17 czerwca 2010 |
3
(Fot.: PD@N 347-7)
Opublikowany dzień wcześniej (PRAWO DROGOWE@NEWS 16.6.2010: “Trójmiejskie egzaminy na prawo jazdy”) artykuł “Dziennika Bałtyckiego” prezentujący m.in.: ranking zdawalności w ośrodkach szkolenia kierowców wywołał poruszenie. Dziennik komentuje sens artykułu jako: “obnażający wyjątkowo niski poziom szkolenia w niektórych, trójmiejskich szkołach jazdy. Jak ujawniliśmy - piszą - są placówki dobrze przygotowujące do egzaminu na prawo jazdy zaledwie jednego na dziesięciu kursantów. Reszta nie zdaje. Tymczasem w innych szkołach instruktorzy są w stanie tak uczyć, iż egzamin za pierwszym podejściem zdaje nawet co drugi kursant”. Do redakcji “Dziennika Bałtyckiego” - jak czytamy - dzwonili egzaminatorzy, instruktorzy, kursanci... Oto zacytowane wypowiedzi: “W końcu ktoś wziął się za ten problem - mówi egzaminator z długoletnim stażem. - Niektóre szkoły jazdy urządzają sobie cyrk. Poziom zajęć jest żenujący. Kursanci otrzymują materiały szkoleniowe i mają uczyć się z nich. Instruktor nawet palcem nie kiwnie. Kursanci mogą ponadto nie chodzić na zajęcia, bo nikt nie ma nad tymi szkołami kontroli. Kiedyś niezapowiedziane wizyty mogli składać urzędnicy miejscy, sprawdzać listę kursantów, obecność. Jak ktoś nie chodził na zajęcia, nie dopuszczano go do egzaminu. Teraz czasy zmieniły się tak, że kontrole z urzędów wojewódzkich muszą być zapowiedziane. Zresztą o czym tu mówić, jak niektóre szkoły, choć działają w Trójmieście, zarejestrowały działalność np. u wojewody warmińsko-mazurskiego. A kto z Olsztyna będzie jeździł nad morze, aby je kontrolować? - pyta retorycznie. Zdaniem egzaminatora efekt jest taki, iż do egzaminu na prawo jazdy w placówkach Pomorskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Gdańsku i Gdyni często przystępują osoby kompletnie nie umiejące jeździć”.
Redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS opublikuje wszelkie opinie i wypowiedzi dotyczące rankingom zdawalności, zasadom ich tworzenia, ich kompletności, ale także celowości ich publikacji itp.
Czekamy na Państwa wypowiedzi – e-mail: news@prawodrogowe.pl
Komentuj →
15 czerwca 2010 |
5
Stwórzmy profesjonalną, ogólnopolską Akademię Bezpiecznej Jazdy, w którą zaangażowałby się państwowy koncern naftowy PKN Orlen - proponuje krakowianin Piotr Rylski. W Polsce z roku na rok coraz mniej absolwentów kursów nauki jazdy zdaje egzamin na prawo jazdy. Nierzadko zdarza się, że absolwenci szkół nauki jazdy podchodzą do egzaminów wiele razy. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedzi na to pytanie szuka krakowski przedsiębiorca Piotr Rylski. - Analizując rynek ośrodków szkolących kierowców i kandydatów na kierowców, stwierdzam, że są to małe, słabo dofinansowane jednostki, prowadzone przez przypadkowych, miernie przygotowanych ludzi, szkolących przyszłych kierowców według mało skutecznego i nieefektywnego programu. Jedyną konkurencją, jaką posiadają prywatne ośrodki, jest skostniała instytucja LOK, funkcjonująca według standardów zakreślonych przed laty - mówi Rylski. - Ośrodki konkurują ze sobą jedynie poziomem cen kursów. Sale wykładowe mają bardzo mierny poziom, place manewrowe przypominają kretowiska, a poziom szkolenia jest skandalicznie niski - dodaje. Jak temu zaradzić? Rylski proponuje założenie ogólnopolskiej Akademii Bezpiecznej Jazdy. W takiej akademii - z ośrodkami w największych polskich miastach - szkolenia miałyby się odbywać przy wykorzystaniu m.in. symulatora dachowania, ALKOgogli, a na zadbanym placu manewrowym umieszczonoby także specjalną matę poślizgową. W inicjatywę zaangażowali się już politycy. Spółka PKN Orlen uznała, iż pomysł otworzenia Bezpiecznej Szkoły Jazdy PKN Orlen w zaprezentowanej formie nie wpisuje się w zakres działań planowanych przez PKN Orlen SA w ramach Programu Orlen Bezpieczne Drogi. Jednocześnie spółka nie wyklucza ewentualnych możliwości współpracy z autorem projektu Akademia Bezpiecznej Jazdy PKN Orlen w przyszłości".
