News tygodnia

J. Michasiewicz: Ból, żal i łzy - terroryzm przy użyciu samochodu (korespondencja z Nicei)

14 lipca 2016

6b32363be1deebcab8b7a41d72512cc8de4e3d6c

(542-1)

14. lipca 2016 r. We Francji święto narodowe - rocznica zdobycia Bastylii. Mottem jest: Liberté-Égalité-Fraternité - czyli Wolność,Równość, Braterstwo. W Nicei na Lazurowym Wybrzeżu tłumy turystów i mieszkańców miasta, tradycyjnie całymi rodzinami, wyszły na nadbrzeżną promenadę - Promenade des Anglais, przyglądać się imponującym fajerwerkom. Godzina 22.30. w gęstniejący tłum wjeżdża rozpędzona biała ciężarówka (19 ton) i przez dwa kilometry, metr po metrze, zabija ludzi. Na amatorsko zrobionych fragmentach filmów widać, iż przyspiesza, zmienia kierunek, precyzyjnie wybiera grupy zdezorientowanych spacerowiczów. Zabezpieczający imprezę żołnierze strzelają do mordercy. Kierowca-terrorysta też strzela do tłumu i w końcu ginie zastrzelony. Minęło pół godziny tragedii i masakry. Okolicę i miasto ogarnia chaos, biegnący ludzie próbują się chronić w hotelach, restauracjach, na parkingach podziemnych, byle dalej od ulicy. Mer miasta zaleca mieszkańcom, aby nie wychodzili z domów. Mieszkańcy przygarniają turystów. Kierowcy taksówek wywożą ludzi z Promenade des Anglais za darmo. W Palais de la Méditerranée powstaje szpital polowy. Pierwsze doniesienia mówią o 50 zabitych i ponad 130 rannych, jednak ranek przynosi tragiczną liczbę 84 zabitych (w tym 10. dzieci); 25 jest podłączonych do aparatury podtrzymującej życie, łącznie 52. w stanie krytycznym i około 200 rannych. Zaczynają się poszukiwania zaginionych. Władze ogłaszają stan kryzysowy Przybywa lokalny oddział antyterrorystyczny RAID, policyjni komandosi; oddział specjalny żandarmerii narodowej. To może wskazywać na obawy kolejnych ataków.

Zaledwie kilka godzin wcześniej prezydent Francois Hollande, oświadczył, że stan wyjątkowy wprowadzony 13 listopada 2015 r., po ataku terrorystów na paryski klub Bataclan, zostanie zniesiony za 10 dni. Już po nicejskiej tragedii eksperci podkreślają, ze z departamentu Alpes-Maritimes, którego stolicą jest Nicea, pochodzi najwięcej francuskich bojowników, którzy ruszyli do Syrii walczyć po stronie Państwa Islamskiego. Dwa dni później Daesz (Państwo Islamskie) oficjalnie przyznaje się do ataku. Zabójca to 31-letni mieszkaniec Nicei, urodzony w Tunezji. Taktyka terrorysty przypomina tę, do jakiej zachęcał Syryjczyk Abu Mohammed Al-Adnani (nazywany "ministrem zamachów" ISIS) - komentuje dziennik "Le Parisien". Zachęta do zabijania brzmiała: - “Jeśli nie możesz strzelać ani wysadzić bomby, zrób wszystko, żeby znaleźć się sam na sam z amerykańskim i francuskim niewiernym, rozbij mu czaszkę kamieniem, zabij nożem, stratuj samochodem, wyrzuć z klifu, uduś albo otruj".

Pierwsze komentarze, pierwsze pytania: Czy terrorysta był “samotnym wilkiem”? Czy był powiązany z grupą terrorystyczną? I najważniejsze – Dlaczego, jakim sposobem, ciężarówka znalazła się na zamkniętej dla takich pojazdów Promenadzie? Dlaczego tak liczne zgromadzenie publiczne nie było szczelnie chronione i to w czasie gdy w kraju obowiązuje stan wyjątkowy i najwyższy stopień pogotowia antyterrorystycznego? Dlaczego nie zrobiono blokady całej trasy? Dlaczego policjanci nie strzelali w koła pojazdu, aby go unieruchomić, a w kabinę i to lewą jej stronę? Dlaczego nie mieli broni maszynowej, a tylko pistolety? itd. itp.

Ogłoszono żałobę narodową. Francuzi mówią – nie boimy się. Musimy być ostrożni, Francja jest pod groźbą terroryzmu islamskiego, ale to jest nasza Francja. Płaczą, w miejscu znaczonym krwią zabitych składają kwiaty, listy... zabawki. Nadal szukają bliskich. W szpitalu jest dziecko, nikt się po nie nie zgłasza...

Z Nicei Jola Michasiewicz (PRAWO DROGOWE@NEWS)

Źródła „NICE-MATIN” 15.7.2016 „La Provence com.” 15.7.2016 Soud Ouest 15.7.2016 Le Parisien – nawoływanie do ataków z samochodu BFM TV - ACTUALITE PRAWO DROGOWE@NEWS – 14.7.2016.J. Michasiewicz: „Jeszcze beztroski poranek na Promenade des Anglais w Nicei – fotoreportaż”