Pytanie: Czy zawsze trzeba sporządzić tzw. zgłoszenie szkody w przypadku kolizji za granicą?
Odpowiedź: Tak. Załóżmy, że jesteśmy poszkodowani wypadku we Francji. Pierwszym krokiem jest spisanie tzw. zgłoszenia szkody. Jeśli takiego formularza nie mamy (można go pobrać ze strony www.pbuk.pl), wystarczy spisać na kartce dane sprawcy szkody m.in. polisy, nazwę ubezpieczyciela, dane indentyfikacyjne samochodu oraz sprawcy i narysować rysunek poglądowy. To niezbędne, jeśli będziemy chcieli dostać odszkodowanie z OC sprawcy. Jeśli mamy polisę AC z opcją assistance, czyli pomocy w razie wypadku czy awarii, trzeba zadzwonić na call center, zgłosić szkodę i poprosić o interwencję. Będzie ona polegała na odholowaniu samochodu do warsztatu i pokryciu kosztów jego naprawy. W tym czasie – w zależności od wariantu polisy – można dostać samochód zastępczy lub liczyć na zorganizowany transport kolejowy czy autobusowy lub noclegi do czasu naprawy auta. Z polisy AC mogą być pokryte koszty naprawy auta, ale nie koszty leczenia czy rekonwalescencji po wypadku. Tu trzeba będzie korzystać z polisy OC sprawcy wypadku lub swojej polisy ubezpieczenia kosztów leczenia za granicą, jeśli taką mamy. Na szczęście w większości krajów będziemy mogli liczyć na holowanie zorganizowane przez towarzystwo sprawcy wypadku. Jeśli tak się nie stanie, trzeba pamiętać o odebraniu faktury od holującego, bo te koszty są refundowane z polisy OC sprawcy. Niestety w takim wypadku musimy sami zatroszczyć się o pieniądze na zagraniczną naprawę.
Pytanie: Czy o odszkodowanie za wypadek za granicą można walczyć już po powrocie do kraju?
Odpowiedź: Tak. Po powrocie do Polski trzeba zgłosić się do Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Biuro na podstawie danych dotyczących sprawcy szkody przekaże informację, w jakim zakładzie ubezpieczeń sprawca zdarzenia był ubezpieczony oraz kto jest jego reprezentantem ds. roszczeń działającym w Polsce. Zwykle będzie to jakieś polskie towarzystwo, ewentualnie firma assistance. Ono przeprowadza postępowanie likwidacyjne. Jeśli nie zamknie sprawy do 90 dni od daty zgłoszenia roszczenia, w ciągu 60 dni nie zlokalizowano kto był ubezpieczycielem albo nie ma ustanowionego reprezentanta, wkracza PBUK, które pełni funkcję organu odszkodowawczego. Ono likwiduje szkody i domaga się zwrotu wypłaconych pieniędzy od ubezpieczyciela sprawcy szkody.