Komentuj →
14 czerwca 2010 |
0
12 czerwca br. w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Słupsku odbył się V Festyn Rodzinny BRD tegoroczne motto: “Jeżdżę i chodzę, uważam na drodze”. Równocześnie na terenie WORD w mobilnym Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa pobrało 8,1 litra krwi od 18 dawców honorowych w ramach akcji “Ratuj życie ofiarom wypadków - oddaj swoją krew”.
Organizatorzy festynu zapewnili dobrą zabawę, konkursy i pokazy ratownictwa drogowego, a także zaprezentowali - w ramach Otwartych Drzwi WORD - swoją codzienną pracę. Blisko 400 osób obserwowało pokazy i uczestniczyło w konkursach. Jak zwykle największym powodzeniem cieszyła się jazda pasem ruchu samochodem egzaminacyjnym z udziałem egzaminatora pod hasłem “Nie taki egzamin straszny jak go malują”.
Równie dużym zainteresowaniem cieszyły się zajęcia z użyciem ALKOgogli (okulary, które imitują upośledzenie zmysłów występujących po spożyciu alkoholu). Specjalnie przygotowany tor przeszkód dla osób w ALKOgoglach był oblegany przez uczestników V Festynu BRD. Komenda Miejska Policji ze Słupska zaprezentowała punkt znakowania rowerów, natomiast koledzy ze Szkoły Policji - stanowisko daktyloskopijne. W Okręgowej Stacji Kontroli Pojazdów przeprowadzono darmowe badania techniczne prawie 50 pojazdów. W tym samym czasie w pracowni psychologicznej można było skorzystać z porady psychologa i poznać techniki radzenia sobie ze stresem - nie tylko podczas egzaminu, ale i w życiu codziennym, jak również można było wykonać badania psychotechniczne na specjalistycznych urządzeniach. Stowarzyszenie Diabetyków ze Słupska przeprowadziło badania poziomu cukru, cholesterolu, ciśnienia oraz tkanki tłuszczowej. Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego Oddział Gdańsk zaprezentował wyposażenie pojazdu kontrolującego samochody i kierowców na drodze. Niezmiernie widowiskowa okazała się parada kawalkady ryczących motocykli z flagami WORD. Dwie jednostki Straży Pożarnej i Pogotowie Ratunkowe przeprowadziły profesjonalny pokaz ratowania kierowcy zakleszczonego w pojeździe w wyniku wypadku drogowego. W chwilę później można było oglądać gaszenie płonącego samochodu. Rozegrano konkursy: dla kierowców ciężarówek, dla krwiodawców, dla klientów Okręgowej Stacji Kontroli Pojazdów “Bezpieczny pojazd”, toczenia opony slalomem, udzielania I pomocy przedmedycznej, rozpoznawanie płynów, jazda slalomem z talerzem Stewarta, a dla dzieci rysunkowy “Rower marzeń” oraz jazdy rowerem w Miasteczku Ruchu Drogowego. Pokaz tresury psów oraz prezentacja odbicia przez psy zakładnika z rąk porywacza wzbudziły również duże zainteresowanie. Część kulturalną Festynu wypełnił spektakl Teatru Lalki Tęcza z przedstawieniem dla najmłodszych pt. “Wielka draka o drogowych znakach” oraz występ artystyczny dzieci ze szkoły podstawowej w Głobinie