Ekspert wyjaśnia

Marek Dworzecki. Sytuacja na placu Unii Lubelskiej

8 października 2018

Marek Dworzecki. Sytuacja na placu Unii Lubelskiej
Marek Dworzecki, instruktor nauki i techniki jazdy (fot. ze zbiorów Autora), ilustracje – screen mapy Google

Pytanie Czytelnika. Dzień dobry, dzisiaj zaobserwowałem pewną sytuację na placu Unii Lubelskiej. Faza początkowa tak jak na załączonym linku - https://www.google.pl/maps/place/plac+Unii+Lubelskiej,... pierwsze światła tak jakbyśmy wyjechali z ulicy Bagatela na Plac Unii. Mamy 3 pasy, brak znaków pionowych i poziomych. I teraz mam 2 pytania na które bardzo chciałbym uzyskać odpowiedź:

1) Czy samochodów z prawego pasa (pomarańczowy) może zjechać w Szucha (ma strzałkę na światłach do jazdy prosto, więc myślę, że nie), czy może zjechać w Marszałkowską (zdecydowanie tak), ale czy może z tego pasa zjechać w ulicę Polną lub jeszcze dalej w Boya - Żeleńskiego?

2) Czy samochód z środkowego pasa może zjechać w ulicę Marszałkowską? I co w sytuacji jeśli samochód z prawego pasa chciałby zjechać w ulicę Polną (o ile może). Jeśli samochód z prawego pasa chce jechć prosto do ulicy Polnej to czy samochód z środkowego pasa chcący zjechać w Marszałkowską powinien ustąpić pierwszeństwa samochodowi z prawego pasa (pomarańczowemu)? Czyja by była wina i kto za co by odpowiadał, jeśli samochód pomarańczowy jechał prosto do ulicy Polnej a samochód z środkowego pasa uderzyłby w niego bo chciałby zjechać w Marszałkowską.

Pozdrawiam Sławomir R.

Odpowiada Marek Dworzecki, ekspert redakcji PRAWO DROGOWE: Znalezienie odpowiedzi na pytania Pana Sławomira dotyczące zajmowania pasów ruchu z zamiarem jazdy w poszczególne kierunki, a także różnych hipotetycznych i rzeczywistych sytuacji drogowych, jakie mogą zaistnieć lub się zdarzają w Warszawie w obrębie skrzyżowania na Placu Unii Lubelskiej będzie znacznie łatwiejsze, gdy mój wywód oprę na czterech – nazwijmy – „filarach” wyjętych z Ustawy z dnia 20 czerwca 1997r. - Prawo o ruchu drogowym.

Filar I – zasady ogólne. „Kierującego pojazdem obowiązuje ruch prawostronny”. Z zasady tej nie tylko wynika, że np. jadąc pojazdem mechanicznym powinno się zajmować prawą jezdnię (w przypadku drogi dwujezdniowej), prawą połowę jezdni (w przypadku jezdni dwukierunkowej co najmniej o czterech pasach ruchu), ale również – o ile to możliwe – w pierwszej kolejności prawy pas ruchu, choć rzecz jasna nie w każdej sytuacji drogowej. Stąd nazywamy ją zasadą ogólną. Idąc tym tokiem rozumowania będę omawiał i objaśniał sytuacje na poszczególnych pasach ruchu skrzyżowania o ruchu okrężnym na Placu Unii Lubelskiej rozpoczynając od pasa prawego.

„Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może (kierujący) zajmować więcej niż jednego pasa”. Proszę zwrócić szczególną uwagę na ten zapis ustawowy. Przyda się dokładne jego rozumienie, gdy będę uzasadniał, czy w istocie w obrębie omawianego skrzyżowania są fragmenty jego powierzchni, gdzie pasy ruchu nie są wyznaczone.

Filar II – definicje ustawowe. „Pas ruchu – każdy z podłużnych pasów jezdni wystarczający do ruchu jednego rzędu pojazdów wielośladowych, oznaczony lub nieoznaczony znakami drogowymi”. Oznacza to, że o istnieniu pasa ruchu nie tyle decyduje jego wyznaczenie, co przestrzeń umożliwiająca poruszanie się jednego rzędu pojazdów. Ponadto brak na pewnym fragmencie powierzchni jezdni znaków poziomych wyznaczających pasy ruchu nie zawsze oznacza, że nie były one wyraźnie wyznaczone na dopiero co minionym odcinku jezdni: kilka, kilkanaście, a może kilkadziesiąt metrów wcześniej.

