Przegląd prasy

Transport publiczny – nowa organizacja. Kto będzie kontrolował? Kto i kogo karał?

26 marca 2020

Transport publiczny – nowa organizacja. Kto będzie kontrolował? Kto i kogo karał?
Rafał Trzaskowski, prezydent m.st. Warszawy. Konferencja prasowa, 25.3.2020 r. (fot. Urząd m.st. Warszawy)

W związku obostrzeniami dotyczącymi zakazu gromadzenia się i obowiązującym od wczoraj rozporządzeniem ministra zdrowia transporty miejskie w całym kraju pracują nad zmianami organizacji komunikacji miejskiej w dobie koronawirusa, chcą zapewnić pasażerom i kierowcom maksymalne bezpieczeństwo.

W Warszawie. Rafał Trzaskowski, prezydent m.st. Warszawy na wczorajszej konferencji prasowej poświęconej właśnie temu powiedział: - Dzisiaj na ulice Warszawy wyjechało maksimum autobusów i tramwajów, odpowiednio 1440 i 382 pojazdy. Chcemy zapewnić bezpieczeństwo, ale w sposób elastyczny. Tymczasem od rządu dostajemy sprzeczne sygnały. Główny Inspektor Sanitarny skierował do nas pismo, żeby przywrócić stały tygodniowy rozkład jazdy, podczas gdy w rządowym rozporządzeniu nakłada się na nas obowiązki wymagające właśnie elastyczności. Zdecydowanie łatwo nie mają. Przypomnijmy na mocy znowelizowanego rozporządzenia dotyczącego stanu epidemii na terenie RP od wczoraj, w środkach transportu może jednocześnie podróżować, nie więcej osób niż połowa liczby miejsc siedzących. W stolicy monitorują obciążenie komunikacji miejskiej i na bieżąco wprowadzają korekty. - Podobnie jak inne miasta w Polsce, musimy rozsądnie gospodarować kadrą osobową kierowców i motorniczych. Naszym priorytetem jest zapewnienie ciągłości komunikacji. Znając swoje możliwość możemy zastosować elastyczne podejście. To my dokładnie wiemy jak wygląda sytuacja, jeśli chodzi o komunikację miejską. Dlatego jeszcze dziś prześlemy do rządu pytania o to jak interpretować przepisy. Chcemy, aby przekaz był spójny - mówi prezydent stolicy.

Pozostaje wiele pytań i trudnych odpowiedzi. Wśród pytań znajdą się m.in. kwestie związane ze sposobem, w jaki ma być kontrolowana liczba pasażerów w pojazdach? Jak weryfikować zapełnienie w pociągach metra czy dwu wagonowych składach metra? Czy należy zakryć co drugie siedzenie w pojeździe? Na razie w pojazdach eksponowane są plakaty informacyjne dotyczące konieczności zachowania odstępów. Podobne informacje pojawią się na przystankach. Przygotowany został również spot, który jest emitowany na ekranach w pojazdach komunikacji miejskiej - jest w nim mowa min. o zachowaniu odstępu, nierozmawianiu przez telefon, planowaniu podróży, aby była jak najkrótsza. Opracowywane są również plakaty z informacją, jaką liczbę pasażerów może zabrać dany pojazd, które zostaną umieszczone przy wejściach do pojazdów. Dla przykładu w autobusie przegubowym będzie mogło podróżować około 20 pasażerów, podobnie w tramwaju typu SWING (o długości 33 metrów), a w składzie metra około 120 pasażerów.

Kontrolujący. Kierowcy, kontrolerzy oraz pracownicy nadzoru ruchu - to na nich spadnie obowiązek wcielenia w życie nowych, ostrzejszych przepisów dotyczących liczby pasażerów w komunikacji miejskiej. Nie jest to łatwe, gdy z przystanku na przystanek zmienia się liczba pasażerów. Wrocławskie MPK zapowiada, że na przystankach węzłowych i wybranych pętlach za liczbę osób w pojazdach będą odpowiadać kontrolerzy biletowi oraz pracownicy Nadzoru Ruchu MPK. Jak kontrolować? Kogo wypraszać?

Karani. Chcą karać kierowców. Gen. insp. Jarosław Szymczyk, komendant główny Policji na wczorajszej konferencji w MSWiA mówił, iż policjanci będą kontrolować, czy komunikacja miejska nie jest przepełniona. Sprawdzą, czy zgodnie z nowymi zasadami w autobusie, tramwaju lub metrze zajęta jest maksymalnie połowa miejsc siedzących. Funkcjonariusze współpracują w tym zakresie z władzami samorządowymi.

Przemieszczanie się pojazdami osobowymi. I ważna dygresja: Kierowcy pojazdów osobowych nie znajdują w nowym rozporządzeniu ministra zdrowia regulacji dla siebie. Pytają, czy mogą zostać ukarani, gdy przewożą 3 osoby? Jaka powinna być w nim maksymalna ilość osób przebywających w aucie? Oczywistym jest, iż podróżowanie samochodem jest bezpieczniejsze niż korzystanie z transportu publicznego.

POZOSTAŃMY W DOMU! (jm)