Rozmowy

W branży nauki jazdy

17 marca 2020

W branży nauki jazdy

Od soboty wprowadzone zostały ograniczenia wydane w związku z pandemią rozprzestrzeniająego się (niestety) w koronawirusa Covid-19. Premier Mateusz Morawiecki skierował do obywateli apel o poważne ich potraktowanie, mówił o naszym wspólnym bezpieczeństwie. Sprawdziliśmy co w branży szkoleniowców nauki jazdy: wojewódzkich ośrodkach ruchu drogowego oraz ośrodkach szkolenia kierowców.

Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego. Stało się! W dniu wczorajszym ostatni z wojewódzkich ośrodków egzaminowania ogłosił, iż zawiesza działania. Tymczasem na dwa tygodnie, ale część z nich informuje, iż „do odwołania” nie będą odbywały się egzaminy państwowe i szkolenia. Redakcja naszego partnerskiego portalu pn. L-INSTRUKTOR dokonała analizy w oparciu o informacje bezpośrednio z WORD-ów. Pierwsze zawieszenia miały miejsce 12. i 13. marca, następnie kolejne 16., tak aby w dniu dzisiejszym - 17. marca lista została całkowicie zamknięta. Dzień dzisiejszy to ostatni, w którym odbywają się egzaminy państwowe na prawo jazdy. Do kiedy? Większość tych placówek informuje, iż do 25, 28 lub 31 marca, wiele określa, iż do odwołania. Do niezwykle ważne dla kandydatów na kierowców wszystkie opłacone egzaminy odbędą się w innym terminie i na koszt word-u. Podejmą działalność i będą wyznaczali nowe - najszybsze terminy. Podobnie w innych europejskich krajach. Np. we Francji w oparciu o wydany dekret egzaminowanie wstrzymano.

Ośrodki szkolenia/szkoły jazdy. I tu już inaczej, chyba zdecydowanie trudniej. Ośrodki szkolenia kierowców/szkoły jazdy to najczęściej firmy małe lub nawet działalności jednoosobowe, ale też wiele całkiem sporych, które zatrudniają po kilkanaście i więcej pracowników. Nikt nie monitoruje ich działań w skali kraju i tylko z losowych analiz i wywiadów możemy powiedzieć, iż zdecydowana większość zaniechała szkoleń. To ograniczenia, które podjęli – jak to określają – „:tymczasem na tydzień” lub kilkanaście dni. Nie jest to kwestia zakazu. To niezwykle ważne i złożone decyzje.

Stosując wszelkie zalecane środki bezpieczeństwa, w większości pracowali. Jednak już w miniony piątek masowo mniejsze, większe i te bardzo duże ogłosiły decyzje o zawieszeniu szkoleń. Stanisław Paterek – właściciel Ośrodka Doskonalenia Zawodowego z siedzibą w Koźminie Wielkopolskim – informował nas, iż właśnie od minionego piątku podjął decyzję i zostały zawieszone wszystkie szkolenia, zarówno te na kat. B, ale także te kierowców zawodowych. To nie miało sensu: word-y nie egzaminują, wydziały komunikacji, urzędy wojewódzkie pracują w bardzo ograniczonym zakresie, podobnie urzędy marszałkowskie itd. - Egzaminy nie odbywają się, tak więc nasi kursanci po tygodniu, dwóch mogliby wiele zapomnieć - mówi. Nie szkolą do odwołania. Część załogi ośrodka poprosiła o różnorodne urlopy. Wszyscy otrzymali je. Część pozostała w firmie – przy restrykcyjnym zachowaniu środków ostrożności – przystąpili do prac porządkowych. W biurze porządkują dokumentację i zdalnie komunikują się ze zgłaszającymi się kandydatami do szkoleń. Instruktorzy pracują e-lerningowo, ale też przy samochodach szkoleniowych: ponownie je dezynfekują, zmieniają opony na letnie itd. Trwają prace porządkowe, odświeżają place manewrowe itd. itp. – Korzystamy z tego czasu – mówi S. Paterek – każdy pracownik chce mieć wypłacone pieniądze i nie zlecając wiele usług na zewnątrz nie ponosimy kosztów, pieniądze zostają w firmie. Krzysztof Klejna – OSK „KLEJNA-AUTO” z Gostynina zatrudnia część instruktorów, którzy mają także inne docelowe miejsca pracy. Część zatrudnia na „umowę-zlecenia”. – Cóż, odrabiamy zaległości, przeglądamy dokumentację i przystąpimy do samodoskonalenia, wszystkim nam pozostaje cierpliwie czekać – konkluduje. Przestał szkolić w chwili, gdy mazowieckie ośrodki egzaminowania zawiesiły działalność. Sławomir Moszczyński z Warszawy - instruktor widoczny na naszej fotografii ilustrującej tekst – nie pracuje od wczoraj tymczasem do piątku. - Było ciężko, zachowywałem wszelkie środki ostrożności, higieny, dezynfekowałem samochód, siebie i kursanta, ale nie wiedziałem czy czegoś mi nie mówią, albo po prostu nie wiedzą – podsumował naszą rozmowę.

