Przegląd prasy

A na drogach pijani kierowcy! Nr 306

6 lipca 2009

Zatrzymany po pościgu- Policjanci Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji w Legnicy pełniący służbę w podlegnickiej miejscowości usiłowali zatrzymać do kontroli osobowego, Mercedesa, którego kierowca miał problem z utrzymaniem kierunku jazdy. Mężczyzna zignorował polecenia funkcjonariuszy i rozpoczął ucieczkę. Po krótkim pościgu został zatrzymany na polnej drodze. Po zatrzymaniu okazało się, że jest on pijany. Badanie zawartości alkoholu w jego organizmie wykazało 4,11 promila! Policjanci sprawdzili mężczyznę w policyjnym systemie informatycznym. 40-latek figuruje tam jako posiadający zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów do 2013 roku, wydany przez Sąd Rejonowy w Legnicy w ubiegłym roku za jazdę pod wpływem alkoholu. Za to przestępstwo grozi mężczyźnie 2 lata pozbawienia wolności, za niestosowanie się do wyroku sądu 3 lata pozbawienia wolności. Policjanci nie wykluczają publikacji wizerunku zatrzymanego.

,,Jestem zawodowym kierowcą”- “Jestem zawodowym kierowcą i powoli dojechałbym do domu” – tak tłumaczył się policjantom z Ochoty zatrzymany do kontroli drogowej Bogusław B. Mężczyzna kierował fordem mając 1,4 promile alkoholu w organizmie. W najbliższym czasie 47-latek odpowie za swoje nieodpowiedzialne zachowanie. Oto relacja: kilka minut przed 3.00 w nocy policjanci z Ochoty zatrzymali do kontroli drogowej forda. Podczas kontroli funkcjonariusze wyczuli od kierowcy silną woń alkoholu. Bogusław B. tłumaczył policjantom, że pił piwo, ale ,,jest zawodowym kierowcą i powoli dojechałby do domu”. 47-latek został przewieziony do komendy. Przeprowadzone badanie alkomatem wykazało u niego 1,4 promila alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy. Bogusław B. najprawdopodobniej usłyszy zarzut kierowania samochodem pod wpływem alkoholu.

Pijana kobieta spowodowała wypadek - Dwoje dzieci - w wieku dwóch i pięciu lat - ucierpiało w wypadku, który spowodowała na granicy Gliwic i Zabrza pijana 52-letnia kobieta. Razem z nimi do szpitala trafili rodzice maluchów - ojciec z ogólnymi potłuczeniami, matka w głębokim szoku. Jak poinformował PAP w czwartek podkomisarz Marek Słomski z gliwickiej policji, wypadek spowodowała w środę po południu pijana 52-letnia mieszkanka Pyskowic. Jadąc swoim fordem mondeo odcinkiem łączącym ul. Chorzowską z drogą krajową nr 88, zjechała nagle na przeciwny pas ruchu, zderzając się czołowo z podobnym mondeo, którym jechała rodzina z Zabrza. Po tym zderzeniu odbity ford pokrzywdzonych uderzył jeszcze w inny jadący tamtędy samochód. Wezwane pogotowie zabrało rodzinę do szpitala. Obrażenia obojga dzieci - prawdopodobnie dzięki prawidłowemu ich przewożeniu w fotelikach - nie zagrażają ich życiu. Rodzeństwo prawdopodobnie przez pewien czas pozostanie jeszcze pod dozorem lekarzy. Policja zatrzymała sprawczynię wypadku, która miała we krwi prawie 2 promile alkoholu. O zarzutach wobec niej zdecyduje wkrótce prokuratura. Słomski powiedział, że tego dnia gliwicka policja zatrzymała jeszcze dwóch innych potencjalnych "zabójców drogowych"; 57-latka z 2,8 promila alkoholu, który jechał chevroltem, i 47-latka z poloneza, który miał 1,5 promila alkoholu w organizmie. W sąsiednim Knurowie 25-latek z 1,4 promila jadący oplem omegą z czterema również pijanymi kolegami zabił idącą chodnikiem 41-letnią kobietę. "Należy pamiętać o liczbie nieujawnionych pijanych kierowców. Apelujemy o powiadamianie nas o spostrzeżeniach co do stanu trzeźwości wsiadających za kierownicę. Gwarantujemy anonimowość. Telefon z informacją o pijanym kierowcy jest zachowaniem godnym najwyższej pochwały, jedynie słusznym - moralnym wyjściem" - podkreślił policjant.

Śmiertelny skutek drogowego piractwa - Kolejny tragiczny wypadek spowodowany przez pijanego kierowcę. 25-latek zabił idącą chodnikiem kobietę. Sprawca wypadku próbował uciec, ale szybka akcja katowickiej policji udaremniła jego zamiary. - Jak opisali świadkowie, na łuku drogi kierowca stracił panowanie nad pojazdem. Wjeżdżając z impetem na chodnik potrącił pieszą, która poniosła śmierć na miejscu, a następnie przebił ogrodzenie pobliskiej posesji - relacjonował Adam Jachimczak z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Ofiara nie miała szans w zderzeniu z rozpędzonym samochodem - zginęła na miejscu. Jak podaje śląska policja, kierowca i czterej pasażerowie opla byli pijani. Po wypadku rozbiegli się w różnych kierunkach. Zbiegów poszukiwało kilkunastu policjantów. - Kierowca ukrył się w wysokiej trawie, udając nieprzytomnego - mówi Jachimczak. Pozostałych uczestników wypadku udało się szybko odnaleźć. Dwóch z nich odniosło niegroźne rany, jeden z nich jest w szpitalu, pilnowany przez policjantów. Mężczyźni jadący oplem omegą byli pijani. U sprawcy wypadku odnotowano 1,4 promila alkoholu we krwi. Za spowodowanie wypadku i ucieczkę z miejsca zdarzenia grozi mu kara do 12 lat więzienia. Jeszcze w czwartek kierowca ma usłyszeć zarzuty.

Słowa kluczowe alkohol pijani kierowcy