„Szczególna ostrożność – ostrożność polegającą na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie”. Z tej zasady wynika wniosek, że jako użytkownicy dróg zawsze musimy być gotowi na zagrożenie ze strony innych, ale również ze strony samych siebie.

Filar III – zmiana kierunku jazdy lub pasa ruchu. „Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas ruchu tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności”. Zatem każdy, kto zamierza zmienić pas ruchu odpowiada fizycznie, prawnie, moralnie i finansowo za skutki wykonania tego manewru.

„Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony”. Nie ulega wątpliwości, że kierujący może zmienić pas ruchu tylko i wyłącznie po uprzednim: zachowaniu szczególnej ostrożności (w tym dostosowaniu prędkości), dostatecznie wczesnym sygnalizowaniu zamiaru wykonania manewru, upewnieniu się o możliwości bezpiecznego wykonania manewru i ustąpieniu pojazdom jadącym na pasie ruchu, który zamierza zająć.

Filar IV – współwina, zasada ograniczonego zaufania i cel skrzyżowań z ruchem okrężnym. „Przez działanie rozumie się również zaniechanie”. Mimo nieprawidłowego zachowania się innego uczestnika ruchu drogowego, którego czyn doprowadza do kolizji lub wypadku drogowego, osoba poszkodowana – w niektórych przypadkach – może zostać uznać za współwinną. Na przykład za to, że widząc zbliżające się zagrożenie i mając dostateczną ilość czasu nie zareagowała na to zagrożenie poprzez zmniejszenie/zwiększenie prędkości, zmianę toru jazdy, zatrzymanie pojazdu lub zaniechanie dalszej jazdy.

„Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania”. Dla przykładu, takimi okolicznościami wskazującymi na możliwość odmiennego ich zachowania mogą być: a/ kierujący jest osobą starszą wiekiem – może się okazać, że ma trudności w ocenie sytuacji, jest  niezdecydowany w podejmowaniu decyzji co do kierunku jazdy, odległości i prędkości; b/ kierujący pochodzi z innej miejscowości – rozbudowana i skomplikowana (w Jego odczuciu) infrastruktura może Go wprawiać w zakłopotanie, może poczuć się niepewny i zagubiony; c/ kierujący jest osobą niepełnosprawną – może posiadać poważne dysfunkcje ruchowe, miedzy innymi ograniczenia w odcinku szyjnym i piersiowym kręgosłupa; d/ kierujący zachowuje się brawurowo i ewidentnie stwarza zagrożenie - to co widzimy może być jedynie preludium do czegoś znacznie poważniejszego w konsekwencji; e/ kierujący jest początkującym kierowcą – mogą wystąpić problemy w opanowaniu pojazdu, ocenie sytuacji i podejmowaniu trafnych decyzji w świetle przepisów.

Skrzyżowania z ruchem okrężnym. Niektórzy uczestnicy ruchu drogowego nie w pełni zdają sobie sprawę z tego, jak pożyteczne, a w wielu przypadkach wręcz zbawienne okazują się tego typu skrzyżowania. Największą awersję budzą one w środowisku początkujących kierowców, choć nie tylko. Przypomnienie celów, jakim mają służyć tzw. ronda pozwala lepiej zrozumieć obowiązujące w ich obrębie przepisy, „polubić” te skrzyżowania i prawidłowo z nich korzystać.

