Przegląd prasy

Nowelizacja, która zwiększy sprzedaż motocykli. Czyli dla kogo?

8 czerwca 2014

33945e994787f0a6b60b5f15e2b7fe3158aea1bc

(495-24)

Nowelizacja przepisów, która umożliwi osobom mającym prawo jazdy na samochód osobowy prowadzenie motocykli o pojemności silnika do 125 cm3, może przyczynić się do wzrostu sprzedaży jednośladów i przyciągnięcia nowych klientów - analizuje redakcja portalu INTERIA MOTORYZACJA. Tak rzeczywiście może się stać. A właśnie ewentualność lobbowania sprzedających motocykle tzw. 125 z automatyczną skrzynią biegów zdecydowała, iż w Senacie zgłoszony został wniosek o rozszerzenie pojazdów, także o te z manualną skrzynią biegów. Powstała więc dziwna karkołomność, która może oczywiście ożywić polski rynek motoryzacyjny, ale także - i zdecydowanie co ważniejsze - może także spowodować pogorszenie bezpieczeństwa ruchu drogowego na drogach. I przed posłami postawiono zadanie podjęcia nadzwyczaj trudnej decyzji. Decyzji wyboru pomiędzy życiem ludzkim i rozkwitem branży motoryzacyjnej. Ta ostatnia w słabej kondycji. W maju zarejestrowano w kraju niecałe 6,4 tys. nowych jednośladów. To o 30 proc. mniej niż przed rokiem. Liczba rejestrowanych w Polsce jednośladów i ich sprzedaż od kilku lat spada. W ubiegłym roku na naszych ulicach pojawiło się o 12 proc. mniej jednośladów niż rok wcześniej, a sprzedawcy nowych motocykli odnotowali wyniki słabsze o ponad 17 proc. - Nowelizacja prawa o ruchu drogowym powinna spowodować wzrost sprzedaży motocykli najbardziej praktycznej klasy, czyli tej o mniejszych pojemnościach silnika - uważa Lech Potyński, redaktor naczelny "Świata Motocykli". - Pojazdy klasy 125 cm3 są dobrą alternatywą dla ludzi, którym zależy przede wszystkim na szybkim i sprawnym przemieszczaniu się po mieście. Motorowery dla takich osób wydają się często zbyt małe, a motocykle turystyczne czy cruisery z kolei zbyt drogie i za duże. Niewielkie jednoślady są w takim przypadku idealnym wyborem i w całej Europie świetnie się sprawdzają. Zdaniem specjalistów kultura motocyklowa, rozpowszechniona w krajach zachodniej i południowej Europy, będzie jednak powoli rozwijać się także w Polsce. Mimo mniej sprzyjających warunków pogodowych. Jednoślady są obecnie najekonomiczniejszym i najszybszym środkiem transportu, szczególnie w mieście. Ich popularność będzie więc wzrastać, podobnie jak udział w rynku nowych pojazdów. A ewentualna nowelizacja przepisów powinna w tym dodatkowo pomóc. Z analizy Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (na podstawie danych Centralnej Ewidencji Pojazdów) wynika, że od początku 2014 roku sprowadzono do Polski 26 220 sztuk używanych jednośladów. To nieco ponad 5 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.