Legislacja

O zatrzymaniu prawa jazdy decyduje przekroczenie prędkości

5 marca 2018

O zatrzymaniu prawa jazdy decyduje przekroczenie prędkości
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie z 2018-02-01. III SA/Kr 1352/17 (kliknij)

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie pod przewodnictwem sędziego WSA Kazimierza Bandarzewskiego po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 1 lutego 2018 r. sprawy ze skargi W. K. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 14 września 2017 r. w przedmiocie zatrzymania prawa jazdy skargę oddalił - tak czytamy w sentencji wyroku. Co oznacza, iż przychyla się do zaprezentowanego wcześniej stanowiska, że o zatrzymaniu prawa jazdy decyduje przekroczenie dopuszczalnej prędkości na obszarze zabudowanym o więcej niż 50 km/godz. I nie ma tu znaczenia kwestia prawidłowego wypełnienia pokwitowania, np. braku podpisu. Wyrok jest nieprawomocny (Wyrok WSA w Krakowie sygn. III SA/kr 1352/17). Przysługuje na niego skarga do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Statystyki. Według danych policji w 2017 roku funkcjonariusze zatrzymali blisko 86 tys. praw jazdy. W 36 proc. przypadków przyczyną było przekroczenie dopuszczalnej prędkości w terenie zabudowanym o więcej niż 50 km/godz. Oznacza to, że za wspomniane przewinienie zatrzymano dokładnie 30,5 tys. praw jazdy.

Zdarzenie: Latem 2017 roku policjant ruchu drogowego zatrzymał do kontroli kierującego fiatem, który w obszarze zabudowanym jechał z prędkością 101 km/godz. Czyli tę dozwoloną przekroczył o 51 km/godz. Kierowcy zatrzymano uprawnienia i nałożono mandat w wysokości 500 zł, utracił on także 10 tzw. punktów karnych. Zgodnie z obowiązującymi procedurami, urząd miasta powiadomił kierowcę o wszczęciu postępowania w sprawie zatrzymania prawa jazdy, poinformowano o przysługujących mu uprawnieniach i ostatecznie prezydent miasta wydał decyzję zatrzymując mu uprawnienia kat. A, B, B+E na trzy miesiące oraz nadał jej rygor natychmiastowej wykonalności. Kierowca złożył skargę do Samorządowego Kolegium Odwoławczego i tu uzasadniał, iż decyzja ma wadę, albowiem na pokwitowaniu zatrzymania prawa jazdy brakuje podpisu policjanta. Kolegium przypomniało, iż doszło do naruszenia art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy o kierujących pojazdami: „Art. 102. 1. Starosta wydaje decyzję administracyjną o zatrzymaniu prawa jazdy lub pozwolenia na kierowanie tramwajem, w przypadku gdy: (…) 4) kierujący pojazdem przekroczył dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/godz. na obszarze zabudowanym;”. Podkreślił, że zatrzymanie jest obligatoryjne, a okoliczność braku podpisu funkcjonariusza na wydanym pokwitowaniu pozostaje „bez wpływu na wynik sprawy”. Korzystając ze swoich uprawnień, kierowca zaskarżył tę decyzje do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. Tu uzasadniał, że nie został uprzedzony o następstwach przyjęcia nałożonego mandatu. I informował, że (sic!)… na odcinku jazdy biegnącym "z górki" przez moment osiągnął on prędkość 101 km/godz.

Fakt jest faktem, kierowca jechał zbyt szybko w terenie zabudowanym. Decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy wydano na podstawie tego właśnie faktu - przekroczenia dozwolonej prędkości w terenie zabudowanym, nic tu do rzeczy nie ma nieprawidłowo wypełnione pokwitowanie, czy niedopompowane opony radiowozu... Wstyd Panowie Kierowcy. Wstyd.  (…)