Legislacja

Bezpieczeństwo ruchu drogowego z… poślizgiem

4 kwietnia 2019

Bezpieczeństwo ruchu drogowego z… poślizgiem
Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury. Sejm RP, 3 kwietnia 2019 r. (fot. Kancelaria Sejmu / Rafał Zambrzycki)

W dniu wczorajszym, w trakcie pierwszego dnia obrad 79. posiedzenia Sejmu RP parlamentarzyści zapoznali się z wystąpieniem ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka, który przedstawił raport w sprawie „Stanu bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz działania realizowane w tym zakresie w 2017 r.” Posłowie podejmowali wiele niezwykle ważnych spraw, wśród nich problemy zmiany systemu szkolenia przyszłych kierowców.

Najważniejszy raport w zakresie monitoringu brd. Minister Andrzej Adamczyk przedstawiając dokument „Stan bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz działania realizowane w tym zakresie w 2017 roku” (druk nr 2595) powiedział: - Zgodnie z zapisami art. 140e ust. 3 i 4 ustawy - Prawo o ruchu drogowym przedstawiam Państwu najważniejszy raport w zakresie monitoringu stanu bezpieczeństwa ruchu drogowego i realizacji polityki poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce za 2017 rok. Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, której przewodniczę, nieustannie podejmuje i podejmowała w roku 2017 działania w każdym obszarze bezpieczeństwa ruchu drogowego. Zarówno jeżeli chodzi o edukację, nadzór, działania inżynieryjne, aż po ratownictwo medyczne i opiekę powypadkową. Obserwując w 2017 roku szereg pozytywnych zmian w kontekście bezpieczeństwa na polskich drogach należy podkreślić, iż postęp poczyniony na przestrzeni ostatniej dekady nie może być powodem do pełnej satysfakcji. I my tej satysfakcji nie mamy. My tej satysfakcji nie mamy, bo myślę, że w każdym czasie w takiej sytuacji nikt nie powinien mieć satysfakcji, kiedy nawet jedna osoba traci życie na drodze. Satysfakcję pełną będziemy mieli wówczas, politycy rządzący będą mieli wówczas, kiedy do tych wypadków nie będzie dochodziło i mam nadzieję, że stanie się to tak jak wyobraża sobie Komisja Europejska. (…) że w 2050 roku mamy nadzieję na Europę bez wypadków drogowych. Poseł sprawozdawca Komisji Infrastruktury Jerzy Polaczek rekomendował posłom dokument (druk nr 2721).  

Procedowanie. Dokument "Stan bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz działania realizowane w tym zakresie w 2017 r." trafił do Sejmu 14 maja 2018, w następnym miesiącu został skierowany do rozpatrzenia i w lipcu rozpatrzony przez Komisję Infrastruktury. Ta ostatnia - z wnioskiem o przyjęcie dokumentu - przesłała projekt dokumentu pod obrady plenarne, wyznaczając sprawozdawcę w osobie posła Jerzego Polaczka. Minęło… wiele miesięcy i trafił pod obrady, w tym czasie pojawił się już nawet raport o stanie bezpieczeństwa w 2018 r. przygotowany przez Policję.

Posłowie oceniają, posłowie pytają. Mimo faktu, iż sala plenarna podczas debaty „świeciła pustkami” posłowie podjęli wiele niezwykle ważnych tematów.

Poseł Bogdan Rzońca mówił o rosnących kosztach zdarzeń drogowych. - W stosunku do rocznego PKB jest to bardzo rosnąca liczba. Otóż najpierw było to 1,2 rocznego PKB w Polsce, później 1,6, a przewiduje się, że koszty zdarzeń drogowych za rok 2017 to będzie około 50 miliardów złotych i to będzie już 3% PKB! Podkreślał także, iż wciąż mamy do czynienia z dużą liczbą wypadków z udziałem pieszych, z udziałem młodych kierowców, ale też z udziałem dzieci. Mówił o niepokojącej liczbie- większej niż dotąd - wypadków drogowych z udziałem kierowców ciężarówek.