Otóż jazda po łuku drogi (okręgu) sprawia, że pojazd znajduje się w tzw. kwadracie prędkości, w rezultacie czego kierujący odczuwa działającą na pojazd i Jego samego siłę odśrodkową, co słusznie wzbudza pewną miarę niepokoju. W miejscu takim jak zakręt, świadomość praw fizyki skłania rozsądnego kierowcę do wyraźnego zmniejszenia prędkości. Ponadto zastosowanie znaków ustalających pierwszeństwo przejazdu oraz sygnalizacji świetlnej dodatkowo obliguje do zmniejszenia prędkości. To z kolei przyczynia się do zwiększenia ilości czasu potrzebnego do oceny sytuacji i podjęcia decyzji. Dzięki zmniejszonej prędkości pojawia się nieustanna możliwość upłynniania przeplatających się strumieni ruchu pochodzących ze wszystkich jezdni znajdujących się w obrębie skrzyżowania o ruchu okrężnym. Nie bez znaczenia jest również ułatwienie wjazdu na rondo poprzez obserwowanie głównie przestrzeni po swojej lewej stronie (w ruchu prawostronnym), podczas gdy klasyczne skrzyżowania wymuszają obserwację otoczenia po prawej stronie, na wprost i po stronie lewej. „Ronda” często umożliwiają płynny wjazd na skrzyżowanie bez konieczności całkowitej utraty energii kinetycznej poprzez zatrzymanie pojazdu, co ma znaczący wpływ na jego podzespoły i zużycie paliwa. To z kolei ściśle wiąże się z eko-jazdą, bowiem kilkadziesiąt pojazdów ruszających z miejsca nie tylko ponosi większe koszty tej operacji, ale też w konkretnym czasie i przestrzeni znacznie zanieczyszcza środowisko i zwiększa poziom hałasu. Skrzyżowania o ruchu okrężnym umożliwiają także sprawny wjazd w kierunku lewym, co w przypadku pozostałych skrzyżowań jest uciążliwe, często prowadzi do poważnych utrudnień w ruchu drogowym, powoduje zatory i przyczynia się do kolizji i wypadków drogowych. Z moich prostych obliczeń na podstawie danych pochodzących z Raportu Komendy Głównej Policji Biura Ruchu Drogowego „Wypadki Drogowe w Polsce w 2017 roku” wynika, że biorąc pod uwagę wypadki drogowe ze skutkiem śmiertelnym, szacunkowo skrzyżowania z ruchem okrężnym są bezpieczniejsze od pozostałych aż o ponad 50 razy! Dla przykładu: Łącznie na skrzyżowaniach z drogą z pierwszeństwem i równorzędnych w roku 2017 zginęło 410 osób, na skrzyżowaniach z ruchem okrężnym 8 osób. Łącznie na skrzyżowaniach z drogą z pierwszeństwem i równorzędnych rannych zostało 12 194 osoby, na skrzyżowaniach z ruchem okrężnym 611 osób – niemal 20 razy mniej!

Podsumowując kwestię skrzyżowań z ruchem okrężnym, w ogromnej mierze podnoszą one poziom bezpieczeństwa, umożliwiają względnie płynny wjazd na skrzyżowanie i sprawne dotarcie do celu, obniżają koszty eksploatacji pojazdów i – jakkolwiek by to nie zabrzmiało – w stosunku do pozostałych skrzyżowań mają znaczący wpływ na ekologię i obniżają poziom hałasu.

Myślę, że teraz na bazie powyższych informacji omówienie zasad obowiązujących na skrzyżowaniu Plac Unii Lubelskiej przebiegnie dość sprawnie, a zrozumienie ich nie będzie stanowiło większych trudności. Abym był dobrze zrozumiany, wyjaśnienia zaczynam od miejsca na skrzyżowaniu, które wskazuje czytelnik korzystając ze Street View Google, czyli znajdując się na jezdni pomiędzy ul. Bagatela, a Al. Szucha tuż przed sygnalizacją świetlną. Zaczynamy…

Skrajny prawy pas ruchu (pomiędzy ul. Bagatela a Al. Szucha, po prawej stronie wyspy) – przeznaczony wyłącznie do zmiany kierunku jazdy w prawo.

Ilustracja nr 1

W celu rozwiania wątpliwości kierującego i uczynienia tego pasa ruchu o charakterze bezkolizyjnym, Zarządca postanowił rozdzielić powierzchnię jezdni fizyczną przeszkodą wyłączoną z ruchu w postaci wyspy. Ponadto sygnalizator kierunkowy S-3 jednocześnie jest nakazem jazdy wyłącznie w prawo na najbliższym skrzyżowaniu dróg. Z tego pasa ruchu dozwolona jest jazda wyłącznie ze zmianą jej kierunku w prawo, tzn. w Al. Szucha.

