
(186-4)
MZK postanowił ostatecznie rozprawić się z gapowiczami, którzy odmawiają zapłaty mandatów. Już wkrótce pierwsze nazwiska bialczan trafią na czarną listę w Krajowym Rejestrze Długów. A to oznacza m.in., że nigdzie nie dostaną nawet złotówki kredytu. Katarzyna Torba z Krajowego Rejestru Długów opowiada nam typową historię. - 26-letni Marcin planuje ślub. Rodzice w prezencie kupili mu mieszkanie, a on chce go wyposażyć, kupując meble i sprzęt AGD na raty. Niestety, żaden ze sklepów nie zechce z nim rozmawiać. Jego nazwisko figuruje bowiem w Krajowym Rejestrze Długów. Skąd się tam wziął? Pan Marcin z trudem przypomniał sobie zdarzenie sprzed trzech lat. Jechał miejskim autobusem na randkę z przyszłą żoną. Nie miał biletu. Kontroler wręczył mu mandat. Nie pierwszy i nie ostatni. Marcin, jak to miał w zwyczaju, nie zapłacił. Nie przewidział, że w ten sposób utrudni sobie start w dorosłe życie - kończy opowieść Katarzyna Torba.