Liczą samochody, w nocy nie oślepiają kierowców, a kiedy się zepsują wysyłają SMS-a z prośbą o naprawę - tak inteligentne są nowe sygnalizatory zamontowane na trasach krajowych w województwie kujawsko-pomorskim.
Zaawansowany technicznie system sygnalizacji świetlnej na miarę XXI w. to dziecko Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Działa w całym regionie na skrzyżowaniach dróg krajowych, m.in. w Brodnicy i Inowrocławiu. - Nowe sygnalizatory są lepiej widoczne i bardziej trwałe - mówi Tomasz Okoński, rzecznik bydgoskiego oddziału GDDKiA. - Możemy monitorować ich działanie na nawet z biurowych komputerów. Widzimy, czy są sprawne dzięki technologii GPRS. To nie wszystko. Światła działają w zależności od pory roku. Przykładowo, latem więcej aut jedzie na północ i południe, więc właśnie na tym kierunku sygnalizatory zmienią się po dłuższym czasie. Efekt jest taki, że więcej wozów zmierzających nad morze lub w góry będzie mogło przejechać na zielonym. W nocy nowe światła są automatycznie przyciemniane o 20 proc. Dzięki temu nie oślepiają kierowców. Urządzenia, które się zepsują, natychmiast wysyłają SMS-a o awarii do techników. - Ta nowinka jest przydatna zwłaszcza w weekendy, kiedy nie możemy obserwować ich pracy na komputerowych monitorach - wyjaśnia Okoński. Sygnalizatory liczą też natężenie ruchu, wszystkie zbierane przez nie dane są archiwizowane. Wymiana świateł na drogach krajowych naszego województwa trwała od listopada 2007 i kosztowała prawie 3 mln zł.