Prawy pas ruchu (pomiędzy ul. Bagatela a Al. Szucha, po lewej stronie wyspy) – przeznaczony do jazdy na wprost, tzn. z wyłączeniem Al. Szucha.

Ilustracja nr 2

Warto dokładnie przyjrzeć się znakom poziomym wyznaczającym pasy ruchu bezpośrednio przed przecięciem się jezdni z Al. Szucha. Ich wyznaczenie linią przerywaną, a następnie linią ciągłą aż nadto wyraźnie wskazuje na istnienie trzech pasów ruchu do jazdy na wprost, tzn. poza Al. Szucha. Oznacza to, że mimo, iż nieco dalej na powierzchni jezdni pomiędzy Al. Szucha, a ul. Marszałkowską nie są już one wyznaczone (patrz: ilustracja nr 3), to wciąż istnieją w ilości trzech pasów ruchu, co więcej – niedopuszczalna jest zmiana pasów ruchu na tym odcinku jezdni.

Ilustracja nr 3

W tym celu wcześniej (patrz: ilustracja nr 2) wyznaczono linią przerywaną, a następnie linią ciągłą pasy ruchu, by kierujący mogli zająć odpowiednie miejsce na jezdni, a następnie kontynuować wjazd na skrzyżowanie bez dokonywania zmiany pasa ruchu. Bezpieczny przejazd jest niemal gwarantowany pod dwoma warunkami: 1. każdy kierujący zawczasu zajmie odpowiedni pas ruchu 2. Nie dokona zmiany pasa ruchu na odcinku jezdni pomiędzy Al. Szucha, a ul. Marszałkowską. Z tego pasa ruchu dozwolona jest jazda na wprost, tzn. w ul. Marszałkowską lub dalej w ul. Polną.

Środkowy pas ruchu (pomiędzy ul. Bagatela a Al. Szucha, pomiędzy wyspami) – przeznaczony do jazdy na wprost, jednak z wyłączeniem Al. Szucha, ul. Marszałkowskiej i ul. Polnej.

Ilustracja nr 4

Tym pasem ruchu powinno się zmierzać w zjazd wyłącznie w ul. Boya-Żeleńskiego, tak, jak widać poniżej na ilustracji nr 5.

Ilustracja nr 5

Lewy pas ruchu (pomiędzy ul. Bagatela a Al. Szucha, po prawej stronie środkowej wyspy) – przeznaczony do jazdy na wprost i zmiany kierunku w lewo.

Ilustracja nr 6

Z tego pasa ruchu powinno się korzystać udając się w zjazd w ul. Boya-Żeleńskiego, ul. Puławską lub w ul. Konotopa – patrz: ilustracja nr 7.

Ilustracja nr 7

Podsumowując, udzielę odpowiedzi na postawione pytania przez Pana Sławomira.

Pytanie: „1) Czy samochód z prawego pasa (pomarańczowy) może zjechać w Szucha (ma strzałkę na światłach do jazdy prosto, więc myślę, że nie), czy może zjechać w Marszałkowską (zdecydowanie tak), ale czy może z tego pasa zjechać w ulicę Polną lub jeszcze dalej w Boya - Żeleńskiego?”. Patrz: ilustracja nr 8.

Ilustracja nr 8

Odpowiedź: Może kontynuować jazdę wyłącznie w ul. Marszałkowską lub w ul. Polną. Absolutnie nie wolno mu wjechać w Al. Szucha bo do tego służy skrajny prawy bezkolizyjny pas. Nie powinien kierować się w zjazd w ul. Boya-Żeleńskiego. Wymagałoby to zmiany pasa ruchu z prawego na środkowy, co z pewnością utrudniłoby ruch drogowy i stworzyło w nim zagrożenie.

Pytanie: „2) Czy samochód z środkowego pasa może zjechać w ulicę Marszałkowską? I co w sytuacji jeśli samochód z prawego pasa chciałby zjechać w ulicę Polną (o ile może). Jeśli samochód z prawego pasa chce jechać prosto do ulicy Polnej to czy samochód z środkowego pasa chcący zjechać w Marszałkowską powinien ustąpić pierwszeństwa samochodowi z prawego pasa (pomarańczowemu)? Czyja by była wina i kto za co by odpowiadał, jeśli samochód pomarańczowy jechał prosto do ulicy Polnej a samochód z środkowego pasa uderzyłby w niego bo chciałby zjechać w Marszałkowską”.