Wiele osk prowadzi – dla swoich kursantów - darmowe zajęcia teoretyczne oczywiście w formie pracy zdalnej, kursanci przerabiają określony materiał pod nadzorem wykładowców. Zapowiadają zniżkę na badania lekarskie, udostępniają aplikacje z oficjalną i zaktualizowaną bazą pytań egzaminacyjnych, profesjonalne e-learningowe programy szkoleniowe.

Na apel premiera o „tydzień narodowej kwarantanny” część szkół jazdy odpowiedziała także w sobotę. W poniedziałek na opustoszałych ulicach polskich miast widzieliśmy tylko nieliczne pojazdy z L-ką. I tu doszłam do najtrudniejszego fragmentu naszej informacji. Pewna grupa osk szkoli nadal. Nie będziemy wskazywali, które i gdzie. Z kilkoma rozmawialiśmy starając się zrozumieć intencje, którymi kierują się. Podkreślają mocno, że poważnie traktują sytuację, w której znaleźliśmy się przecież wszyscy. W jednym z tej grupy ośrodków usłyszeliśmy: - Ostatnie trzy dni były najtrudniejsze w całej naszej działalności. Oczywiście nie boją się tylko głupcy, ale musimy także myśleć o naszych pracownikach, o ich rodzinach, o tym co będzie później. Czujemy się za nich odpowiedzialni. Pracujemy i to jest nasza wspólna decyzja. Wspólna z pracownikami - uzasadniają. - A ja nie chcę, aby moi ludzie za chwilę byli na bezrobotnym - mówią. Dodajmy, iż w wielu ośrodkach pracują biura, a zawieszono szkolenia, bowiem wykładowcy i instruktorzy odmówili pracy. - Zabezpieczamy się totalnie, kursantom proponujemy dojazd i odwóz naszymi pojazdami, niech nie jeżdżą tramwajami - informują nas inni. - Zgłaszają się do nas osoby, które proszą o pomoc. Chcą, jeżeli będzie taka potrzeba, móc przemieszczać się własnymi pojazdami, ale długo już nie jeździli, boją się, proszą o kilka jazd - usłyszeliśmy.

Pilnie potrzebna pomoc! Wczoraj pierwsze banki zaproponowały tzw. wakacje kredytowe do 6. miesięcy, przedłużenie kredytu w rachunku bieżącym i kredytowym. Premier przygotowuje pakiet bezpieczeństwa i stabilizacji dla gospodarki. Kiedy? Może już dziś. Będziemy relacjonowali te działania. Apelujemy także o te mniejsze działania. Aby mali przedsiębiorcy mogli zapłacić zus, podatki, a przede wszystkim pensje. Także, aby np. szkolenia e-lerningowe w ośrodkach szkolenia kierowców były w pełni dopuszczalne! Itd. Itp.

Pamiętajmy to trudny czas dla nas wszystkich! (jm)