O trzy nowe auta wzbogacił się park maszynowy puławskiego Urzędu Miasta. Miasto zapłaci za nie słono. Jak wylicza właściciel parkingu na którym auta rdzewieją od wielu miesięcy - co najmniej kilkanaście tysięcy złotych. Mimo, że kwota jest spora, a auta będą raczej nadawać się wyłącznie do złomowania, radni nie mieli wyjścia. Obowiązek przejmowania porzuconych na terenie gminy samochodów nakłada na samorząd rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji. Oprócz kosztów złomowania aut, miasto będzie musiało zapłacić za wielomiesięczne parkowanie samochodów. Według właściciela parkingu będzie to suma 10 zł +vat za każdą dobę. - Za malucha i volvo będzie to w sumie ok. 12 tys. zł, a dochodzi jeszcze opłata za stara, który stoi gdzie indziej - wylicza Jerzy Jabłonka, właściciel parkingu. Kłopot w tym, że strażnicy miejscy którzy pilotują proces przejmowania wraków, twierdzą że ta kwota powinna być o wiele niższa. - Właściciel parkingu powinien nas poinformować o porzuconych autach po upływie sześciu miesięcy. I tylko za taki okres jesteśmy w stanie mu zapłacić - zapowiada Sławomir Leszczyński, komendant straży miejskiej w Puławach.