Przegląd prasy

Mają to! Pierwszy w Polsce most wiszący dla wiewiórek

28 kwietnia 2021

Mają to! Pierwszy w Polsce most wiszący dla wiewiórek
Most jest zawieszony dość wysoko, żeby wiewiórki były jak najdalej samochodów (fot. UMŁ)

W Łodzi powstał - jak informuje tamtejszy Urząd Miasta - prawdopodobnie pierwszy w Polsce most wiszący dla wiewiórek. Na ulica łączy dwie części lasu Łagiewnickiego. Most jest zawieszony dość wysoko, żeby wiewiórki były jak najdalej samochodów. Niestety często giną pod kołami samochodów.

Most ma kilkanaście metrów długości i jest rozciągnięty między dwoma drzewami w lesie. Został wykonany z siatki, która została zwinięta w rulon tworząc ażurowy tunel. Siatka została wyprodukowana we Włoszech i posiada parametry o wyższej odporności na temperatury. Za zadanie ma pomoc wiewiórkom w bezpiecznym przedostaniu się przez ulicę w lesie. - Wiewiórki żyją praktycznie wszędzie wokół nas, w parkach, skwerach, wszelkich zadrzewionych terenach, w lasach. Przemieszczają się szukając pokarmu, schronienia i partnera. Niestety, często giną pod kołami samochodu. Postanowiliśmy, że spróbujemy coś na to zaradzić i poszukać bezpiecznego rozwiązania do pokonywania ulic - mówi Małgorzata Kryzińska, dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej.

Pierwszy w Polsce most dla wiewiórek zawisł nad ulicą Okólną w lesie Łagiewnickim. Jeśli rozwiązanie się sprawdzi i zwierzęta będą z niego korzystać, w Łodzi pojawią się kolejne. - Most jest zawieszony dość wysoko, żeby wiewiórki były jak najdalej samochodów. Został wykonany z siatki ze stabilizatorem UV, który zapobiegnie jej kruszeniu. Most zawisł na specjalistycznej, elastycznej linie, wykorzystywanej m.in. to wiązań drzew - opowiada Kryzińska. Aby oswoić wiewiórki z nowym rozwiązaniem, przy moście został zawieszony orzeszkomat. - W jego magazynku mieści się półtora kilograma pożywienia. Wiewiórki najbardziej lubią orzechy włoskie i laskowe. Liczymy, że nęcone pokarmem przekonają się do korzystania z mostu - mówi Kamil Polański, kierownik Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt. W tej chwili w ośrodku dorasta kilka małych wiewiórek, których rodzice nie żyją. Maluchy trafiły do niego jeszcze ślepe i bardzo niesamodzielne. Kiedy podrosną, wrócą do natury.

- Z roku na rok mamy coraz więcej zdarzeń z udziałem dzikich zwierząt na terenie Łodzi. W 2020 r. trafiło do nas ponad 2300 zwierząt, w tym ponad 800 młodych, które wymagały wiele opieki i troski. Prawie 1000 zwierząt udało się nam wyleczyć i w pełni sił wypuścić na wolność. Z roku na rok liczba zwierząt, które udaje się nam wyleczyć wzrasta - mówi Polański.

- Mosty, poza wymiarem praktycznym, mają także walor edukacyjny. Chcemy, żeby widząc je, kierowcy zdejmowali nogę z gazu, zwalniali, obserwowali, co się dzieje w lesie, przez który przejeżdżają. Zwierzęta są tutaj u siebie i to normalne, że pojawiają się na ulicy - dodaje Kryzińska.