Odpowiedź: Pojazd jadący prawym pasem ruchu w ul. Polną znajduje się na prawidłowym pasie i wykonuje prawidłowy kierunek jazdy - w ul. Marszałkowską lub w ul. Polną. Środkowym pasem ruchu kierujący powinien jechać wyłącznie w ul. Boya-Żeleńskiego - patrz: ilustracja nr 5. Nie powinien wjeżdżać w ul. Marszałkowską, ani w ul. Polną. Jeżeli to jednak uczyni, dokonuje zmiany pasa ruchu. W razie kolizji lub wypadku drogowego za sprawcę zdarzenia uznany zostanie kierujący jadący pasem środkowym i wykonujący manewr zmiany pasa ruchu na prawy. Stanie się tak z uwagi na trzy trudne do podważenia fakty: 1. kontynuował jazdę nieprawidłowym pasem ruchu 2. wykonywał manewr zmiany pasa ruchu nie zachowując szczególnej ostrożności 3. nie zastosował się do zasady prawej strony. Warto przy tym pamiętać, że wnikliwy policjant może dojść do wniosku, iż poszkodowany (jadący prawym pasem ruchu) widząc zbliżające się zagrożenie miał dostateczną ilość czasu i drogi przeznaczonej na zmianę trajektorii, hamowanie lub nawet zatrzymanie pojazdu w celu uniknięcia zdarzenia. W takim przypadku poszkodowany może zostać uznany za współwinnego zdarzenia, jednak tego typu przypadki należą do rzadkości.

Pozwolę sobie jeszcze na wyjaśnienie podniesionej przez Pana Sławomira kwestii dotyczącej miejsca na jezdni, w którym pasy ruchu nie są wyznaczone. Domniemywam, że czytelnik ma na myśli fragment jezdni pomiędzy Al. Szucha, a ul. Marszałkowską. Tu cytuję: „Mamy 3 pasy, brak znaków pionowych i poziomych” – patrz poniżej: ilustracja nr 9.

Ilustracja nr 9

W takim wypadku nie tylko musimy rozumieć, że wciąż one występują w ilości trzech (trzy rzędy pojazdów), ale także należy sobie niejako wyobrazić wyznaczenie owych pasów ruchu. Pamiętajmy, że kilkanaście metrów wcześniej zostały one wyraźnie wyznaczone – jakby naprowadzały pojazd na prawidłową trajektorię. Przykład z astrofizyki… W przypadku kuli ziemskiej nie możemy stwierdzić, że nie posiada ona ustalonego toru (trajektorii) w postaci orbity tylko dlatego, że gołym okiem nie jest ona widoczna. Podobnie na pewnych fragmentach dróg przedstawia się sprawa z pasami ruchu. Warto także się zastanowić nad powodem braku wyznaczenia pasów ruchu w tym miejscu. W moim odczuciu mnogość linii w konsekwencji krzyżujących się z liniami jezdni z ul. Szucha i układających się niemal w szachownicę, uniemożliwiałaby czytelność znaków poziomych. Odwracałoby to uwagę kierujących od znacznie ważniejszej sytuacji drogowej, a nawet wywoływałoby to u nich hipnozę drogową.

Mam nadzieję, że pomogłem. Życzę miłej i bezpiecznej jazdy.

Pozdrawiam, Marek Dworzecki

Marek Dworzecki, instruktor nauki i techniki jazdy, koordynator Ośrodka Szkolenia Kierowców i Instruktorów „AS” w Radomiu; członek Polskiego Stowarzyszenia Instruktorów Techniki Jazdy. Ekspert tyg. PRAWO DROGOWE@NEWS. Absolwent Wydziału Ekonomii kierunku Prawa i Administracji na Politechnice Radomskiej; b. bankowiec, znawca i pasjonat jakości obsługi klienta; mówca publiczny, były sportowiec. (fot. ze zbiorów Autora)