Legislacja

Policja municypalna? Może za kilka lat

21 września 2018

Policja municypalna? Może za kilka lat
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Jeszcze w sierpniu br. grupa posłów wniosła projekt ustawy o uchyleniu ustawy o strażach gminnych oraz o zmianie innych ustaw. Dotyczył on likwidacji straży gminnej (miejskiej) i przejęcia jej kompetencji w zakresie bezpieczeństwa i porządku publicznego przez Policję. Na tym etapie projekt opiniuje Biuro Legislacyjne oraz Biuro Analiz Sejmowych, projekt skierowany został także do opinii organizacji samorządowych i innych. Na podstawie dokonanej oceny zwrócono się do przedstawiciela wnioskodawców o uzupełnienie uzasadnienia.

Projekt przewidywał uchylenie ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. (z późn. zm.) o strażach gminnych oraz likwidację wszystkich straży gminnych utworzonych przez rady gmin właśnie na podstawie przywołanej ustawy. Przewidziano także, iż po przejściu postępowania weryfikacyjnego przed właściwymi miejscowo komisjami oraz uzupełnieniu wymaganych testów i sprawdzeń (zgodnie z zapisami ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji) strażnicy gminni stają się funkcjonariuszami Policji – służby prewencyjnej. Według zgłaszających projekt ustawa miała wejść w życie z dniem 1 stycznia 2019 r., z wyjątkiem przepisu dotyczącego właśnie weryfikacji – ten miałby wejść w życie z dniem ogłoszenia ustawy.

Jak uzasadniają posłowie zgłaszający projekt - straż gminna (miejska) funkcjonuje obecnie w 488 gminach (co oznacza, że jest obecna w ok. 19% gmin). Począwszy od 2012 r. liczba oddziałów straży gminnych i miejskich systematycznie spada. W związku z powyższym eksperci do spraw bezpieczeństwa sformułowali tezę o dwóch „falach likwidacji straży”. Pierwsza była spowodowana przyjętą w lipcu 2015 r. ustawą odbierającą straży prawo do używania fotoradarów. W jej efekcie – według danych MSWiA – w 2016 r. liczba mandatów nałożonych przez strażników spadła o połowę w porównaniu do roku poprzedniego. Ich łączna wartość wyniosła 57,7 mln zł, co oznacza spadek o dwie trzecie. W 2017 r. nastąpiła z kolei druga „fala likwidacji straży”, spowodowana ogólnymi problemami, z jakimi boryka się ta formacji.

W ocenie projektodawców straż miejska jest formacją, której formuła istnienia się wyczerpała. W powszechnej opinii obywateli straż nie spełnia oczekiwań w zakresie zapewnienia porządku i bezpieczeństwa, zwłaszcza w kontekście wysokich kosztów jej funkcjonowania. Mimo, że w wielu miastach straż działa już nawet trzecią dekadę to formacja ta cieszy się niewielkim zaufaniem społecznym, a jej funkcjonowanie jest przedmiotem licznych negatywnych komentarzy ze strony mieszkańców – czytamy w uzasadnieniu do projektu. Policzono, iż straż jest formacją kosztochłonną. Roczne utrzymanie strażnika to koszt kilkudziesięciu tysięcy złotych. Często jest to znaczący wydatek dla lokalnego samorządu. Od kiedy straż straciła prawo do korzystania z fotoradarów znacząco spadły przychody związane z nakładaniem mandatów karnych z tego tytułu. W mniejszych gminach, mandaty „fotoradarowe” często pokrywały koszty utrzymania straży miejskiej. Jednak, nawet w Warszawie widoczny jest znaczny spadek przychodów z mandatów karnych, począwszy od 1 stycznia 2016 r., tj. od dnia, gdy straż straciła prawo do obsługi fotoradarów.

W związku z powyższym, w ocenie projektodawców całkowita likwidacja straży jest rozwiązaniem prostszym i bardziej skutecznym niż próba jej reformy - konkludowano. Zgłaszający projekt podnosili propozycję utworzenia policji municypalnej. I uzasadniali: w dyskusjach dotyczących przyszłości straży miejskiej pojawia się często pomysł przekształcenia tej formacji w tzw. policję municypalną.

Policje municypalne z powodzeniem działają w wielu krajach Unii Europejskiej, np. we Francji lub Niemczech. W ocenie projektodawców pomysł przekształcenia straży w policję municypalną jest w tym momencie nietrafiony. Straż miejska cieszy się niestety wśród ogółu obywateli tak złą opinią, że jej przekształcenie w policję municypalną byłoby odebrane jedynie jako zmiana nazwy tej formacji. Zdaniem projektodawców do pomysłu powołania policji municypalnych będzie można powrócić za kilka lat, gdy wśród obywateli zatrą się w pamięci negatywne skojarzenia związane ze strażą miejską. Będzie można wtedy zbudować od zera zupełnie nową instytucję, bez patologii – zarówno ustrojowych, jak i tych związanych z praktyką funkcjonowania – właściwych dla straży miejskich. (jm)