Ekspert wyjaśnia

Paweł Żuraw. Molestowanie w trakcie nauki jazdy

20 września 2016

b97e1b3344793247804cdaa1f79ae1c1ea24600a

Problem molestowania zawsze wywołuje w świadomości społecznej różne emocje, poruszenie i kontrowersje. Internetowa Wikipedia podaje, że molestowaniez języka łacińskiegomolestare, z języka francuskiegomolester znaczy drażnić, naprzykrzać się. Według słownika jest to zachowanie naruszającegodność osobistą,poprzez natrętne oraz uporczywe naprzykrzanie się, które najczęściej dotyczynapastowania, co jest powszechnie nieakceptowane społecznie. Tego rodzaju zachowanie jest sprzeczne znormami moralnymi i może prowadzić do czynów na granicyszantażuiwymuszeniawobec osoby molestowanej.

Problem molestowania można rozpatrywać z różnych punktów widzenia. Wyróżnić tutaj można podłoże seksualne, psychiczne, mobbing, mowę nienawiści. Najczęściej brany pod uwagę jest jednak aspekt seksualny.

Z prawnego punktu widzenia problem jest zdefiniowany przez Kodeks pracy, który w art. 18-3a mówi o równym traktowaniu w zatrudnieniu, dyskryminowaniu i naruszaniu godności pracownika, a także podporządkowaniu się pracownika molestowaniu. Kodeks karny w art. 197 stanowi, że “Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego, podlega karze pozbawienia wolności od 2 do 12 lat”. Karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat podlega także sprawca, który doprowadza inną osobę do poddania się innej czynności seksualnej, albo wykonania takiej czynności lub dopuszcza się zgwałcenia wspólnie z inną osobą.

Molestowanie seksualne w miejscu pracy może mieć również znamiona przestępstwa określonego w art. 199 Kodeksu karnego. Doprowadzenie danej osoby - przez nadużycie stosunku zależności (np. służbowego) lub wykorzystanie krytycznego położenia - do obcowania płciowego lub do poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej czynności, zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 3.

Jak widać, nie wszystkie akty prawne definiują bezpośrednio słowo “molestowanie”. Mowa jest o tzw. “obcowaniu płciowym”, do którego zmusza się kogoś, wykorzystując określone zależności.

Molestowanie seksualne może przyjmować różną postać. Mogą to być nieodpowiednie uwagi lub żarty, ponawiane propozycje spotkań, komentarze dotyczące wyglądu lub życia prywatnego. Mocniejszą formą ingerencji w prywatność jest kontakt fizyczny, niemający związku z wykonywaną pracą, jeżeli jest niechciany. Może to być np. nadmierne, łamiące społeczne konwencje zbliżenie, poklepywanie, rzekomo przypadkowe dotykanie, itp. Szczególnym przypadkiem są zachowania w sytuacji, kiedy pojawia się relacja podległości – jedna ze stron jest podwładną drugiej. Niekiedy kontakty seksualne pomiędzy osobami na różnych szczeblach hierarchii przedsiębiorstwa prowadzą do awansu lub uzyskania innych korzyści przez jedną ze stron.

Molestowanie werbalne i niewerbalne może mieć miejsce w szkołach i na uczelniach. Może się odbywać zarówno w środowiskach rówieśniczych, jak i w relacjach pomiędzy wykładowcą (nauczycielem) a uczniem.

Przeglądając zasoby internetowe, można natknąć się na artykuły opisujące molestowanie w trakcie wykonywania nauki jazdy. Nie można uznać, że osobą molestującą musi być zawsze instruktor lub instruktorka. Istnieje możliwość wystąpienia sytuacji odwrotnej, w której osobą molestującą jest uczeń lub uczennica. Ze względu na stopień relacji i zależności, bardziej prawdopodobną sytuacją może być jednak ta, w której to instruktor molestuje swoją kursantkę.

Oczywiście należy wyraźnie podkreślić, że sytuacje, w których dochodzi do molestowania podczas nauki jazdy, są marginalne. Nie słychać na co dzień o tego typu zdarzeniach. Jak w każdej grupie zawodowej są tzw. “czarne owce”, których zachowanie szkodzi dobremu imieniu danej profesji. Dlatego bardzo niesprawiedliwe są oceny społeczne, zresztą bardzo płytkie i bezrefleksyjne, kiedy słyszy się, że instruktorzy nauki jazdy to podrywacze, naciągacze, a może nawet osoby określane znacznie gorzej, wręcz wulgarnie. Tego rodzaju opinie są zbyt daleko idącymi uogólnieniami, które krzywdzą i poniżają porządnych, rzetelnych i uczciwych ludzi, do których należy spora grupa instruktorów nauki jazdy.

Jeżeli już dojdzie do sytuacji, w której instruktor molestuje osobę szkoloną, należy zaznaczyć, że jest to zachowanie niedopuszczalne i patologiczne, z prawnego i moralnego punktu widzenia. Można doszukiwać się wielu przyczyn takiego postępowania. Wyróżnić można tutaj następujące motywy:

·osoba molestująca może nie wyczuwać w swojej świadomości delikatnej granicy kontaktu cielesnego, intymnego;

·taka osoba może być nieświadoma roli jaką ma do wykonania, dotyczącej rzetelnego przekazywania wiedzy swojemu uczniowi (kursantowi);

·poziom zainteresowania drugą osobą jest na tyle silny, że przegrywa z racjonalną relacją interpersonalną;

·chęć zbliżenia się do drugiej osoby może być podyktowana prowokacyjnym zachowaniem potencjalnej ofiary;

·osoba molestująca może być pod silnym wpływem bodźców pobudzających jej wyobraźnię, a następnie jej seksualność, czego efektem jest bezwzględna chęć rozładowania napięcia emocjonalnego;

·zachowanie osoby molestującej może być podyktowane doświadczeniami z przeszłości, a także silnym nagromadzeniem pewnych obrazów, pochodzących z wyobrażeń, a także mediów, internetu itp.;

·osoba molestująca może cierpieć na zaburzenia emocjonalne, które są efektem określonej jednostki chorobowej.

