Legislacja

Pozwolenie dla przewoźnika i bezpieczeństwo pasażerów

17 lutego 2011

Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Lublinie nie zgodziło się na cofnięcie zezwolenia firmie Contbus, która wozi pasażerów na trasie Lublin-Warszawa. Jak informuje "Kurier Lubelski" 31 grudnia ubiegłego roku Krzysztof Hetman, nowy marszałek województwa, cofnął przewoźnikowi zgodę na przewóz pasażerów. Jego urzędnicy argumentowali, że kierowcy Contbusa nagminnie łamią przepisy i w rezultacie narażają pasażerów na niebezpieczeństwo jeżdżąc zbyt szybko (ocenili, że przestrzegając przepisów przewoźnik nie może dojechać do Warszawy w 2,5 godziny – a taka sytuacja miała miejsce, więcej - takie parametry określono w rozkładach jazdy). Funkcjonariusze z Wojewódzkiej Inspekcji Transportu Drogowego śledzili pojazdy Contbusa i nagrywali, jak "notorycznie” przekraczają dozwoloną prędkość o 10 km lub więcej. Przewoźnik odwołał się od decyzji marszałka do SKO, które uznało jego racje. Zdaniem kolegium, od początku tego roku obowiązuje nowe prawo przewozowe. Zgodnie z nim, nie ma możliwości cofnięcia zgody na wykonywanie przewozów regularnych - precyzuje "Kurier Lubelski". Jak relacjonuje natomiast “Dziennik Wschodni” - Marszałek nie miał prawa zakazać Contbusowi wożenia pasażerów do stolicy. Urzędnicy nie składają broni, choć zgodnie z ich zaleceniem przewoźnik chce wydłużyć czas podróży. Decyzję o cofnięciu zezwolenia zapadła 31 grudnia, ale przedsiębiorca dostał ją 3 stycznia. - Kolegium stwierdziło, że według obowiązujących od tego roku przepisów, marszałek nie mógł cofnąć zezwolenia - przyznał na konferencji prasowej Krzysztof Prybuła, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego. Dodał, że przepisy pozwalające na przywrócenie kompetencji marszałkowi czekają na podpis prezydenta. Pomylił się. W rzeczywistości prezydent Komorowski zrobił to jeszcze w grudniu, a przepisy wejdą w życie w marcu. - Po zmianie przepisów marszałek ponownie podejmie kroki, żeby zapewnić bezpieczeństwo pasażerom i innym uczestnikom ruchu drogowego. Liczymy, że przewoźnik wykaże zdrowy rozsądek i dostosuje czas przejazdu do realnych warunków drogowych. Inne firmy tak zrobiły - stwierdza Michał Zdun z Urzędu Marszałkowskiego.