Przegląd prasy

A na drogach pijani kierowcy! Nr 300

1 czerwca 2009

Pijany tatuś wiózł 10-miesięczne dziecko - Policjanci z Kłomnic zatrzymali wczoraj 27-letniego mężczyznę, który wsiadł za kierownicę auta po pijanemu, a jakby tego było mało zabrał z sobą 10 -miesięcznego synka. Tatuś miał 2 promile alkoholu w organizmie a także sądowy zakaz prowadzenia samochodu do 2012 roku. Za jazdę w stanie nietrzeźwym oraz narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Około 21:20 pod Kłomnicami, policjanci zatrzymali kierującego samochodem m-ki Fiat 126p. W samochodzie, oprócz kierowcy, siedział w foteliku 10-miesięczny chłopczyk. Policjanci wyczuli alkohol od kierującego. Po sprawdzeniu okazało się, że kierowca jest pijany. 27-letni Zbigniew S. miał 2 promile alkoholu w organizmie. Policjanci ustalili również, że mężczyzna naruszył sądowy zakaz jazdy wszelkimi pojazdami - prawo jazdy zostało mu bowiem zatrzymane do 2012 roku. 27 -letni mieszkaniec powiatu częstochowskiego odpowie za jazdę po pijanemu i za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia. Za te czyny grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.

25-latek zaparkował w kamienicy - 25-latek po drodze ściął dwa znaki, a potem z dużą prędkością uderzyło w ścianę jednego z budynków. Kilkadziesiąt cegieł runęło na chodnik i maskę samochodu. Siła uderzenia była tak duża, że częściowo naruszona została konstrukcja budynku - opowiada mł. asp. Kamil Tomaszczuk z podlaskiej policji.

Pijany kierowca zabił własną matkę - 30-letni kierowca jechał z matką fiatem seicento. Na prostym odcinku drogi uderzył w stojącego na poboczu busa. Prawdopodobnie próbował go wyminąć, dlatego do zderzenia doszło od strony pasażera. - Warunki do jazdy były bardzo dobre. Na drodze nie ma kolein - mówi nadkomisarz Sławomir Cielniak z Komendy Powiatowej Policji w Łęcznej. Kierowca nie miał przy sobie prawa jazdy - prawdopodobnie wcześniej mu je zatrzymano. Miał we krwi ponad 3 prom. alk. Fiat jest kompletnie zniszczony. Na miejscu zginęła 64-letnia pasażerka Fiata. Kierowca nie doznał poważniejszych obrażeń. Został zatrzymany, a jak wytrzeźwieje, usłyszy zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Grozi za to do 8 lat więzienia. Ale kara może być podwyższona o połowę, bo sprawca wypadku był pijany. Może więc trafić za kratki nawet na 12 lat.

Słowa kluczowe alkohol pijani kierowcy