Powyższe przykłady zachowań pokazują, że problem molestowania bardzo silnie związany jest ze sferą ludzkiej psychiki. Psychika to termin, który odnosi się do całokształtu procesów oraz dyspozycji psychicznych człowieka. Jeżeli mówimy o psychice, należy zaznaczyć, że powszechnie uważa się, iż może być ona u niektórych ludzi mocna, a u innych słaba. Ludzie o słabej psychice mają większe skłonności do zachowań emocjonalnych. Kontrola reakcji jest u nich słabsza. Mówiąc krótko, hamulce nie działają tak jak trzeba. U takich osób wystarczy mały bodziec, niewielkie pobudzenie emocjonalne, aby nastąpił rozwój wszelkich odruchów (niekiedy niekontrolowanych).

Weźmy przykładowo pod uwagę różnego rodzaju obrazy, które mamy sposobność oglądać. Mogą to być filmy, zdjęcia, a także osobiste doświadczenia. Na niektórych ludzi oddziałują one bardzo mocno, do tego stopnia, że chcą oni przeżyć to samo co inni. Takie osoby często wpadają w pułapkę wymyślonej fabuły, która nastawiona jest na zaprogramowanie określonych działań potencjalnego widza. W tą pułapkę najczęściej wpadają mężczyźni.

Nie wszystko co oglądamy, przeżywamy i o czym myślimy, jest złe. Ale w tej sytuacji rodzi się inne, choć podobne pytanie: Czy z kolei wszystko, czego doświadczamy, o czym myślimy i co oglądamy, jest rzeczywiście dobre, korzystne, potrzebne i moralne?

Jak można się bronić przed określonymi zachowaniami, choć niektórzy mogą uznać, że doświadczają reakcji naturalnych, nie wymagających jakichkolwiek przeciwdziałań? Patrząc z męskiego punktu widzenia potwierdzimy, że podziwianie pięknych kobiet jest jak najbardziej naturalną i zdrową reakcją. Tylko nienaturalnym i niemoralnym odruchem jest porzucanie np. swojej żony dla pięknej, młodziutkiej, długonogiej blondynki (często używa się poniżającego stwierdzenia: wymiana na lepszy, nowszy “model”).

Ktoś powie, że najprostszą metodą obronną w tej sytuacji jest zaniechanie wszelkich czynności, które powodują wzrost napięcia emocjonalnego, seksualnego, a może nawet takiego, które wywołuje reakcje patologiczne. Nie jest to takie proste i nie polega na przyciśnięciu klawisza z napisem OFF. Mózg ludzki koduje pewne rzeczy dokładniej niż nie jeden najlepszy komputer. Co wówczas jest potrzebne? Z pewnością niezbędna jest praca nad sobą, może nawet terapia, aby “wyjść” i wyleczyć się z określonych nałogów.

Niestety, nasze zachowania mogą przerodzić się w chorobę i trzeba mieć tego pełną świadomość. Pozorna przyjemność może stać się wcześniej czy później wielkim cierpieniem i utrapieniem. Nie ma nic gorszego jak publiczne oskarżenie związane z niemoralnym zachowaniem, a w związku z tym możliwe rozluźnienie relacji rodzinnych, rozstania, a nawet rozwody. Przez nieodpowiedzialne zachowanie można zniszczyć wszystko, dorobek dotychczasowego życia.

A co można doradzić osobie, która jest molestowana? Jeżeli dotyczy to sfery nauki jazdy, można i chyba należy pomyśleć o zmianie instruktora. Najlepszym sposobem jest definitywne odcięcie się od osoby toksycznej, zerwanie z nią jakichkolwiek relacji zawodowych, służbowych. W dobie tak szerokiej oferty szkoleniowej, nie powinien to być jakiś większy problem. Sprawę można również zgłosić do odpowiednich organów ścigania. Składając tego rodzaju skargę, trzeba jednak mieć pełne przekonanie o braku winy ze swojej strony.

Jako instruktorzy miejmy świadomość, że każde nasze (zwłaszcza negatywne) zachowanie może być szybko zdemaskowane. Nie ulegajmy niepotrzebnym emocjom i pokusom, bo mogą one nas całkowicie zniszczyć. Cena naszego zachowania może być bardzo wysoka. Polecam wpisanie w wyszukiwarce internetowej pojęcia “Wierność jest sexy”. Jest to naprawdę możliwe.

Paweł Żuraw

edc7ef9a337e54677bf89b5fc56d915d305e0c94

 

Dr inż. Paweł Żuraw- instruktor nauki jazdy od 1998 r. Posiada uprawnienia instruktorskie kat. A, B, C, D, kwalifikacje instruktora techniki jazdy kat. B, C oraz uprawnienia egzaminatora kat. B. Pracownik naukowo - dydaktyczny Społecznej Akademii Nauk w Łodzi - Wydziału Zamiejscowego w Świdnicy.

(549-76 fot. ilustracyjne J. Michasiewicz oraz 549-77 fot. autora)