Zimą kierowcy odzwyczaili się od jednośladów na drogach. Wiosną, gdy warunki atmosferyczne są bardziej przyjazne i bezpieczniejsze dla rowerzystów czy motocyklistów, na ścieżki rowerowe oraz drogi powracają niechronieni uczestnicy ruchu drogowego. Kierujący pojazdami muszą teraz uważniej rozglądać się przy wykonywaniu manewrów, a przy wyprzedzaniu rowerzysty zawsze zwolnić i zachować odległość nie mniejszą niż 1 metr. Nie wolno wyprzedzać, jeśli nie ma możliwości zachowania tej minimalnej odległości. Nawet jeśli oznacza to, że fragment drogi trzeba przejechać za rowerem.
- Zdarza się, że kierowcy samochodów traktują rowerzystów jako uczestników ruchu drogowego drugiej kategorii. Najwyższy czas skończyć z tym myśleniem. Sezony na jednoślady będą coraz dłuższe i liczba osób wybierających taki środek transportu będzie się zwiększała, biorąc pod uwagę europejskie trendy, więc trzeba nie tylko zaakceptować ten fakt, ale zapewnić bezpieczeństwo tym niechronionym karoserią osobom - mówi Adam Bernard, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.
Przy wyprzedzaniu rowerzysty kluczowe są dwa elementy: prędkość pojazdu i odległość od jadącego rowerem. Odległość nie może być mniejsza nić 1 metr, ale najlepiej, jeśli są to 2 lub 3 metry. Ten odstęp obowiązuje także wtedy, gdy rowerzysta nie jedzie blisko prawej krawędzi jezdni lub wyprzedzamy dwóch rowerzystów jadących obok siebie albo kolumnę rowerów. - Może się zdarzyć, że rowerzysta fragmenty drogi będzie pokonywał jadąc środkiem pasa ze względu na przykład na ubytki w nawierzchni i to jadący za nim kierowca musi uważać oraz ocenić, czy może w danym momencie bezpiecznie wyprzedzać - wyjaśnia Adam Bernard, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault. Przy wyprzedzaniu kolumny rowerów manewr można rozpocząć tylko wtedy, gdy jest pewność, że jednorazowo można wyprzedzić całą kolumnę, bo samochód nie może w trakcie manewru wjeżdżać między rowerzystów tworzących tę kolumnę.
Prędkość jest równie ważna jak odległość. Różnica prędkości między autem a rowerem nie powinna wynosić więcej niż kilka - kilkanaście kilometrów na godzinę. W przeciwnym razie podmuch wiatru wywołany przez pojazd może nawet przewrócić rowerzystę i doprowadzić do tragicznego wypadku.
W niektórych sytuacjach to kierujący rowerem wyprzedza samochód. Nie każdy kierowca zdaje sobie też sprawę, że gdy skręca w prawo, musi ustąpić pierwszeństwa rowerzyście wyprzedzającemu go z prawej strony. Przed wykonaniem manewru skrętu w prawo, nawet gdy nasz zamiar zdążyliśmy już zasygnalizować, upewnijmy się w prawym lusterku, że z prawej strony nie jesteśmy wyprzedzani przez jadącego na wprost rowerzystę.
Warto też pamiętać, jak ogromne znaczenie w przypadku rowerzystów ma nagła zmiana pogody. Porywisty wiatr może zepchnąć rower na środek drogi, a nawet lekki deszcz - spowodować utratę równowagi i wywrotkę.