Rozmowy

Bogdan Sarna – instruktor nauki jazdy - obserwuje i podpowiada

21 stycznia 2020

Bogdan Sarna – instruktor nauki jazdy - obserwuje i podpowiada
Bogdan Sarna, instruktor nauki jazdy, właściciel ośrodka szkolenia kierowców (w tym kategorii motocyklowych) (fot. Jolanta Michasiewicz)

Ilość wypadków na przejściach dla pieszych, jest składową wielu zachowań, które łatwo jest wychwycić, obserwując pieszych choćby przez chwilę. Większość z nich kompletnie nie koncentruje się zarówno przy wchodzeniu na przejście jaki i będąc już w trakcie, część przechodniów rozmawia przez telefon, inni manipulują przy klawiaturze, jeszcze inni patrzą wyłącznie przed siebie.

Na skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną piesi zwykle stoją tuż przy krawędzi jezdni, wpatrzeni w sygnalizator i natychmiast jak zapali się światło zielone ruszają - nie patrzą co się dzieje na skrzyżowaniu, tym samym nie pozostawiają kierowcom marginesu błędu, który niestety – ci ostatni - czasami popełniają.

Większa część przejść dla pieszych jest dostępna bezpośrednio z pobocza, albo z chodnika. Dlatego zasadnym byłoby szersze stosowanie barierek bezpieczeństwa, śluz gdzie piesi idąc ,,zygzakiem” zmuszeni są do skupienia się, na samym przechodzeniu, a kierowcom łatwiej byłoby ich zobaczyć.

Dużym problemem - zwłaszcza na jezdniach dwukierunkowych o intensywnym ruchu samochodowym - są przejścia, gdzie kierowcy słabo widzą przechodniów, szczególnie po zmroku, gdy pojazdy nadjeżdżające z przeciwka oślepiają ich. Tu wskazane byłoby rozpowszechnienie montowania pomarańczowej, pulsującej sygnalizacji świetlnej, uruchamianej czujnikiem ruchu lub przyciskiem. Światła takie są widoczne ze znacznie większej odległości niż te montowane w jezdni, które często nie działają poprawnie ze względu na brak prądu (panele słoneczne) szczególnie podczas pochmurnych dni.

Konieczna jest nieustająca i czytelna kampania społeczna, w mediach publicznych emitowana co najmniej dwa razy w tygodniu w głównych wydaniach wiadomości, która pokaże/nauczy jak właściwie, a tym samym bezpiecznie korzystać z przejść.

Nie mogę pominąć tutaj kwestii permanentnej edukacji. Niezbędne jest wychowanie komunikacyjne począwszy już od przedszkola, gdzie na zainscenizowanych przejściach, dzieci mogły by nabywać właściwe odruchy bo tylko wtedy wyrośnie nam świadome pokolenie…

Moje obserwacje i wynikające z nich uwagi nie są złotym środkiem, jednak z pewnością są małym krokiem w kierunku poprawy bezpieczeństwa.

Bogdan Sarna, instruktor nauki jazdy (Warszawa)