Aż 72 kamery będą nas niedługo obserwować w tunelu Wisłostrady. - Czy to jakiś Big Brother? - pytają kierowcy. - To dla bezpieczeństwa i lepszej płynności ruchu - mówią w firmie, która instaluje na Powiślu tzw. zieloną falę. Tunel (900 m w jedną stronę) został już naszpikowany kamerami. Widać je na ścianach z prawej i z lewej strony co 50-60 m. - Kamery instaluje firma Siemens budująca w Warszawie system zarządzania ruchem, który ma m.in. wprowadzić tzw. zieloną falę. - To nie jest nasze widzimisię. Musi być tyle kamer, żeby zapewnić bezpieczeństwo w tunelu - wyjaśnia Dariusz Jasak z Siemensa. - Dzięki temu, że kamer jest tak dużo, monitorowany jest cały tunel. Kamery będą jednak obserwować nie tylko to, co dzieje się w tunelu. Dzięki nim system automatycznie zaalarmuje dyspozytora w centrum zarządzania ruchem o nietypowej sytuacji, np. o kolizji czy pożarze, a ten będzie mógł błyskawicznie wysłać tam odpowiednie służby. Na tablicach nad Wisłostradą wyświetli się zaś informacja o zalecanych objazdach. Jasak przyznaje jednak po chwili, że kamer mogłoby być mniej. - Ale tylko wtedy, gdyby tunel był inaczej skonstruowany. Jeśli byłby wyższy, można by je montować nie na ścianach bocznych, tylko na suficie - wyjaśnia. Rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich Urszula Nelken utrzymuje zaś, że kamer musi być aż 72. - Nie ma groźby, że firma chce na nich dodatkowo zarobić. Miasto płaci kwotę zgłoszoną w przetargu za wdrożenie całego systemu - twierdzi. Marek Miśkiewicz z firmy Vialis, która zajmuje się sygnalizacjami i sterowaniem ruchem, przyznaje, że w tunelach w Europie w trosce o bezpieczeństwo również montuje się tak gęsto kamery. Zastanawia się tylko, na ile system za 34 mln zł wprowadzany przez Siemensa poprawi płynność ruchu. Przypomina, że były już przypadki, gdy w tunelu kilka razy źle zareagowały czujniki pożarowe, a sygnalizacja zablokowała wjazd do niego, powodując ogromne korki. Nie wiadomo też, w jakim stopniu, sterując światłami, uda się upłynnić ruch na Wisłostradzie od mostu Grota do Trasy Siekierkowskiej. System ma także poprawić ruch w Al. Jerozolimskich, dając m.in. przywileje tramwajom na wyremontowanej trasie. Wbrew zapowiedziom zielona fala na tych ulicach nie zacznie jednak działać w tym roku. W Siemensie twierdzą, że ta zwłoka jest spowodowana m.in. przesunięciem o rok remontu torów z Ochoty na Gocławek. Dopiero po przywróceniu ruchu tramwajowego można było rozpocząć prace nad przeprogramowaniem sygnalizacji. Zielona fala na Wisłostradzie i w Alejach ma być wprowadzona w marcu przyszłego roku.