Przegląd prasy

Miasto wygodne dla ośmio- i 80-latka jest dobre dla wszystkich. Warszawa to wielki parking

7 września 2016

bfb4090703fb34162c9041cf0447ea01d43d725f

Gil Penalosa, światowej sławy ekspert od drobnych przestrzeni miejskich i polityki mobilności, który doradza merom i burmistrzom z całego świata przyjechał do Warszawy. Tu przyjechał w ramach konsultacji w związku z nową “Polityką mobilności”. Pytacie, gdzie się mają podziać samochody parkujące na chodnikach? Konstytucja nie gwarantuje miejsca do parkowania. To tak, jakby ktoś kupił sobie lodówkę i żądał od władzy, by w związku z tym przyznała mu mieszkanie. Dlaczego w przypadku samochodu ma być inaczej? - dziwi się Penalosa.Na prezentacje eksperta przyszły tłumy zainteresowanych tworzeniem miasta bezpiecznego i przyjaznego dla pieszych, rowerzystów i kierowców. - Musicie uwolnić chodniki od samochodów. One są do chodzenia, a nie do parkowania - podpowiadał. Gil Penalosa jest szefem kanadyjskiej organizacji 8-80 Cities. Jej przesłanie brzmi: miasto wygodne dla ośmio- i 80-latka jest dobre dla wszystkich. Ekspert z Kanady wyświetlił zdjęcia, które zdążył zrobić w Warszawie. Wszystkie ulice wyglądają na nich podobnie - jak wielki parking. Chodniki są "pożarte" przez samochody. Piesi lawirują, dwie osoby nie mogą się wygodnie minąć, wózek wchodzi prawie na wcisk, strach pchać, bo można zarysować lakier. Inaczej jest tylko w Alejach Ujazdowskich, na Krakowskim Przedmieściu, Nowym Świecie czy nowej Świętokrzyskiej. Na pl. Konstytucji cały środek jest zajęty przez stojące auta. - Ładny plac i z wielkim potencjałem. Szkoda go tak marnować - mówił Penalosa. Spytał: - Dlaczego w Warszawie ścieżki rowerowe nagle się zaczynają, urywają i wracają gdzieś dalej? One muszą tworzyć sieć, trzeba je wyraźnie oddzielać od jezdni i chodników. Przekonywał, by zaczynać od małych kroków czy projektów pilotażowych, ale warto też stawiać sobie ambitne cele. - Do 2020 r. zero samochodów na chodnikach w Warszawie - proponował.