krajach europejskich i rekomendacji działań na rzecz poprawy stanu bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce. Obok przedstawiających informacje: dyrektora Europejskiej Rady Bezpieczeństwa Transportu Antonio Avenoso, Justyny Skrzydło podsekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa oraz sekretarza Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Konrada Romika wypowiedzieli się także m.inn.:

- poseł Jerzy Polaczek: - Po pierwsze, chcemy silniej zaakcentować zagadnienia bezpieczeństwa ruchu drogowego. Najpóźniej w styczniu odbędzie się ponowne spotkanie z KRBRD. Po drugie, uzgodniliśmy w ramach prezydium propozycję wystąpienia z dezyderatem do pana ministra z sugestią podjęcia pilnych działań związanych z analizą pozycji instytucji odpowiedzialnej za bezpieczeństwo ruchu drogowego, aby stała się ona lepszym narzędziem do osiągania efektów. Chcielibyśmy przy okazji kolejnego posiedzenia Komisji poprosić przedstawicieli ministerstwa, żeby na kanwie węzłowych tendencji omówić propozycje pod kątem pilnych działań legislacyjnych. Na podstawie wniosków płynących do państwa parlamentarzyści będą mogli w przyszłym roku dokonać koniecznych zmian. Kluczowa kwestia to dyskusja na temat modelu ustrojowego i podniesienia rangi tej problematyki w działaniach rządu. Byłby to także przekaz do opinii publicznej, że rząd i parlament traktują to zagadnienie w sposób wyjątkowy. Jest to obszar silnie oddziałujący społecznie. Bardzo dziękuję za to pierwsze spotkanie z państwa udziałem. Nie rozstajemy się. Zapowiadamy kolejne posiedzenie i propozycję adresowaną do pana ministra o analizę dotyczącą lepszego umocowania problematyki bezpieczeństwa ruchu drogowego i instytucji do tego powołanej.

- poseł Aleksander Mrówczyński: - Pragnę zwrócić uwagę na priorytet, który już obowiązuje w 15 krajach europejskich, dotyczący bezwzględnego pierwszeństwa przejścia przez pasy dla pieszych. Moją intencją nie jest przekonywanie teraz Komisji, by ten priorytet u nas obowiązywał, lecz zwrócenie uwagi na to, co posiadamy. Kierowców i pieszych obowiązują zasady, które nie są przestrzegane. Kierowcy bezwzględnie muszą zachować bezpieczeństwo i ustąpić pierwszeństwa, kiedy pieszy już zbliża się do przejścia. Tak zapewne nie jest. Zdarza się, że jeden pojazd zatrzymuje się, pieszy wchodzi na jezdnię, a drugi pojazd przejeżdża. Pragnę również zwrócić uwagę na zachowanie się pieszych. Skupię się na osobach poruszających się rowerami. Mam apel do stróżów bezpieczeństwa, by zwracać uwagę, że rower należy przeprowadzić przez pasy. Tego wymaga prawo, a zwróćmy uwagę, co dzieje się na co dzień. Rzadko rowerzyści przeprowadzają rowery. Gdy dojdzie do nieszczęścia, trudno jest obronić się kierowcy, który nie widział rowerzysty wjeżdżającego z prędkością przynajmniej 10-15 km/h. Zwracam się z apelem, by bardzo mocno podkreślić ten fakt. Nasze przejścia są usytuowane stosunkowo blisko jezdni. Wjeżdżając z drogi podporządkowanej, mamy ograniczoną widoczność, a rowerzyści jadący ścieżką rowerową poruszają się z dużą prędkością.

- Wiceprezes zarządu Zespołu Doradców Gospodarczych TOR Adrian Furgalski: - W Senacie w 2015 r. przegrana została batalia o przejścia dla pieszych i o bezwzględne pierwszeństwo dla pieszych, którzy zbliżają się do przejść. Pojawiły się sygnały, że rząd mógłby wrócić do tematu. Pytanie, czy rzeczywiście tak się może stać. Moglibyśmy szybkim wejściem tych przepisów w pierwszym okresie zwiększyć masakrę na przejściach. Wydaje się, że rok przeznaczony na kampanię społeczną i audyt przejść byłby wskazany. Można oszacować, przynajmniej w Warszawie, że 50% przejść nie spełnia warunków oświetlenia i oznakowania.

- doradca zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń Dorota Fal: -Co do pieszych, na drogach ginie ok. 1 tys. pieszych rocznie. W naszych inicjatywach proponujemy zmniejszenie tej liczby do 250. To jest zmniejszenie o 75%. Taki poziom Niemcy osiągnęli w 2015 r. Proponujemy także walkę z wypadkami związanymi z nadmierną prędkością. Uważamy, że ważna jest nieuchronność kary. Obecnie osoby, które powodują wypadki, są karane. Mandaty w Polsce są chyba najniższymi wśród analizowanych krajów. Jako ubezpieczyciele określamy ryzyko, które wnosi każda osoba. Jesteśmy w stanie je określić tylko, jeżeli zdarzy się już nieszczęście. Sugerowaliśmy, że może warto by do tej oceny ryzyka, czyli ceny OC, włączyć element oceny sposobu zachowania, czyli mandaty. Gdybyśmy wiedzieli, jak bezpiecznie osoba jeździ, mielibyśmy możliwość taryfikowania, co mogłoby być nagrodą lub karą. Byłaby to nagroda dla przestrzegających przepisów.

(fragmenty wypowiedzi „Zapis przebiegu 142. posiedzenia komisji infrastruktury)