Legislacja

Samochody-reklamy - niezbędna nowelizacja prawa (2)

18 sierpnia 2009

da625f65186f9952ed7119cf341762f6a31b2c6a (Fot.: PD@N 312-2 jm) ^ Samochód z przymocowaną do dachu reklamą to widok znany nam wszystkim. Zdecydowanie szpecą ulice i bezsprzecznie zajmują brakujące miejsca do parkowania. To problem większości dużych miast. Usunięcie tego pojazdu jest trudnie – właściciel nie łamie przepisów, sprytnie wykorzystuje istniejącą lukę w przepisach. Choć wszyscy wiedzą, do czego służą, formalnie nie są reklamami i mogą stać.

Na ulicach Krakowa pojawia się coraz więcej starych aut z przymocowanymi do dachu reklamami. Wspólnie z miejskimi służbami apelujemy o zmianę prawa – apeluje krakowska “Gazeta pl.”. Czy miasto może coś z tymi reklamowymi zawalidrogami zrobić? Na razie znane są tylko dwa sposoby – niestety mało skuteczne. Pierwszy to nakładanie przez straż miejską mandatów na właścicieli samochodów-reklam, gdy auta są zaparkowanie niezgodnie z przepisami. Z zarejestrowanym samochodem, który ma właściciela, ma opłacone ubezpieczenie i jest zaparkowany zgodnie z prawem, nie można nic począć - mówi Janusz Wiaterek, komendant krakowskiej straży miejskiej. Auta-reklamy często są pojazdami będącymi na granicy żywotności. Ale są dopuszczone do ruchu i jeżdżą - dodaje Marek Anioł, rzecznik krakowskich strażników. Jest też drugi sposób: karanie właścicieli tych samochodów za bezprawne umieszczenie w pasie drogowym reklamy. To z kolei zadanie Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu. W takich sytuacjach właściciele samochodów-reklam zwykle tłumaczą się w sądzie chwilowym postojem. Naliczone grzywny są znikome. Często po zapłaceniu kary pojazd stoi dalej. Wszystkiemu winne jest prawo, które nie definiuje, co jest reklamą na kółkach. Auta z tablicami, choć wszyscy wiedzą, do czego służą, formalnie nie są reklamami i mogą stać w centrum, choć np. umieszczać billboardów tam nie można. Trudno temu zaradzić na poziomie miejskiej uchwały, potrzebna jest ogólnopolska ustawa z nową definicją nośników reklamowych – apeluje dziennik. Zdecydowanie apel zyska wielu zwolenników. Już jesienią problemem zajmie się Unia Metropolii Polskich. Komendanci straży z 12 największych miast kraju tematem mobilnych reklam chcą zainteresować posłów z komisji "Przyjazne Państwo", z którymi wspólnie pracują właśnie nad nowelizacją ustawy zakładającej rozszerzenie kompetencji straży miejskiej.

Opinia Czytelnika:

Art. 66, ust. 4, pkt 1 PRD: "Zabrania się umieszczania wewnątrz i zewnątrz pojazdu wystających spiczastych albo ostrych części lub przedmiotów, które mogą spowodować uszkodzenie ciała osób jadących w pojeździe lub innych uczestników ruchu;"

Art. 60, ust. 1, pkt 2 PRD: "Zabrania się zakrywania świateł oraz urządzeń sygnalizacyjnych, tablic rejestracyjnych lub innych wymaganych tablic albo znaków, które powinny być widoczne;"

Ten trabant chyba ma zamontowane jakieś "spiczaste elementy" a tablica z tyłu to na pewno jest nieczytelna...

Piotr K.