Jedno fałszywe prawo jazdy i sześć powiązanych z tym osób - taki efekt rutynowej kontroli drogowej prawdopodobnie znajdzie swój finał w sądzie. Zatrzymani usłyszą zarzuty, a policjanci będą sprawdzać w jaki sposób doszło do przerobienia dokumentu.
W nocy policjanci z koszalińskiej drogówki zatrzymali do kontroli kierowcę skody. Mężczyzna okazał im niezbędne dokumenty. Mundurowych zaniepokoił blankiet prawa jazdy, gdyż wyglądał na niedokładnie sklejony. Policjanci sprawdzili kierowcę w systemie i okazało się, że 39-latek nigdy nie posiadał uprawnień do kierowania. Mężczyzna został zatrzymany, a sfałszowany dokument zabezpieczony. Sprawą zajęli się policjanci z Wydziału do Walki z Korupcją i Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie. Ustalili, że 39-latek nabył dokument za 4 tysiące złotych. Nigdy nie posiadał uprawnień do kierowania i stwierdził, że łatwiej będzie kupić prawo jazdy. Fałszerstwo wyszło na jaw przy pierwszej kontroli drogowej, do jakiej 39-latek został zatrzymany. Nie zdawał sobie sprawy, że w policyjnych bazach danych łatwo ustalić status każdego kierowcy i numery posiadanych przez niego dokumentów. Policjanci z Wydziału PG jeszcze tego samego dnia zatrzymali pięć osób powiązanych z przerobionym prawem jazdy. Ustalili, że 39-latek skontaktował się z kolegą z pracy, który zadeklarował możliwość załatwienia dokumentu. W ten sposób zapłacone pieniądze przeszły przez cały łańcuszek powiązanych ze sobą osób, a ostatnia z nich otrzymała 3 tysiące złotych za usługę. Policjanci sprawdzają, kto jest ostatnim ogniwem i przerobił zakupione prawo jazdy. Dziś wszyscy zatrzymani usłyszą zarzuty. 39-letni kierowca odpowie za posłużenie się fałszywym dokumentem, a pozostałe pięć osób za pomocnictwo w tym procederze.
Za takie przestępstwo grozi do 5 lat pozbawienia wolności.