śpiewając piosenki o bezpieczeństwie w ruchu drogowym oraz wykonując tańce regionalne. Hitem Festynu był konkurs “Instruktor kontra egzaminator”, w którym 5-osobowe drużyny instruktorów nauki jazdy i egzaminatorów miały do wykonania trzy zadania: jazda pasem ruchu do tyłu i do przodu z miejsca pasażera (odwrotnie niż na egzaminie), jazda slalomem z talerzem Stewarta oraz metodą organoleptyczną rozpoznawanie samochodowych płynów eksploatacyjnych (i nie tylko). W tym konkursie egzaminatorzy odnieśli zwycięstwo w stosunku 2:1 otrzymując z rąk Zbigniewa Wiczkowskiego Dyrektora WORD piękne puchary. Wszyscy uczestnicy Festynu zostali obdarowani gadżetami, a zwycięzcy poszczególnych konkursów nagrodzeni. Każdy uczestnik Festynu mógł zjeść hot-doga ufundowanego przez WORD.

(Fot.: PD@N 347-3) Te egzaminy odbywały się bez stresu, czyli egzamin na wesoło

(Fot.: PD@N 347-2) Konkurs - jazda z Talerzem Stewarda

(Fot.: PD@N 347-5) Oczywiście konkurs – pierwszej pomocy

(Fot.: PD@N 347-4) Mobilny punkt poboru krwi – pobrano 8,1 litra krwi

(Fot.: PD@N 347-6) Pełna integracja – egzaminatorzy i instruktorzy, czyli hit festynu - konkurs “Instruktor kontra egzaminator”, w którym 5-osobowe drużyny instruktorów nauki jazdy i egzaminatorów miały do wykonania trzy zadania
Komentuj →
14 czerwca 2010 |
0
Tygodnik “MOTOR” publikuje następującą opinię - gaśnicę wozimy w samochodzie, bo tak nakazują przepisy. Jednak część kierowców nie pamięta, gdzie się ona znajduje, a niektórzy nie mają pojęcia, jak ją prawidłowo obsłużyć. W tym drugim przypadku rozwiązaniem jest oczywiście zapoznanie się z instrukcją użycia zamieszczoną na butli. Zazwyczaj jednak - co podkreślają strażacy - pomija ona kroki, które są ważne dla skutecznego działania urządzenia. Refleksja ważna dla bezpieczeństwa kierowców i pasażerów.
A więc jak użyć gaśnicy samochodowej? Oto pomocne rady tygodnika:
1)odbezpieczenie gaśnicy - przekręcić zawleczkę (zabezpieczoną plastikowym paskiem) - wystarczy ją przekręcić wokół jej osi, a plastikowa tasiemka zabezpieczająca sama pęknie;
2)przebić nabój gaśnicy - należy w tym celu najpierw na chwilę nacisnąć dźwignię. W gaśnicy bez manometru warto najpierw nacisnąć spust na chwilę (np. uderzając pięścią) i odczekać 3 sekundy. Będziemy mieć pewność, że w butli jest dobre ciśnienie.
3)powtórne nacisnąć dźwignię, co spowoduje wydobycie się proszku.
4)gasimy pożar - podnosimy maskę pojazdu na nie więcej niż 7-10 cm, przynajmniej na początku, zanim rozpylimy proszek po raz pierwszy. Gaśnicy proszkowej nie odwracamy do góry nogami podczas gaszenia, bo może to zakłócić jej pracę (trzymamy ją w pionie). Rozpraszajmy proszek gaśniczy z umiarem, aby wystarczyło go na jak największą powierzchnię. Nie używajmy gaśnicy na ślepo. Duśmy płomienie małymi "psiknięciami". Pozwoli to na dość precyzyjne i skuteczne gaszenie.
