Legislacja

Dolegliwość kary: piratowi zabiorą auto

21 września 2008

Jak doniósł dziennik “Rzeczpospolita” posłowe uznali, iż nadmierna prędkość to główny powód tragicznych wypadków drogowych. Podjęli decyzję o walce z drogowymi piratami. Przewidziano poważne konsekwencje, jakie mogą spotkać piratów drogowych, którzy nie mają meldunku w Polsce (kierowcy zagraniczni i krajowi). – To ma być sposób na skuteczne unikanie kary po wyjeździe z kraju. Dziś najczęściej znikają za granicą i nie sposób od nich wyegzekwować mandatu. Krótko mówiąc, są bezkarni. W przyszłości konsekwencje zbyt szybkiej jazdy dla nich mogą być poważne. Najmniej dotkliwa to mandat. Problemu nie będzie, kiedy kierowca ma przy sobie pieniądze i zechce mandat zapłacić. W takiej sytuacji kierowca może uiścić mandat gotówkowy (normalnie w Polsce obowiązują mandaty bezgotówkowe). Jeśli jednak projekt wejdzie w życie, chodzić będzie o całkiem spore kwoty – nawet tysiąc złotych. Jeśli kierowca odmówi przyjęcia mandatu, to i tak musi znaleźć pieniądze na wpłacenie kaucji za mandat. Na jej zwrot może liczyć tylko wówczas, gdy sąd (przed którym będzie musiał się stawić) przyzna mu rację. Jeśli nie – kaucja przepadnie na poczet mandatu. Najgorzej jest jednak, kiedy kierowca nie ma przy sobie pieniędzy (nawet na karcie). Policjanci odholują mu samochód na policyjny parking. Tam będzie on czekał na właściciela tylko miesiąc. Jeśli bezowocnie – trafi na licytację. Z wylicytowanej kwoty policja odbierze wartość mandatu i postępowania, a resztę odda właścicielowi. Z czasem auta, którymi kierowcy przekroczyli prędkość, trafią do centralnej ewidencji pojazdów zarejestrowanych za granicą. Korzystać z nich będą policja, straż graniczna i służba celna. Taki system działa już w Niemczech, Włoszech i Francji – powiedział “Rzeczpospolitej” poseł Zbigniew Rynasiewicz.