Rozmowy

Jakub Dymowski. Czym jest pokora na drodze?

2 kwietnia 2019

Jakub Dymowski. Czym jest pokora na drodze?
Jakub Dymowski instruktor nauki oraz techniki jazdy, nauczyciel przedmiotów zawodowych w stołecznym Zespole Szkół Samochodowych i Licealnych nr 2 w Warszawie, terapeuta pedagogiczny. Właściciel Ośrodka Szkolenia Kierowców „PROSTO” z siedzibą w Warszawie (fot. ze zbiorów Autora)

Dziennikarz stacji Radio ZET zapytał Macieja Wisławskiego, utytułowanego pilota rajdowego, zdobywcy tytułu Rajdowego Mistrza Europy jak ocenia polskich kierowców. Oto fragment odpowiedzi (cyt.): - „Przede wszystkim trzeba podzielić kierowców na strukturę wiekową: starsi i młodzi. Ci pierwsi są przyzwyczajeni do zupełnie innych realiów w ruchu i w dzisiejszych czasach jest im bardzo trudno odnaleźć się na drodze. Z kolei młodsi kierowcy to naprawdę masa niedoszkolonych kierowców. Metodyka szkół nauk jazdy jest metodyką z czasów kamienia łupanego. Edukacja w tych placówkach zatrzymała się 40-50 lat temu. Stąd młodzi ludzie są niedouczeni, co jest skandaliczne. Ja szanuję pracę szkół nauk jazdy i ich instruktorów, ale niestety te szkoły poruszają się w granicach prawa, które nie nadążyło za zmianami i nie zweryfikowało się w stosunku do aktualnych wymogów i wielkości obecnej motoryzacji i ruchu drogowego.”

O komentarz do zacytowanej oceny poprosiliśmy naszego eksperta, instruktora, nauczyciela, metodyka, terapeuty pedagogicznego Jakuba Dymowskiego.

***

Zdałem egzamin na prawo jazdy= wiem już wszystko. Tak właśnie uważa wielu młodych stażem kierowców. I nie wiek ma tu znaczenie, słowem kluczem jest - POKORA. To właśnie brak tej jednej z najważniejszych cnót doprowadza do tego, że my Polacy zajmujemy pierwsze miejsce w niechlubnym rankingu ilości mandatów otrzymanych za granicą (w krajach UE). To właśnie dowód na brak tej cnoty - czyli pokory, która w połączeniu z prędkością - zabija. Czym jest pokora na drodze? Odpowiem tak: to wyrażanie ogromnego szacunku, powagi sytuacji oraz oceny własnych umiejętności, względem tego co dzieje się drodze.

Jak zauważył znany kierowca rajdowy Maciej Wisławski, poziom metodyki szkolenia, w tym, dobór właściwych środków dydaktycznych stosowanych przez instruktorów pracujących w osk podczas szkoleń kandydatów na kierowców pozostawia wiele do życzenia. Kursanci bywają w różnym wieku, od skrajnych 14 lat do nawet 65+. Czy zatem możemy mówić o jednej formie, jednym narzędziu dydaktycznym? Czy poprawnym jest zastosowania jednego narzędzia do tak szerokiej grupy docelowej? Oczywiście – NIE! Tą sferą rozwoju człowieka zajmują się dwie pokrewne, ale jednak odrębne dziedziny naukowe, PEDAGOGIKA i ANDRAGOGIKA. Pierwsza z wymienionych dotyczy edukacji człowieka do momentu jego samodzielności. Natomiast andragogika to edukacja osób dorosłych, samodzielnych. Uprawnionym staje się więc twierdzenie, że szkolenie - także w zakresie umiejętności prowadzenia pojazdu - to nie jest ani płytki, ani prosty proces. Jest to bardzo złożone i trudne w realizacji działanie zamierzone i kierowane na osiągniecie sukcesu dydaktyczno-wychowawczego.

I kolejne bardzo ważne pytanie, na które trzeba sobie odpowiedzieć. Czy proces zdobywania wiedzy i umiejętności z zakresu prowadzenia pojazdu kończy się w chwili zdania egzaminu? Oczywiście – NIE! Zatem czy zasadne jest twierdzenie Pana Macieja Wisławskiego, że za proces dydaktyczny polskich kierowców odpowiedzialne są szkoły jazdy? Tylko szkoły jazdy? Osobiście uważam, że NIE! Winny jest system, który uznaje, że młody kierowca po uzyskaniu wyniku pozytywnego, po zdaniu egzaminu jest jednostką wyszkoloną i gotową do odnalezienia się we wszelkich możliwych warunkach i sytuacjach drogowych.

Powiem tak: każdy kierowca - co jakiś czas - powinien poddawać się ewaluacji swoich umiejętności. Powinien przechodzić szkolenia na płycie poślizgowej i w kontrolowanych warunkach utrudnionych. Kierowca powinien uczyć się cały czas, aby unikać „weryfikacji” swoich umiejętności w sytuacjach krytycznych i w efekcie często tragicznych. Czy wielkie koncerny bez powodu inwestują ogromne pieniądze w szkolenia swoich pracowników, którzy korzystają z pojazdów firmowych? Na to pytanie niech każdy odpowie sobie sam.

Podsumuję jak na wstępie: Zdałem egzamin na prawo jazdy = wiem wszystko? Potrzebna POKORA.

Jakub Dymowski (Warszawa)

Radio ZET - 29.3.2019. „Maciej Wisławski: Edukacja w szkołach nauki jazdy pochodzi z czasów kamienia łupanego [WYWIAD]” - https://www.radiozet.pl/Motoryzacja/Maciej-Wislawski-Edukacja-w-szkolach-nauki-jazdy-pochodzi-z-czasow-kamienia-lupanego-WYWIAD?fbclid=IwAR1WlZQdUBpx-Z_nDSiaX3D3CH-KZpZIZKGAzXVkTzyAmrJvDm7C0kxrEYA