A oto rady strażaków, jak postępować w przypadku wypadku drogowego:
Jeżeli jesteś świadkiem wypadku drogowego to:
1.Zabezpiecz miejsce zdarzenia:
§"zasłoń" miejsce wypadku oraz osoby udzielające pomocy bryłą swojego pojazdu, który musi mieć włączone światła awaryjne i postojowe (w warunkach nocnych konieczne są włączone światła mijania, to one oświetlą miejsce wypadku),
§w odpowiedniej odległości ustaw trójkąty ostrzegawcze (własny lub z pojazdów poszkodowanych), wykorzystaj światło ostrzegawcze latarki podręcznej,
§przy pomocy telefonu komórkowego (połączenie z numerami alarmowymi 998, 997, 999, 112 jest bezpłatne) lub radia CB wezwij służby ratownicze, policję,
§jeżeli nie możesz spełnić powyższego warunku, spróbuj zatrzymać inne pojazdy bo sam możesz nie być skuteczny w działaniu,
§jeżeli nie masz szans na pomoc innych, nie trać czasu zacznij działać sam, najważniejsze dla rannych bez pulsu i oddechu są pierwsze 4 minuty, ale pomoc im udzielona musi być fachowa.
2.Zbliżając się do pojazdów, które uległy wypadkowi:
§weź ze swojego pojazdu gaśnicę,
§weź ze swojego pojazdu apteczkę,
§weź ze swojego pojazdu narzędzie, którym będziesz mógł zbić szybę lub pomoże ci w otwarciu drzwi,
§weź ze swojego pojazdu nóż do cięcia pasów bezpieczeństwa lub inne ostre narzędzie, które może go zastąpić (scyzoryk, nóż myśliwski, itp.)
§oceń, czy pojazd nie ulegnie niekontrolowanemu niebezpiecznemu ruchowi lub przemieszczeniu,
§sprawdź czy z pojazdu (-ów) nie wycieka lub nie ulatnia się medium napędowe,
§zachowaj szczególną ostrożność,
§spróbuj zatrzymać inne pojazdy bo sam możesz nie być skuteczny w działaniu, jeżeli nie masz szans na pomoc innych nie trać czasu działaj sam.
3.Wykonaj następujące czynności jeżeli jesteś przy pojazdach:
§sprawdź, które drzwi otwierają się i ułatwi to kontakt z poszkodowanymi,
§jeżeli drzwi nie dają się otworzyć, zbij szybę, w taki sposób, aby nie powodować dodatkowych urazów u poszkodowanych,
§zbijając szyby zachowaj szczególną ostrożność - pamiętaj, że szkło hartowane (najczęściej szyby boczne) rozpada się na małe ostre kawałki, natomiast szyby klejone (zawsze szyba przednia i w większości przypadków tylna) pękają, ale pozostają zwykle w jednym elemencie,
§dostań się do środka pojazdu, wyjmij kluczyki ze stacyjki, ale zostaw je w samochodzie, oceń czy dalsze czynności ratownicze na pewno nie zagrażają twojemu zdrowiu i życiu,
§w przypadku jeśli samochód stanie w płomieniach, użyj dostępnej Ci gaśnicy samochodowej - nie obawiaj się zbiornik paliwa nie eksploduje,
§jeśli stwierdzisz u poszkodowanych brak oznak pulsu i oddechu przystąp do ożywiania, najskuteczniejsze działania przedmedyczne wykonasz z dala od uszkodzonych pojazdów ewakuując poszkodowanych.
Nie rób tego jednak, jeżeli nie umiesz zrobić tego prawidłowo, ponieważ możesz pogłębić urazy, a nawet spowodować śmierć poszkodowanego.
