Ekspert wyjaśnia

Kim jest pieszy wchodzący na przejście?

1 czerwca 2021

Kim jest pieszy wchodzący na przejście?
Mariusz Sztal, ekspert brd, instruktor nauki jazdy, b. egzaminator (fot. Jolanta Michasiewicz)

Media ostatnio wiele uwagi poświęciły zmienionym z dniem dzisiejszym przepisom ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Szczególnie interesujący był program stacji radiowej TOK FM zatytułowany: „Nowe zasady w ruchu drogowym. Co oznaczają dla kierowców, a co dla pieszych. Wyjaśniamy!” [kliknij]. Redaktor Krzysztof Woźniak wraz z zaproszonym ekspertem - Mariuszem Sztalem rozmawiali z słuchaczami. Pytań i opinii było wiele, były one bardzo różne. Świadczyły o wiedzy, ale niestety także niewiedzy. Właśnie dlatego audycja była tak ważna.

I kilka ważnych wypowiedzianych podczas programu opinii.

* Jestem przekonany, że wielu kierowców nie chce przyjąć na siebie odpowiedzialności, trzeba przewidywać, trzeba zawczasu tak przygotować swoją jazdę, żebym mógł zareagować - oceniał jeden z rozmówców.

* Mariusz Sztal, ekspert brd, instruktor nauki jazdy, były egzaminator, oto jak ocenia obowiązujące już przepisy: - Jestem zwolennikiem tych zmian. Pewnie nawet jednym z niewielu jeśli chodzi o przedstawicieli środowiska, z którego się wywodzę. Mówię to z pełnią odpowiedzialnością: BARDZO SIĘ CIESZĘ! (…)

* I znaczące pytanie, które zostało zadane: Kim jest pieszy wchodzący na przejście dla pieszych? Ekspert: - Żeby odpowiedzieć konkretnie, trzeba powiedzieć też co to jest przejście dla pieszych. Zawsze będę podkreślał, że przejście dla pieszych jest DLA PIESZYCH. I to jest chyba najważniejsze. Nasze potrzeby - kierujących i pieszych - właśnie w tym miejscu się krzyżują. Ten pieszy musi być bezpieczny! To jest jedno miejsce na jezdni, gdzie on ma prawo czuć się bezpieczny. Zróbmy wszystko, żeby faktycznie tak się działo. Śledzę dyskusję od samego początku. Trochę jestem nią zaciekawiony, trochę też przerażony. Nagle się okazuje, że widzieliśmy tego pieszego który fizycznie znajdował się na przejściu dla pieszych i marudziliśmy. A dzisiaj ustawodawca skłania nas do tego, żebyśmy zaczęli dostrzegać tego pieszego, który w kierunku przejścia się zbliża. I żebyśmy dobrali tak prędkość, aby ten moment krytyczny tego pieszego wchodzącego na przejście - cały czas będę to podkreślał - żeby móc dostrzec go odpowiednio wcześniej, dostosować prędkość do tej sytuacji. Zwyczajnie - w sposób skuteczny zareagować jeżeli będzie taka potrzeba! Ustąpić pierwszeństwa to nie zawsze znaczy zatrzymać się. Niejednokrotnie wystarczy odpowiednio wcześniej - w sposób właściwy - wytracić, po to aby pieszy mógł swobodnie przejść. I wtedy tej interakcji między kierującym i pieszym nie ma. Przecież o to chodzi. Wszyscy bezpiecznie idą i jadą do domy.

* Demonizowanie, że Polak będzie komuś utrudniał życie tylko dlatego, że coś się w prawie zmieniło jest niewłaściwe!

* Tak naprawdę przepis art. 13 ustawy – Prawo o ruchu drogowym rozszerzył obowiązki pieszego wyciągając obowiązek zachowania szczególnej ostrożności nie tylko wtedy kiedy już przechodzi przez jezdnię, tylko ma ten obowiązek już wchodząc na to przejście! Coś co było zupełnie oczywiste, dzisiaj zostało po prostu napisane!

* Zawsze będą głosy sceptyków. Jak wiele lat temu wprowadzano obowiązek zapinania pasów – też byli sceptycy. Jak mieliśmy obowiązek jazdy ze światłami przez cały dzień – też tak to wyglądało. Dzisiaj też.

* Pierwszeństwo mamy wtedy, jeżeli ktoś go nam ustąpi! Jeżeli z taką myślą będziemy wychodzili, czy wyjeżdżali na drogę to będziemy wszyscy żyli dłużej.

* Zacznijmy od siebie - zaapelował Mariusz Sztal w audycji radia TOK FM.

Wiele wątpliwości zostało wyjaśnionych. Chętnie wyjaśnimy dalsze. (jm)