Przed weekendem na węźle Sośnica przy zjeździe z A1 na A4 uruchomiono fotoradar. To tylko pozornie rutynowa informacja. Dlaczego? Bo jest to pierwszy krajowy fotoradar na autostradzie. - Jestem przekonany, że ten jedyny fotoradar działający na autostradzie nie będzie rodzynkiem, jeżeli chodzi o sieć autostrad i ekspresowych - komentował Marek Konkolewski, dyrektor Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym. Dodał: - To przełom, bo przez lata na sieci najszybszych tras w Polsce nie było żadnego fotoradaru. - Wierzę w to, że autostrady bądź też drogi ekspresowe też będą objęte nadzorem tych doskonałych, bardzo precyzyjnych urządzeń. Drogowcy rozpatrują możliwość instalacji tych urządzeń także na innych odcinkach autostrad i dróg ekspresowych. Tymczasem precyzyjnie analizują efekty działania pierwszego z nich.
- Uważam, że brak fotoradarów, albo ich niewielka liczba jest jednym z winowajców tego, że mamy bardzo dużo wypadków w Polsce - tłumaczy profesor Andrzej Szarata z Politechniki Krajowskiej. - Po prostu nie było u nas takiej praktyki, aby tego typu urządzenia były montowane na autostradach, ale wydaje mi się, że należy rozpocząć o tym dyskusję i takie kroki podjąć - twierdzi Szarata.
Jak się informuje stacja TVN24 - Polska wysłała już do Unii Europejskiej prośbę o dofinansowanie zakupu rejestratorów prędkości na polskie trasy szybkiego ruchu. Inspekcja Transportu Drogowego liczy na odpowiedź z Brukseli w ciągu kilku tygodni.(jm)