4.Zaalarmuj służby ratownicze, a w przypadku gdy:
§samochód nie jest narażony na niekontrolowany ruch lub przemieszczenie
§nie ma wycieków paliwa
§odłączona jest instalacja elektryczna pojazdu
§miejsce zdarzenia jest odpowiednio zabezpieczone
§poszkodowani dają oznaki życia, ale są uwięzieni w pojeździe, - przystąp do udzielania im pierwszej pomocy (opatrzenia ran, tamowania krwotoków, ustabilizowania kręgosłupa i kończyn ). Kontroluj oddech i czynności serca poszkodowanych, okryj ich kocem lub odzieżą w celu uniknięcia pogłębienia wstrząsu.
Zostań przy poszkodowanych do czasu przybycia ratowników.
Pamiętaj aby wszystkie czynności wykonywać z rozwagą, bez niepotrzebnych emocji i dodatkowych zniszczeń, do czasu aż przybędą specjalistyczne służby ratownicze.
Materiał opracowali: st. kpt. mgr inż. Aleksander Adamski, kpt. mgr inż. Dariusz Dąbek
Katedra Techniki Pożarniczej, Zakład Ratownictwa Technicznego, Szkoła Główna Służby Pożarniczej w Warszawie
Komentuj →
19 czerwca 2010 |
0
Straty związane ze zniszczeniem dróg krajowych przez powódź wynoszą 1 mld 300 mln zł. Najważniejsze inwestycje na Euro 2012 mają być jednak gotowe. - Takie pieniądze trzeba wydać, żeby doprowadzić te zniszczone i zalane drogi do stanu przed powodzią - powiedział rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Marcin Hadaj. Według Dyrekcji, największe szkody występują na Śląsku, Małopolsce, a także w okolicach Sandomierza. Rzecznik GDDKiA dodał, że Dyrekcja wydała już 16 mln zł na usuwanie bieżących szkód związanych z powodzią. Wydatki były realizowane od pierwszej fali powodziowej. Jak powiedział Hadaj, nowe inwestycje, przerwane z powodu powodzi, zaczynają być ponownie realizowane. "Będą opóźnienia, ale nie są one takie, jakich się spodziewaliśmy na początku powodzi. Wtedy myśleliśmy, że te opóźnienia na większości inwestycji będą sięgały nawet pół roku. W tej chwili jest tak, że będą one sięgały kilkunastu dni, może kilku tygodni" - powiedział Hadaj. Jak podkreślił, inwestycje związane z Euro 2012, przede wszystkim na południu Polski, czyli autostrada A1 i A4 "będą zrealizowane na czas, czyli na Euro".
Komentuj →
19 czerwca 2010 |
0
Dziennikarze prasy elbląskiej przypominają jak powinniśmy się zachować w sytuacji, gdy jesteśmy świadkiem wypadku. Wspólnie z pracownikami Zakładu Wyszkolenia Specjalnego Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie: komisarzem Pawłem Jastrzębskim, aspirantami Robertem Bogdańskim i Rafałem Zawalniakiem oraz ratownikiem medycznym Grzegorzem Achremczykiem wprowadzają Czytelników w podstawowe zasady udzielania pierwszej pomocy.
Zapamiętajmy jakie są podstawowe zasady rozmowy z dyspozytorem służb ratunkowych.
Dyspozytorowi medycznemu, mówiąc jasno i zwięźle, podajemy:dokładne miejsce zdarzenia; swoje nazwisko; numer telefonu; tożsamość osób poszkodowanych; stan osób poszkodowanych (przytomny/nieprzytomny, oddycha/nie oddycha); informujemy co widzimy np.: ”Jedna osoba chodzi, druga leży w samochodzie.”; informujemy o każdej zmianie sytuacji; odpowiadamy na pytania dyspozytora; wykonujemy jego polecenia; nie odkładamy słuchawki, dopóki dyspozytor nam na to nie pozwoli.

