Legislacja
0 komentarzy

Jazda pod prąd - sugerujemy podwyższenie sankcji

28 sierpnia 2017

Jazda pod prąd - sugerujemy podwyższenie sankcji
You Toube – „Nowa Autostradowa zabawa kierowców” wykorzystanie korytarza ratunkowego – Skandal ! ! ! „ (kliknij)

Z przerażeniem czytamy każdą informację dotyczącą kierowców jadących pod prąd. To zdarzenia, do których dochodzi niestety także na drogach szybkiego ruchu, czy autostradach. To śmiertelnie niebezpieczne zarówno dla samego kierowcy pojazdu, jak i innych uczestników ruchu drogowego. Jakie są tego przyczyny?

Pomyłka lub jazda „na pamięć”. Taki przypadek miał miejsce 21. Sierpnia na nowym odcinku drogi ekspresowej S7 pod Ostródą. W sumie aż 6 kierowców jechało pod prąd jednokierunkową jezdnią - co sfilmował reporter TVN 24. Prawdopodobnie pierwszy kierowca jechał „na pamięć”, niestety nie wrócił, a więcej pozostali pojechali za nim. W trakcie postępowania wyjaśniającego policjanci nałożą mandat, punkty karne i tyle, a niebezpieczeństwo życia. Rada ekspertów: nie powinniśmy obserwować wyłącznie samochodu poprzedzającego, powinniśmy obserwować całość drogi, znaki drogowe itd. Krzysztof Hołowczyc radzi: jak dojdzie do pomyłki natychmiast należy się zatrzymać, próbować schować pojazd np. na pasie awaryjnym, czy pasie zieleni, włączyć światłą awaryjne i poinformować stosowne służby.

Czy złe oznakowanie? W opisywanym powyżej przypadku - nie, kierowcy z istniejącym tam oznakowaniem nie mieli problemu. Kierowca rajdowy Hołowczyc uważa, że jednak może to być przyczyną jazdy pod prąd. Mówi: - Niestety bardzo często te drogi są po prostu słabo oznakowane. I są kierowcy, którzy niestety mylą się. Drogi przy konstrukcji - jak już są skończone – są tak zrobione, że nie ma możliwości wjazdu. Ale kierowcy potrafią takie cudowne rzeczy robić, zawracać, czuć, że już tak blisko było do tego miejsca (…) To jest piekielnie niebezpieczne - podkreślił Hołowczyc. (…) I dalej podkreślał: - Powinni być specjaliści, którzy wręcz sprawdzają takie oznakowania. Bo często są ludzie, którzy stawiają szybko znaki, bo trzeba jeszcze kawałeczek dobudować i wtedy kierowcy, przejeżdżając, zastanawiają się, w która w ogóle stronę jechać - dodał podczas rozmowy w studiu TVN24.

Skrajny brak wyobraźni. Totalnie niebezpieczni są kierowcy, który uznali, że nie będą stali w korku i natychmiast zawrócili. W niedzielę 20. sierpnia br. - Nie chcieli stać w korku spowodowanym wypadkiem i zawrócili. Kilkunastu kierowców zawróciło na autostradzie A4 i jechało pod prąd w okolicy węzła Opole Zachód - donosiły media. Czyli ta grupa kierowców świadomie naraża siebie i innych. - Na usta cisną się mi słowa, których powiedzieć nie mogę, po prostu ręce opadają - mówi nadkomisarz Maciej Milewski z wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu. - Jazda pod prąd autostradą jest niedopuszczalna. Stwarza olbrzymie zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu. W dniu 22 czerwca br. policjanci zatrzymali kilkunastu kierowców, którzy w czwartek na A4 koło Tarnowa chcieli ominąć korek, jadąc pasem awaryjnym pod prąd. - Jeżdżę bardzo dużo, ale coś takiego pierwszy raz w życiu widziałem - opowiada kierowca. - Ze znajomymi naliczyliśmy ponad setkę samochodów, których kierowcy złamali przepisy - dodaje.

- Pod prąd nie jeżdżą nawet służby ratunkowe, a tym się naprawdę spieszy - komentują eksperci. Ci kierowcy otrzymają 6 pkt karnych oraz mandat i… tylko tyle. Nawet mandat za stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym - 500 zł - nie wydaję się stosowną karą. Nawet skierowanie sprawy do sądu - nie będzie właściwe. Czy zostanie im zatrzymane prawo jazdy - za stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym? Internauci komentują: - W takim wypadku dożywotnio zabierać prawka i po 10000 mandatu na rzecz poszkodowanych w wypadkach drogowych (…). Eksperci drogowi domagają się coraz kategoryczniej wprowadzenia zabezpieczeń, które uniemożliwiłyby wjazd samochodów na autostrady od niewłaściwej strony.

I my sugerujemy podwyższenie sankcji za takie zachowania. Kary powinny być surowe i nieuchronne. Po pierwsze karze poddalibyśmy kierowców, którzy autostradą A4 jechali pod prąd korytarzem życia dla jadących do wypadku ambulansów! (jm)

Brak komentarzy do tego artykułu. Możesz być pierwszy!

Twój adres e-mail nie będzie widoczny na stronie. Wymagane pola zostały oznaczone symbolem *. Twój adres IP będzie zapisany do wiadomości administratora serwisu Prawo Drogowe. Kontynuując zgadzasz się na ten warunek.