Przegląd prasy

Prawo o samochodach autonomicznych

13 sierpnia 2019

Prawo o samochodach autonomicznych
You Tube. „Przyszłość motoryzacji: Autonomiczne samochody [film dokumentalny, 2017 r.] [kliknij]

Dyskusja właściwie już trwa, niestety mało czytelna. A potrzeba zarówno dyskusji jak i działań z zakresu zmiany prawa. Wszystko w zakresie regulacji dotyczących pojazdów autonomicznych. Czyli przyszłości motoryzacji.

Przyszłość w ruchu drogowym, to właśnie pojazdy autonomiczne, tak eksperci oceniają perspektywę przyszłych lat. Kierowcę zastąpi robot, nie będzie problemu niedouczonych i nieodpowiedzialnych kierowców - tutaj także będzie robot. Jaki będzie ten masowy pojazd autonomiczny tego nie wie nikt, technologie rozwijają się w niezwykłym tempie. I tu pojawia się temat dostosowania prawa do tych nowych technologii. Jak widzimy na przykładzie hulajnóg elektrycznych i innych urządzeń transportu osobistego, prawo nie nadąża za coraz nowszymi technologiami.

I pytanie - czy nasze krajowe prawodawstwo nie powinno zająć się pojazdami autonomicznymi, już teraz? Nie ma prawnej definicji samochodu autonomicznego, uwzględniającej klasyfikację poziomów automatyzacji. Więcej obowiązujące prawo, rozpoczynając od art. 8 Konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym - przewiduje, że „każdy pojazd w ruchu lub zespół pojazdów w ruchu powinien mieć kierującego” i „każdy kierujący powinien stale panować nad swoim pojazdem”. Widzimy więc, jak szeroko musi być zmienione prawo. Dla rzetelności informacji przypomnijmy, iż od 22 lutego 2018 r. w ustawie - Prawo o ruchu drogowym pomieszczono przepisy dotyczące testowania pojazdów autonomicznych Oddział 6 dotyczący wykorzystania dróg na potrzeby prac badawczych nad pojazdami autonomicznymi, art. 65k mówi, że „Ilekroć w niniejszym rozdziale jest mowa o pojeździe autonomicznym, należy przez to rozumieć pojazd samochodowy, wyposażony w systemy sprawujące kontrolę nad ruchem tego pojazdu i umożliwiające jego ruch bez ingerencji kierującego, który w każdej chwili może przejąć kontrolę nad tym pojazdem”.

Niestety prawnicy wskazują, że zagadnienie jest trudne, albowiem w naszym prawie nie ma także definicji robota. Tymczasem także na naszych drogach pojawiają się pojazdy nazywane autonomicznymi, jednak te nie są w pełni zautomatyzowane. Tak więc kolejne pytanie - czy to nie jest już czas, aby rozstrzygnąć: Co to jest pojazd autonomiczny? Kto będzie odpowiadał za ewentualne szkody w wyniku kolizji czy wypadków drogowych? Czy wina zostanie przypisana systemowi? Może człowiekowi, który go zaprojektował bądź zaprogramował? I jeszcze dziesiątki podobnych pytań-wątpliwości. W mediach rozpoczyna się coraz szersza dyskusja, przywoływana jest np.prof. Marty Litwińskiej-Werner, która przewiduje możliwe są trzy rozwiązania dotyczące odpowiedzialności: odpowiedzialność producenta, odpowiedzialność posiadacza, a w modelach teoretycznych rozważa się także odpowiedzialność robota. Z dotychczas znanych sytuacji wypadków drogowych z udziałem pojazdu autonomicznego wiemy, że zawsze przyczyną był błąd człowieka. Tym bardziej zagadnienia powinny zyskać regulacje, bo - jak uzasadniają eksperci - brak takiego prawa może doprowadzić do zahamowania rozwoju technologicznego. (jm)