(Fot.: PD@N 347-9)^ Poszkodowany leży na kierownicy - musimy sprawdzić czy oddycha

(Fot.: PD@N 347-8)^ Oddech sprawdzamy poprzez udrożnienie dróg oddechowych. W naszym postępowaniu powinniśmy bacznie zwracać uwagę na dodatkowe elementy np. poduszka powietrzna
Komentuj →
19 czerwca 2010 |
0
Dziennikarze prasy elbląskiej przypominają jak powinniśmy się zachować w sytuacji, gdy jesteśmy świadkiem wypadku. Wspólnie z pracownikami Zakładu Wyszkolenia Specjalnego Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie: komisarzem Pawłem Jastrzębskim, aspirantami Robertem Bogdańskim i Rafałem Zawalniakiem oraz ratownikiem medycznym Grzegorzem Achremczykiem wprowadzają Czytelników w podstawowe zasady udzielania pierwszej pomocy.
Pierwsze minuty często decydują o życiu i zdrowiu poszkodowanych. Ważne jest abyśmy wiedzieli co robić jak bezpiecznie podejść do osoby poszkodowanej i podjąć pierwsze czynności. Wielu ludzi cierpi na schorzenia, których efektem może być utrata przytomności. Wtedy minuty mogą decydować o życiu poszkodowanego.
Następny etap to kontrola drożności dróg oddechowych oraz sprawdzenie jamy ustnej. Układamy jedną dłoń na czole, drugą na żuchwie i odchylamy głowę ku tyłowi (rękoczyn czoło-żuchwa). W ten sposób udrażniamy drogi oddechowe (u nieprzytomnej osoby opadnęty język uniesie się do góry, czym spowoduje drożność dróg oddechowych). Jest to bardzo ważne, w innym przypadku może dojść do niedotlenienia mózgu.

(Fot.: PD@N 347-19)^ Kontrolujemy drożność dróg oddechowych
Komentuj →
19 czerwca 2010 |
0
Dziennikarze prasy elbląskiej przypominają jak powinniśmy się zachować w sytuacji, gdy jesteśmy świadkiem wypadku. Wspólnie z pracownikami Zakładu Wyszkolenia Specjalnego Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie: komisarzem Pawłem Jastrzębskim, aspirantami Robertem Bogdańskim i Rafałem Zawalniakiem oraz ratownikiem medycznym Grzegorzem Achremczykiem wprowadzają Czytelników w podstawowe zasady udzielania pierwszej pomocy.
Poszkodowanego układamy w bezpiecznej pozycji - tzw. pozycji “bezpiecznej - bocznej ustalonej”, stosujemy ją wobec osób z zachowanym oddechem, które nie wykazują innych urazów. Pozycja boczna pozawala zachować drożność dróg oddechowych, zapobiega zapadaniu się języka na tylną ścianę gardła, a także dostaniu się do układu oddechowego ciał obcych, wymiocin itp. Pozycja ta:
- zapobiega zachłyśnięciu;
- zabezpiecza drożność dróg oddechowych;
- stosujemy ją u osób nieprzytomnych oddychających prawidłowo;
- wskazane jest zabezpieczenie poszkodowanego przed utratą ciepła (kurtka, folia życia, koc termiczny itp.).
Nie zaleca się jej gdy podejrzewamy u poszkodowanego uraz. W pozycji bocznej ustalonej pacjent może oczekiwać na zespół ratownictwa medycznego.
Komentuj →
18 czerwca 2010 |
0
W Szczytnej oddano do użytku pierwszy w Polsce tor do nauki dla osób na wózkach inwalidzkich. Będą z niego korzystać niepełnosprawni z całego kraju. Na torze będą mogli jeździć wspólnie i pełnosprawni skaterzy na deskorolkach, i osoby na wózkach. To tzw. skateplaza, która w odróżnieniu od skateparku (z bardziej wymyślnymi i ekstremalnymi rampami) jest niższa i naśladuje małą miejską architekturę. Dotąd w Polsce istniała tylko jedna, w Gdańsku. Teraz w Szczytnej rusza druga: dwukrotnie większa i pierwsza, którą przystosowano dla niepełnosprawnych. - Specjalnie dla wózkowiczów kąty najazdów są łagodniejsze, a schody na tyle szerokie, żeby mieściły się na nich kółka. Umieściłem też zupełnie nowe elementy, na przykład drzwi z progiem, przez który trzeba przejechać - mówi projektant Boniek Falicki. - To prawdopodobnie jedyny taki tor w Europie.

