Ekspert wyjaśnia

W. Pasieczny: Po 48. dniach zdjąłem kalesony… -

10 września 2019

W. Pasieczny: Po 48. dniach zdjąłem kalesony… -
W NASZYM OBIEKTYWIE. Wojciech Pasieczny: Po 48. dniach zdjąłem kalesony… [kliknij]

31 sierpnia br. przycumowali w Tromsø i to było szczęśliwe zakończenie rejsu morskiego jednostki s/y OCEAN- B, pod dowództwem kapitana jachtowego Andrzeja Górajka i jego zastępcy Wojciecha Pasiecznego. Przypomnę - Wojtek to „nasz człowiek z pasją”.

Tu, w stolicy regionu Troms, mieście za kołem podbiegunowym, największym w północnej Norwegii, wsiedli do samolotu i wrócili do Warszawy. Mała dygresja - miasto było i jest punktem startowym wielu ekspedycji polarnych, także tych najbardziej znanych podróżników: Roalda Amundsena, Umberto Nobile czy Fridtjofa Nansena. Właśnie dzięki tej roli zyskało sławę jako „Wrota do Arktyki”. Mają tam wiele „najdalej na północ położonego”: uniwersytetu, ogrodu botanicznego czy „polarnego” Burger Kinga.

Jednostka zakończyła kolejny rejs morski. Członkowie załogi podróż życia. Wykazali - jak to mówią kapitanowie - „morską dzielność”. Szczególnie ważną podczas przekraczania 80 równoleżnika szerokości geograficznej północnej. Wokół krystalicznie czyste wody i powietrze, dzika przyroda (wieloryby, renifery, niedźwiedzie). Białe noce, wspaniałe widoki, może nawet zorze polarną. Mówią o doznaniach mistycznych i niezwykle poruszających. Zobaczyli wiele niezwykłych portów i innych miejsc. Tę przygodę zaliczają do najpiękniejszych w swoim życiu.

To połączenie pracy i pasji. Tak się spełnia marzenia?! Zapytamy uczestników.

(fot.: Wojciech Pasieczny, Andrzej Górajek, Alicja Gajlewicz)

PRAWO DROGOWE. 19.8.2019. „Wojciech Pasieczny: Dalej już nie ma osad ludzkich…” [kliknij]

Słowa kluczowe Norwegia