Rozmowy

Dlaczego tylu pieszych ginie bezmyślnie na przejściach dla pieszych? – pyta Bogdan Sarna

28 grudnia 2017

Dlaczego tylu pieszych ginie bezmyślnie na przejściach dla pieszych? – pyta Bogdan Sarna
Bogdan Sarna, instruktor i właściciel Ośrodka Kształcenia Kierowców. Centrum Szkolenia Motoryzacyjnego „SARBO” z siedzibą w Warszawie (fot. Jolanta Michasiewicz)

Jak sądzicie dlaczego tylu pieszych ginie bezmyślnie na przejściach dla pieszych?

Według mnie, przyczyny tych zdarzeń są bardzo złożone, niewątpliwie winę zwykle przypisuje się kierowcom, ale czy słusznie? Pieszy bardzo często ,,na twardo” egzekwuje swoje prawo, nie ocenia sytuacji jaka panuje wokół przejścia, ślepo wkracza, jeśli inny kierowca zatrzymał się w celu przepuszczenia go, nie bierze pod uwagę że ten drugi najeżdżający z przeciwka np. w nocy może być oślepiony światłami i nie widzieć co się dokładnie dzieje na przejściu. Piesi często z roztargnienia, wchodzą na jezdnie z telefonem przy uchu lub pochłonięci są rozmową z współprzechodniami. Plagą jest, poruszanie się osób i rowerzystów poza terenem zabudowanym, zwłaszcza na mniejszych lokalnych drogach, bez jakiegokolwiek oznakowania odblaskowego czy świetlnego.

Niestety użytkownicy dróg z każdej strony popełniają błędy.

Kto jest winny?

- Policja, bo rzadko egzekwuje przestrzegania prawa przez pieszych.

- Służby inżynierii ruchu drogowego, bo brak odpowiedniego oświetlenia przejść, często światło uliczne tylko ,,majaczy” nad przejściem tym złym przykładem jest ulica Kaliskiego w Warszawie.

- Rząd i media, bo brak jest programów, kanałów edukacyjnych propagujących bezpieczeństwo na drogach.

- Kierowcy, bo nie przestrzegają ograniczeń prędkości i zasad prawa o ruchu drogowym przed przejściami.

- Szkoły, bo nie wystarczająco edukują dzieci (wychowanie komunikacyjne).

Przed masowymi wyjazdami, krótkie spoty w wiadomościach, powinny w sposób rzeczowy, przypominać uczestnikom ruchu, nie tylko o prawach i obowiązkach, ale przede wszystkim o włączeniu logicznego myślenia, z użyciem przykładów, bo bez tego nawet najbardziej precyzyjne prawo nie jest w stanie zapobiec tragedii.

Zawsze zastanawiam się dlaczego policja, nawet po tak spektakularnych wypadkach jak ostatnio, tylko komentuje zdarzenie, a media powtarzają na ile to lat pójdzie do więzienia sprawca. Rzadko czas antenowy jest poświęcony na przestrogę, ostrzeżeniu innych, uświadomieniu, potencjalnym ofiarom, że nikt nie jest nie śmiertelny i każdy z nas w pobliżu przejść, musi mieć oczy i uszy ,,otwarte".

Bogdan Sarna