(Fot.: PD@N 347-16) ^ Pod gołym niebem na 1600 m kw. specjalnie wygładzonego betonu ustawiono 21 przeszkód imitujących bariery architektoniczne: pochylnie, podjazdy o różnym stopniu stromości, krawężniki, schody z poręczami i bez. Osoby początkujące mogą poruszać się na poziomie: zerowym, bardziej zaawansowani - na wysokości 60 cm i 1,20 m. Wszystko kosztowało 3,5 mln zł: jedną trzecią wyłożyła gmina, reszta pochodzi ze środków unijnych i urzędu marszałkowskiego.
Komentuj →
18 czerwca 2010 |
0

(Fot.: PD@N 347-22)
W obecności Ministra Infrastruktury Cezarego Grabarczyka, zostały podpisane umowy na budowę 2 odcinków autostrady A1: Sójki - Kotliska i Piątek - Stryków oraz na budowę obwodnicy Pabianic. Inwestycje te są zlokalizowane w województwie łódzkim, za ich realizację odpowiada Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Łodzi. W uroczystości wzięli również udział Wojewoda Łódzki Jolanta Chełmińska i Dyrektor GDDKiA w Łodzi Zbigniew Paliński.
Komentuj →
17 czerwca 2010 |
0
Mężczyznę, który pięciokrotnie tankował na stacjach paliw i odjeżdżał nie płacąc, zatrzymali policjanci z Białołęki. Straty, jakie ponieśli dystrybutorzy przekroczyły ponad 1000 zł. Podejrzany dokonując kradzieży montował znalezione wcześniej tablice rejestracyjne. Mimo to policjanci namierzyli złodzieja. Za kradzież paliwa grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.
Policjanci z Białołęki od początku maja otrzymali kilka zgłoszeń ze stacji paliw o nieuczciwym kliencie, który podjeżdża do dystrybutorów, tankuje i odjeżdża nie płacąc za paliwo. Każda kwota tankowania przekraczała 140 złotych. Za każdym razem sprawca przyjeżdżał na stację jasnoróżowym hundayem accentem. Policjanci zaczęli analizować każdą ze spraw kradzieży. Zabezpieczyli monitoring stacji paliw i próbowali ustalić sprawcę. Jak się okazało mężczyzna posługiwał się różnymi tablicami rejestracyjnymi. W końcu wpadł w ręce mundurowych. W trakcie przesłuchania przyznał, że kradł paliwo, by pojeździć po Warszawie, a auto nie należy do niego, tylko do siostry, która o niczym nie wiedziała. Łukaszowi K. (21 l.) przedstawiono zarzuty kradzieży paliwa na pięciu stacjach. Łukasz K. skorzystał z możliwości dobrowolnego poddania się karze roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na 3 lata, karze grzywny, obowiązku naprawienia szkody. Mężczyzna pozostanie też pod dozorem kuratora.

(Fot.: PD@N 347-15)
Komentuj →
17 czerwca 2010 |
0
W olsztyńskiej Hali Widowiskowo - Sportowej odbył się uroczysty Finał 2-ej edycji Przedszkolnego Programu Edukacji Komunikacyjnej. “Autoriada” - bo tak brzmiała nazwa spotkania - zgromadziła ponad 200 dzieci i 40 opiekunów, z uczestniczących w programie przedszkoli. Nie zabrakło także gości, którzy swoją obecnością i aktywnym uczestnictwem wyrażają poparcie dla programu od początku jego realizacji. Dzięki projektowi, który realizowali także policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, ponad 4 tysiące dzieci z 40 olsztyńskich przedszkoli poznało zasady bezpiecznego uczestnictwa w ruchu drogowym. Dzięki projektowi pn. “Autochodzik" - realizowanemu wspólnie przez Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego - Regionalne Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Olsztynie oraz Michelin Polska S.A. - ponad 4 tysiące dzieci z 40 olsztyńskich przedszkoli poznało zasady bezpiecznego uczestnictwa w ruchu drogowym. Należy podkreślić, że kompleksowe działania edukacyjne, ukierunkowane zarówno na dzieci, rodziców, jak i pedagogów przedszkolnych, to podstawowy warunek poprawy bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego. W działaniach związanych z realizacją programu aktywnie uczestniczyli również policjanci Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. Imprezie towarzyszył pokaz ratownictwa PCK, umiejętności psów policyjnych, natomiast policjanci ruchu drogowego omawiali zasady bezpiecznego zachowania w ruchu drogowym.
