W ostatnich dniach w trakcie debaty nad kolejną nowelizacją ustawy - Prawo o ruchu drogowym, Cezary Grabarczyk, poseł posiadający doświadczenie zarówno poselskie, jak i rządowe, procedowaną ustawę nazwał najczęściej nowelizowanym aktem lub najczęściej analizowanym w parlamencie. Czy rzeczywiście? Tego nie wiemy. Zdecydowanie jednak właśnie ta ustawa wymaga dalszych prac. Tym razem poseł Misiło pytał (interpelacja nr 9586) ministra infrastruktury o ewentualne prowadzone w resorcie prace dotyczące najsłabszych uczestników ruchu drogowego, czyli pieszych. Zadał konkretne pytania, oto one:
Czy planuje się zmniejszenie lub zniesienie minimalnej odległości do najbliższego przejścia, pozwalającej przekroczyć jezdnię? Czy planuje się depenalizację* przechodzenia na czerwonym świetle? Czy planuje się wprowadzenie bezwzględnego pierwszeństwa pieszego na przejściu już w momencie zbliżania się do niego?
Ad. 1. Podsekretarz stanu - Jerzy Szmidt, odnosząc się do pytania pierwszego, wskazał, że resort infrastruktury i budownictwa nie planuje zmiany przywołanych przepisów, która miałaby na celu zmniejszenie lub zniesienie minimalnej odległości do najbliższego przejścia, pozwalającej przekroczyć jezdnie. I ocenia: takie działanie legislacyjne nie znajduje uzasadnienia i mogłoby prowadzić do utraty znaczenia przejść dla pieszych, jako miejsc w których pieszy jest chroniony w sposób szczególny podczas przechodzenia przez jezdnię. Wdrożenie proponowanej zmiany mogłoby spowodować, że piesi przekraczaliby jezdnię w różnych miejscach - trudnych do przewidzenia przez kierującego pojazdem - co stanowiłoby potencjalną przyczynę zdarzeń drogowych z udziałem pieszych.
Ad. 2. Podobnie resort negatywnie ocenia koncepcję depenalizacji* przechodzenia na czerwonym świetle. I takie oto uzasadnienie zastosował minister: - Należy podkreślić, że każdorazowo wybór miejsca w celu wyznaczenia przejścia dla pieszych poprzedzony powinien być analizą warunków drogowych i ruchowych oraz możliwości zapewnienia bezpieczeństwa uczestnikom ruchu. Zastosowanie na przejściu dla pieszych sygnalizacji świetlnej stanowi dodatkowe rozwiązanie pozwalające zwiększyć bezpieczeństwo jego użytkowników. Sygnalizację taką stosuje się w większości w wybranych przypadkach, w których konieczność zastosowania takiego rozwiązania wynika ze szczególnych warunków ruchowych. Organizacja i zarządzanie ruchem drogowym w tych miejscach powinny w sposób szczególny uwzględniać bezpieczeństwo niechronionych uczestników ruchu drogowego, zwłaszcza pieszych. Przechodzenie przez przejście dla pieszych podczas wyświetlania sygnału czerwonego, jest jednym z niepożądanych zachowań uczestników ruchu drogowego, niestety w wielu przypadkach zarówno kierowcy jak i piesi mają skłonność do wjeżdżania lub wchodzenia na przejście podczas wyświetlania sygnału czerwonego, gdy nie ma żadnego uczestnika ruchu w czasie wyświetlania sygnału zielonego dla relacji kolizyjnej. Zmiana obowiązujących przepisów, polegająca na dopuszczeniu możliwości przekraczania przejścia dla pieszych podczas wyświetlania sygnału czerwonego może przynieść jedynie korzyść w postaci zminimalizowania strat czasu pieszego oczekującego na zmianę światła, kosztem jego bezpieczeństwa. Zdaniem resortu, zmiana taka nie wpłynęłaby w żaden sposób na poprawę stanu bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego, wręcz przeciwnie, mogłaby skutkować zwiększeniem liczby wypadków i kolizji z udziałem pieszych.
Ad. 3. Kwestię pierwszeństwa na przejściu dla pieszych, regulują przepisy ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie znaków i sygnałów drogowych. Na ich podstawie kierowca zbliżający się do przejścia dla pieszych zobowiązany jest zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu - tak ustawa. Natomiast rozporządzenie (w par. 47 ust. 4) stanowi, że kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem D-6 „przejście dla pieszych”, D-6a „przejazd dla rowerzystów” albo D-6b „przejście dla pieszych i przejazd dla rowerzystów”, jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych lub rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących lub wjeżdżających. I w oparciu o te regulacje resort uznał, iż nowelizacja tu nie wydaje się uzasadniona – podsumowuje minister.
Depenalizacja – przeciwieństwo penalizacji, jest to rezygnacja z karalności określonego typu czynu, uznawanego dotychczas za przestępstwo lub wykroczenie.