Poseł Stanisław Żmijan zwracał uwagę, iż wskaźniki odzwierciedlające stan bezpieczeństwa w 2017 r. dalece odbiegają od założeń Narodowego Programu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego na lata 2013-2020. Co oznaczało - do 2020 roku - nie więcej niż 2 tys. ofiar na drogach i 6900 ciężko rannych. - Dostępne już dzisiaj dane za 2018 rok są także niepokojące. Zgodnie z Narodowym Programem BRD w 2018 roku nie powinno zginąć niż 2286 osób! Tymczasem już wiadomo, że zginęło 2838! O siedem więcej niż w 2017 roku.

Poseł Paweł Szramka sugerował zwrócenie uwagi na system szkolenia, wątpliwym uważa, że liczba 30 godzin jazd szkoleniowych jest wystarczająca dla ludzi, którzy wcześniej nie mieli kontaktu z pojazdem jako kierowcy. Twierdził, iż takie osoby nie są przygotowane do uczestnictwa w ruchu miejskim. - Ponadto powinniśmy pomyśleć nad praktyką, nie tylko jazdą w ruchu ulicznym, ale jazdą w sytuacjach krytycznych takich jak poślizgi, gwałtowne hamowanie. Tego podczas nauki jazdy - niestety w dużej mierze - nie ma - analizował poseł. Zgłosił propozycje edukacji komunikacyjnej dzieci, pieszych. Zwracał uwagę na doświadczenia europejskie. Mówiąc o pijanych kierowcach sugerował, iż trzeba do zagadnienia podejść inaczej.

Poseł Mirosław Suchoń wskazywał na wagę zagadnienia stanu technicznego pojazdów; mówił o ofiarach wypadków drogowych w poszczególnych grupach wiekowych zwracając uwagę na problem seniorów. Wskazywał na niezbędne rozwiązania takie jak wychowanie komunikacyjne dzieci, czy zmiana systemu szkolenia kandydatów na kierowców. Więcej – mówił o potrzebie reformy szkolenia. - Nie mówię o egzaminowaniu, bo to jest zupełnie inny czynnik. Wszyscy skupiają się na egzaminowaniu, natomiast w ogóle nie mówimy o szkoleniu. O tym, że dzieci należy uczyć od najmłodszych lat (…) Mam nadzieję, że zgłoszona przeze mnie inicjatywa, aby w terminie majowym Komisja Infrastruktury zajęła się tematem szkolenia kandydatów na kierowców, że ten temat zostanie podjęty. Apeluję do przewodniczącego Komisji o to, żeby już jakoś zapowiedzieć spotkanie stronie społecznej. Wiem, że jest bardzo silna potrzeba, aby te warunki ukształtować.

Z innych podejmowanych problemów zadawano pytania w sprawach: nadmiernej ilości znaków drogowych ostrzegających o dzikich zwierzętach w powiązaniu z odpowiedzialnością za zdarzenia drogowe właśnie z udziałem zwierząt; o urządzeniach tzw. wilczych oczu przy słupkach przydrożnych; urządzeń transportu osobistego (hulajnogi elektryczne i inne pojazdy elektryczne) i braku regulacji prawnych w tym zakresie; braku statystyk dotyczących wieku pojazdów, a tu w związku z ich stanem technicznym; wypadków w mgle i oznakowaniu poziomym ostrzegającym o mgle (białe półokręgi przy linii bocznej); pijanych kierowców brakiem zaostrzenia prawa i praktyką umarzania postępowań z udziałem takich kierowców; stygmatyzowania pijanych kierowców (kamizelki z napisem „jechałem - piłem” i systemu prac społecznych); bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów na przejściach dla pieszych, przejazdach rowerowych; jakości elementów odblaskowych przeznaczanych dla pieszych; wyposażenia finansowego Krajowej Rady BRD; braku regulacji „jazda na suwak” itd. itd.

Raport uznano za dokument szeroko omawiający problematykę. Minister dziękował za merytoryczną debatę i dyskusję, za zgłoszone propozycje, wygłoszone przemyślenia. - Tak sobie wyobrażałem najważniejszą debatę o życiu i bezpieczeństwie Polaków.

Sejm dokument przyjął. (jm)