Legislacja

Maseczka podczas jazdy samochodem?

14 kwietnia 2020

Maseczka podczas jazdy samochodem?
Czy zakrywać nos i usta podczas jazdy samochodem? (fot. archiwum red. tyg. PRAWO DROGOWE@NEWS)

Od czwartku – 16. kwietnia br. - zacznie obowiązywać nas wszystkich używanie maseczek ochronnych zakrywających usta i nos. Ustawodawca określa – „podczas przebywania poza adresem miejsca zamieszkania lub stałego pobytu”. Minister mówi, iż noszenie maseczek będzie wymagane w „miejscach publicznych”. A podczas jazdy samochodem? – pytają kierowcy.

W Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (2020.658), w rozdziale 8 zatytułowanym „Nakaz określonego sposobu przemieszczania się oraz obowiązek stosowania środków profilaktycznych” w § 18 czytamy: - Od dnia 16 kwietnia 2020 r. do odwołania nakłada się obowiązek zakrywania, przy pomocy części odzieży, maski albo maseczki, ust i nosa podczas przebywania poza adresem miejsca zamieszkania lub stałego pobytu. I tu natychmiast pojawiły się pytania: o obowiązek zakrywania ust podczas jazdy samochodem? Odpowiadający wskazują, iż co do zasady jest to pobyt „poza adresem miejsca zamieszkania lub stałego pobytu”. Wątpliwości pozostają. Już nawet mamy oceny, iż ta sytuacja może stać się „nowym bieganiem”.

Podczas konferencji prasowej w Kancelarii Premiera Rady Ministrów Łukasz Szumowski, minister zdrowia komentując obowiązujący od 16 kwietnia br. obowiązek używania maseczek, mówił o obowiązku ich używania „w przestrzeni publicznej”: – Musimy powoli, w sposób bezpieczny, wracać do tej nowej rzeczywistości, ale musimy zachować środki ostrożności. Środki, które pozwolą nam ograniczyć transmisję wirusa. W związku z tym od przyszłego czwartku będziemy wprowadzali obowiązek zakrywania nosa i ust w przestrzeni publicznej. Zgłaszający wątpliwość pytają czy prywatny samochód jest przestrzenią publiczną. Przypadki osób, które mieszkają w samochodzie są raczej rzadko spotykane – czytamy na jednym z blogów.

Popatrzmy na postawiony problem pamiętając, że jednak ściąganie maseczki po wejściu do samochodu (gdy zrobiliśmy już zakupy w sklepie czy aptece), a następnie zakładanie jej przed wyjściem z pojazdu, jest całkowicie bezsensowne. Przeczy sensowi ochrony, zapewne zakłóca sens ochrony twarzy i pożytek płynący z każdorazowego mycia rąk po powrocie do domu, skoro i tak już dotykaliśmy twarzy potencjalnie zarażonymi rękami. Lekarze apelują, abyśmy nie popełniali tego podstawowego błędu. Sugerują, aby podczas krótkich przejazdów samochodem pozostawać w naszych maseczkach czy szalach, a wyjątkiem objąć tylko kierowców zawodowych, którzy samotnie jadą wiele godzin.

Czy maseczka powinna być obowiązkowym wyposażeniem kierowcy? Czy macie Państwo wątpliwości? (e-mail: tygodnik@prawodrogowe.pl) (jm)

(fot. KPRM)