Przegląd prasy

Dlaczego popularność pojazdów elektrycznych jest mała?

4 czerwca 2013

2b9b5a5414cd0907d64fe901837e75a413e6a6b4

(Fot.: PD@N 466-134jm)

Polskie miasta zaczynają zachęcać do korzystania z pojazdów elektrycznych. A co robią realnie, obok tej oczywistej zachęty. I tak dla przykładu władze Wrocławia przeznaczyły 200 tys. zł na dofinansowanie budowy stacji zasilania dla tych pojazdów (Wrocławski System Ładowania Pojazdów Elektrycznych liczy dziś 10 stacji). Natomiast w Katowicach, od kwietnia posiadacze samochodów elektrycznych mogą za darmo parkować w strefie płatnego parkowania. W Szczecinie mogą wykupić roczny karnet parkingowy w strefie za 10 zł. Tarnów też wprowadził ulgi w opłatach za parkowanie. W Krakowie obiecano darmowe parkowanie oraz możliwość jazdy po buspasach i wjeżdżania do stref wyłączonych z ruchu (np. Rynek). Statystyk ilości użytkowanych pojazdów na prąd jeszcze w Polsce nie ma. W latach 2011-2012 w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców zarejestrowano 70 nowych pojazdów na prąd. Kupują je głównie firmy jako element działań marketingowych, np. jedna z korporacji taksówkowych oferuje podróż takim pojazdem. Autor artykułu zamieszczonego w “Gazecie Wyborczej” stawia interesujące pytanie - “Dlaczego popularność samochodów elektrycznych nie rośnie u nas równie szybko jak w zachodniej Europie?” W odpowiedzi mówi o barierze wysokiej ceny zakupu pojazdu (150-200 tys. zł); o krótkim zasięgu jazdy (od 120 km latem do 80 km zimą), o małej liczbie stacji ładowania. A więc jaka ta przyszłość?