Kierowcy parkujący w centrum miasta na płatnych postojach lekceważą parkomaty i nie wykupują biletów. Od wprowadzenia urządzeń liczba nałożonych kar wzrosła dziesięciokrotnie! We wrześniu 210 parkomatów zastąpiło ok. 120 parkingowych. Urządzenia postawiła firma CoolAR. Urzędnicy liczyli na większe zyski i jak się okazało, nie mylili się. Gdy za pobieranie opłat odpowiadali ludzie, dochód z parkingów wynosił ok. 200 tys. zł miesięcznie. Po ustawieniu na ulicach Łodzi urządzeń, w których można kupić bilet, wpływy do miejskiej kasy zwiększyły się niemal dwukrotnie. W październiku zebrano 300 tys. zł, a w listopadzie prawie 400 tys. Firma CoolAR z każdego 1000 zł, który trafia do maszyny, otrzymuje 380 zł. W zamian dba, by parkomaty działały poprawnie. Zarząd Dróg i Transportu podobną kwotę wcześniej płacił parkingowym. Urzędnicy zdziwili się jednak, gdy okazało się, że oprócz dochodów z biletów wzrosła również liczba nałożonych kar za niewykupienie biletu. - Gdy byli parkingowi, miesięcznie z opłat dodatkowych mieliśmy średnio 6 tys. zł. Teraz jest 60 tys. - mówi Sławomir Kaźmierczak, zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Transportu. - Kierowcom wydaje się chyba, że jeśli nikt za nimi nie biegnie, by zapłacili za postój, to nie muszą tego robić. Dziwią się, gdy później przychodzi do nich pismo. Niektórzy kierowcy przyznają, że czasami zdarza się im nie zapłacić za postój. - Gdy zapomnę zabrać drobnych, to liczę na szczęście, że nie będzie kontroli. Często jest jednak tak, że zakupy albo spotkanie przedłużą się i nie chce się biec, by dokupić bilet. Niestety, dostałem już tak jeden mandat - mówi pan Krzysztof, kierowca opla. Skąd takie różnice w zyskach i nałożonych karach po wprowadzeniu parkomatów? - Wcześniej funkcję kontrolną po części sprawowali również parkingowi. Nie chcę nikogo posądzać, ale gdy zaproponowaliśmy parkingowym pracę za takie same pieniądze jak zarabiali oficjalnie pobierając opłaty za postój, nikt się do nas nie zgłosił - mówi Kaźmierczak. Nad tym, czy kierowca zapłacił za parking, czuwa 10 kontrolerów. Gdy za szybą nie zobaczą wykupionego biletu, nakładają karę. Dodatkowo, by mieć dowód fotografują auto oraz przednią szybę. Następnie nakładają tzw. opłatę dodatkową w wysokości 50 zł. Urzędnicy są zadowoleni z parkomatów. W połowie przyszłego roku za postój w centrum miasta będzie można najprawdopodobniej zapłacić przez telefon komórkowy. Trwa również przetarg na kartę miejską, dzięki której kierowcy nie będą musieli nosić zawsze ze sobą drobnych.