Rozmowy

Jakub Dymowski. Trójpodział drogi do bycia kierowcą

24 kwietnia 2020

Jakub Dymowski. Trójpodział drogi do bycia kierowcą
Konfucjusz: Powiedz mi a zapomnę, pokaż mi a zapamiętam, pozwól mi zrobić a zrozumiem (fot. ze zbiorów Autora)

Resort infrastruktury ostatnio wypowiedział się w sprawie zwolnienia e-learningu. Niestety – skomentowali szkoleniowcy. Jednak nadal pytają, dlaczego w szkoleniu kierowców ograniczamy się jedynie do formy podawczej w zakresie zajęć teoretycznych? Jakub Dymowski apeluje – zróbmy krok do przodu. (jm)

* * *

          Skuteczne, czyli efektywne formy nauczania muszą wychodzić „przed szereg”, aby być skutecznymi. Wszystko, co pobudza nas, czyli nasz mózg do działania i aktywności poszerza horyzonty myślowe, a co za tym idzie pobudza naszą percepcję, dzięki czemu przyswajamy więcej informacji. Ujmując to trochę inaczej, jeżeli odpowiednio nakierujemy polaryzację uwagi osoby szkolonej, tym więcej mamy przestrzeni w jej mózgu do zagospodarowania. Dlaczego, wiec w szkoleniu kierowców ograniczamy się jedynie do formy podawczej w zakresie zajęć teoretycznych. Podawczej, czyli formy klasycznego wykładu, bardziej lub mniej atrakcyjnego, ale jednak wykładu. Jest wielu znakomitych wykładowców, znam również takich, którzy podświadomie używają mnemotechniki i jest to ogromny potencjał do wykorzystania przy użyciu nowych metod i formuł edukacyjnych.

         Konfucjusz: Powiedz mi a zapomnę, pokaż mi a zapamiętam, pozwól mi zrobić a zrozumiem

         Fundacja Zapobiegania Wypadkom Drogowym złożyła do ministerstwa pismo w sprawie zmiany prowadzenia zajęć teoretycznych w formie e-learningu w dobie kryzysu epidemicznego.

Resort odpowiedział negatywnie twierdząc, iż forma prowadzenia zajęć, która funkcjonowała do tej pory jest odpowiednia i kursanci maja możliwość pominięcia wykładów i zdawania egzaminów teoretycznych eksternistycznie, a zajęcia z ratownikiem muszą odbyć się w tradycyjnej formie.

         Pozwolę sobie stworzyć tu analogie do kursu strzeleckiego. Jej zasadność wyjaśnię poniżej. Jeśli ktoś chciałby się nauczyć strzelać i uzyskać licencje na broń to zakres teoretyczny wiedzy o strzelectwie może zdać na własną rękę ucząc się niezbędnego minimum, a następnie odbyć szkolenie na strzelnicy, zdać egzamin praktyczny i uzyskać pozwolenie na broń, po czym kupić broń i zacząć strzelać. Czy tak nie jest z samochodami? Przecież to latające pociski, a średnio 11 osób dziennie pada ich ofiarą, nie wspominając o rannych.

         Odnoszę wrażenie, że pomijamy tu środek wypowiedzi cytowanego powyżej Konfucjusza. „Pokaż mi a zapamiętam”.

Czy zatem nie można by połączyć formy edukacji klasycznej (I-wsza część cytatu Konfucjusza) z edukacja nowoczesną w formie e-learningu (II-ga część cytatu Konfucjusza) i dołożyć do tego edukacje praktyczna (III-cia część cytatu Konfucjusza)?

         Czy taki trójpodział edukacji o ruchu drogowym i uzyskiwania uprawnienia do prowadzenia pojazdu (oraz narzędzi do zabijania) nie byłby najbardziej efektywny, a zarazem efektowny. Uzupełnienie szkolenia młodych kierowców nie zależnie od wieku, w jakim się w danej chwili znajdują, było by znacznie bardziej atrakcyjne i poszerzało by spektrum polaryzacji uwagi osoby szkolonej.

          W pierwszym etapie kursant mógłby się dowiedzieć niezbędnego minimum z zakresu prawa o ruchu drogowym, który można by pomniejszyć zakres godzinowy z 26 h do np. 12-17 h w tym ratownik medyczny. W drugim etapie osoba szkolona mogłaby aktywnie uczestniczyć zajęciach on-line z wykładowca (np. 8 h), a następnie odbyć 20 h szkolenie przy użyciu interaktywnej platformy e-learningowej. W trzecim etapie odbywa praktyczne szkolnie tak jak do tej pory.

         W ten sposób zyskujemy co najmniej 10 h szkolenia teoretycznego więcej.

         W ten sposób możemy wykorzystać wiele metod nauczania, w tym edukację klasyczną, blended learning, m-learning czyli szeroko rozumiany e-learning. Aktywizujemy o wiele więcej sfer w mózgu osoby szkolonej, a co za tym idzie jesteśmy w stanie przekazać więcej wiedzy w bardziej dostępny sposób. Nie wspominając już o atrakcyjności szkolenia i dogonienia pędzącej dalej rzeczywistości, która nie wiemy jeszcze jakie formy szkolenia przyniesie nam w najbliższych miesiącach.

          Zróbmy krok do przodu, bo stojąc w miejscu z każdym dniem się cofamy.

Jakub Dymowski (Warszawa)

Jakub Dymowski, instruktor nauki jazdy, właściciel ośrodka szkolenia kierowców „PROSTO” w Warszawie, nauczyciel przedmiotów zawodowych, terapeuta pedagogiczny (fot. ze zbiorów Autora)