News tygodnia

Marcin Kukawka. Kto uczy jeździć, sam nie może stać w miejscu

26 października 2026

Marcin Kukawka. Kto uczy jeździć, sam nie może stać w miejscu
Mgr inż. Marcin Kukawka, instruktor nauki i techniki jazdy, Stały biegły sądowy przy SO w Poznaniu (fot. ze zbiorów Autora)

Instruktor nauki jazdy uczy umiejętności od których zależy ludzkie życie. Każdy kursant, który odbiera prawo jazdy, zabiera ze sobą na drogę nie tylko uprawnienia, ale też nawyki, odruchy i sposób myślenia wyniesione z naszych zajęć. Dlatego jestem przekonany, że w tym zawodzie nie ma miejsca na stanie w miejscu.

Poważanie nie przychodzi razem z uprawnieniami

Zawód instruktora jest bardzo odpowiedzialny i coraz częściej tak właśnie jest postrzegany. Szacunek społeczny nie jest jednak dany raz na zawsze. Zdobywa się go codzienną pracą: rzetelnością, kulturą osobistą, wiedzą i jakością szkolenia, którą kursant i jego rodzice widzą od pierwszej jazdy.

Jeśli chcemy, by instruktor kojarzył się z profesjonalistą, a nie z „towarzyszem od krążenia po trasach egzaminacyjnych”, musimy prezentować naprawdę wysoki poziom usług i wiedzy. To oznacza także uczciwe przyznanie, że wiedza zdobyta przy uzyskiwaniu uprawnień z czasem się starzeje.

Zmieniają się przepisy, zmieniają się samochody, zmienia się też sam ruch na naszych drogach. Kto chce za tym nadążać, musi się szkolić i rozwijać - regularnie, a nie od przypadku do przypadku.

Więcej niż ekspert od przepisów

Znajomość przepisów to fundament, ale nie istota tej pracy. Instruktor jest przede wszystkim specjalistą od bezpiecznej jazdy. To on jako pierwszy wprowadza młodego człowieka w świat motoryzacji i to w dużej mierze od niego zależy, jakim kierowcą ten człowiek się stanie.

Czy będzie przewidywał, czy tylko reagował? Czy zapanuje nad pojazdem także wtedy, gdy coś pójdzie nie po jego myśli? Czy będzie pamiętał, że odpowiada nie tylko za siebie, ale też za przewożonych pasażerów i innych uczestników ruchu? Odpowiedzi na te pytania rodzą się właśnie na kursie - w samochodzie, obok instruktora.

Egzamin sprawdza określone minimum umiejętności. Instruktor kształtuje to, co zostaje z kierowcą na lata.

Motoryzacja nie czeka

Jeszcze niedawno ABS był nowinką, dziś mało kto pamięta samochód bez niego. Współczesne auta same hamują przed przeszkodą, pilnują pasa ruchu, odczytują znaki, ostrzegają przed pojazdem w martwym polu i utrzymują odstęp od poprzedzającego. Coraz więcej z nich ma napęd hybrydowy lub elektryczny, który zachowuje się inaczej niż klasyczny silnik spalinowy.

Nasz absolwent może już nazajutrz po egzaminie usiąść za kierownicą auta nowocześniejszego niż to, na którym się uczył. Powinien wiedzieć, co te systemy potrafią, a przede wszystkim - czego nie potrafią. Nadmierne zaufanie do elektroniki to dziś realne zagrożenie na drodze.

Żeby mówić o tym mądrze i wiarygodnie, instruktor sam musi te rozwiązania znać i rozumieć. A ponieważ co roku pojawiają się kolejne, poznawanie ich nie może być jednorazowym wysiłkiem.

Najlepsza szkoła: praktyka z prawego fotela

W mojej ocenie najlepszym sposobem, by jednocześnie nadążać za nowinkami i realnie podnosić kwalifikacje, jest cykliczne szkolenie praktyczne. Takie, po którym instruktor wraca do pracy z nowymi umiejętnościami, a nie tylko z kolejnym zaświadczeniem w segregatorze.

Jednym z najlepszych miejsc do tego jest Ośrodek Doskonalenia Techniki Jazdy. Tam można bezpiecznie odtworzyć sytuacje, których na co dzień nie da się ćwiczyć na drodze: nagły poślizg, przeszkodę wyrastającą tuż przed maską, hamowanie awaryjne na śliskiej nawierzchni. Ważne jednak, by takie szkolenie nie kończyło się na samej technice kierowania.

Instruktor siedzi przecież po prawej stronie. Jego zadaniem jest przewidzieć błąd kursanta, zareagować na czas i opanować sytuację, w której to nie on trzyma kierownicę. To zupełnie inne umiejętności niż jazda z fotela kierowcy - i właśnie je warto doskonalić najbardziej.

Od przekonania do praktyki

Właśnie z takiego myślenia wyrosły warsztaty dla instruktorów, które w tym roku organizuje HigH Szkoła Jazdy - ośrodek szkolenia kierowców z dodatkowym poświadczeniem we współpracy ze Skoda Auto Szkoła działającą w Poznaniu.

Zajęcia praktyczne poprowadzą m.in. certyfikowani instruktorzy i trenerzy ADAC. Program ułożyliśmy tak, by rozwijał jednocześnie dwie rzeczy: warsztat szkoleniowy instruktora oraz umiejętność reagowania w sytuacjach niebezpiecznych z miejsca obok kursanta. Szkolenie na tak nowoczesnym obiekcie to realna szansa na podniesienie kwalifikacji, a nie odhaczenie kolejnej formalności.

Znajdzie się też czas i miejsce na realizację ustawowego programu warsztatów. Część zajęć teoretycznych poprowadzi m.in. policjant Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. Obok niego wystąpią doświadczeni instruktorzy nauki jazdy, biegli zarówno w przepisach, jak i w metodyce szkolenia.

Uczestnicy wezmą też udział w dodatkowym programie poświęconym nauce jazdy po drogach szybkiego ruchu, w tym po autostradach. Jazda lewym pasem bez potrzeby, zbyt mały odstęp, nieumiejętne włączanie się do ruchu czy kłopot z korytarzem życia to wciąż codzienny obraz tych dróg. Chcemy przeszkolić kadry, które w całej Polsce będą uczyć kursantów świadomej i bezpiecznej jazdy także tam, gdzie prędkości są najwyższe, a margines błędu najmniejszy.

Inwestycja, która wraca

Instruktor, który przestaje się uczyć, z czasem zaczyna uczyć gorzej - nawet jeśli robi to z pełnym zaangażowaniem. Regularne doskonalenie to nie przykry obowiązek, tylko wyraz szacunku dla kursantów, dla naszego zawodu i dla wszystkich, z którymi nasi absolwenci będą dzielić drogę.

Każda godzina poświęcona na własny rozwój wraca potem wielokrotnie: w postaci kierowców, którzy jeżdżą przewidująco, spokojnie i bezpiecznie. Warto o tym pamiętać, planując kolejny sezon pracy.

Mgr inż. Marcin Kukawka, instruktor nauki i techniki jazdy, stały biegły sądowy przy SO w Poznaniu