Legislacja

Plac manewrowy na terenie szkoły, a uczeń

18 lutego 2011

W ubiegłym roku pisaliśmy o trudnej sytuacji uczniów dojeżdżających do szkoły własnymi samochodami, o tym, że nie ma dla nich miejsc parkingowych itd. Czy coś się zmieniło? W odpowiedzi zacytujemy relację zamieszczoną na stronach portalu Onet.pl: Mateusz, ubiegłoroczny maturzysta, przyjechał autem swoich rodziców na maturę. Wjechał na teren szkoły. - W tych maturalnych nerwach tak niefortunnie zaparkowałem, że delikatnie uderzyłem w samochód jednego z nauczycieli. Na szczęście dyrektor pozwolił mi sprawę załatwić po ustnym egzaminie maturalnym – opowiada Mateusz. Po zdanej maturze uczeń udał się do dyrektora szkoły, aby problem wyjaśnić. Dyrektor stwierdził, że uczeń wjechał tam mimo zakazu. - Powiedział mi, że nie mogłem wjechać na teren szkoły i powinien wezwać policję – dodał maturzysta. Sprawa skończyła się na tym, że Mateusz udostępnił poszkodowanemu dane ubezpieczeniowe. Sama stłuczka nie jest jednak najistotniejsza, bo wina ucznia nie budzi wątpliwości. Najdziwniejszy jest fakt, że uczeń na maturę nie mógł przyjechać pod szkołę, do której uczęszczał trzy lata. Dyrektorowi nie przeszkadza, że mimo zakazu na teren szkoły wjeżdżają samochody szkoły jazdy, która ma tam swój plac manewrowy. Dziennikarze portalu zapytali dyrektora szkoły dlaczego w miejsce wynajmowanego placu manewrowego nie zorganizuje parkingu dla uczniów. Usłyszeli, że chodzi tu o sprawy bezpieczeństwa, tylko dlaczego ten zakaz wjazdu w głąb terenu szkoły nie dotyczy szkoły jazdy? – To jest zaledwie kilka pojazdów. Góra dwa. Nie stanowią one żadnego zagrożenia, a przynajmniej uczniowie mają dodatkowe korzyści w postaci ulg na kursy na prawo jazdy. Ponadto firma ta jest sponsorem różnego rodzaju konkursów i olimpiad przedmiotowych i wnosi symboliczną opłatę za użytkowanie terenu - przyznał zapytany.

Droga dojazdowa do szkoły jest drogą wewnętrzną, a jej zarządca ma bardzo szeroki wachlarz możliwości, jeśli chodzi o ograniczenia. Nie ma jednak pełnej swobody. - Granicę uprawnień zakreślają przepisy prawa cywilnego oraz zasady współżycia społecznego - wyjaśnia radca prawny z kancelarii Chałas i Wspólnicy, Tomasz Grzegorzewski.