Przegląd prasy

Reklama na znakach drogowych

3 lutego 2008

Przy trasach wjazdowych do Kielc pojawiły się specjalne znaki drogowe reklamujące Muzeum Narodowe. Problem w tym, że nie bardzo wiadomo, jak je odczytywać. Pięć znaków drogowych E22b, czyli tzw. znaków turystycznych wskazujących obiekt na samochodowym szlaku, stanęło przy wlotowych ulicach. Tablice o szerokości około 1,8 m zrobione są z odblaskowej folii, dzięki czemu są dobrze widoczne w nocy. Znaki przedstawiają kontur Pałacu Biskupów Krakowskich oraz Muzeum Narodowe w Kielcach. Brakuje jednak odległości w kilometrach, która zwykle na takich znakach jest podana. - Chcieliśmy przede wszystkim poinformować turystów przejeżdżających przez miasto, że takie muzeum w mieście istnieje, a przez to zachęcić do odwiedzin. Kilometrów celowo nie umieściliśmy, bo znak stoi w granicach Kielc, to niewielka odległość i nie ma sensu jej podawać - tłumaczy Anna Paryska-Latos z działu marketingu Muzeum Narodowego w Kielcach. Dodaje, że wkrótce zostaną ustawione kolejne cztery znaki przy drogach prowadzących do Kielc. - Na tych znakach umieścimy informację o odległości do muzeum. Zmierzyliśmy liczbę kilometrów od muzeum do granic miasta, zaś GDDKiA ma do tego dodać odległość od tego punktu do znaku. Oba rodzaje znaków będą się uzupełniać - tłumaczy Paryska-Latos.