Komentuj →
17 czerwca 2010 |
0

(Fot.: PD@N 347-21)
W podwarszawskim Legionowie odbyła się druga część konkursu na najlepszego inspektora Inspekcji Transportu Drogowego. W pierwszym etapie inspektorzy napisali test teoretyczny i najlepsi z nich wzięli udział w części praktycznej. 11 uczestników przystąpiło do następujących konkurencji:
1.konkurencja samochodowa (slalom i próba Stewarta) - najwięcej punktów zdobył insp. Bogusław Pietrucha (Wielkopolski WITD);
2.strzelania bronią laserową do tarczy - tu najlepszy okazał się insp. Adam Gorgol (Podlaski WITD);
3.udzielania pierwszej pomocy - najwyższe noty zdobył insp. Zbigniew Dukała (Dolnośląski WITD).
Po podliczeniu wszystkich uzyskanych przez uczestników punktów jury złożone z przedstawicieli Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego oraz organizatora ogłosiło zwycięzców:
I miejsce - insp. Bogusław Pietrucha (Wielkopolski WITD) - 230/300 pkt;
II miejsce - insp. Jarosław Lesiuk (Podlaski WITD) - 221/300 pkt;
III miejsce - insp. Sebastian Staniewski (Wielkopolski WITD) - 203/300 pkt.
Poza konkursem inspektorzy mieli okazję sprawdzić się w jeździe trolejem oraz w ALKOgoglach – symulatorze jazdy pod wpływem alkoholu.
Komentuj →
16 czerwca 2010 |
3
“Dziennik Bałtycki”: “Jeśli przygotowując się do egzaminu na prawo jazdy w Trójmieście i okolicach nierozważnie wybierzesz szkołę, organizującą kurs, twoje szanse na zdobycie upragnionego "prawka" drastycznie maleją. Takie są niewesołe wnioski ze statystyk zdawalności za 2009 r. w punktach egzaminacyjnych w Gdańsku i Gdyni, prowadzonych przez Pomorski Ośrodek Ruchu Drogowego. Mimo stosunkowo niewielkich różnic w cenach za kurs, rozbieżność w jakości szkolenia kursantów jest wręcz szokująca. Są szkoły, po wyjściu, z których prawo jazdy zdobywa aż co drugi kursant, z innych jednak dobrze przygotowany jest do egzaminu praktycznego zaledwie jeden na dziesięciu. Reszta oblewa i musi ponownie zgłaszać się do placówek PORD. Wiąże się to z następnymi opłatami, stresem, zwiększa kolejkę oczekujących na egzaminy. - Niektóre szkoły po prostu nie przykładają się, zwalając potem słabe wyniki na rzekomą złośliwość egzaminatorów w PORD, układy, korupcję, itp. - mówi jeden z właścicieli trójmiejskich szkół jazdy. Aby temu zaradzić, dyrekcja PORD podjęła ścisłą współpracę z przedstawicielami szkół. Odbywały się będą cykliczne spotkania, aby poprawić jakość szkolenia. - Jestem właśnie po spotkaniu z właścicielami szkół - mówi Antoni Szczyt, dyrektor PORD. - Zapytałem się ich oczywiście, jak to możliwe, że rozbieżności w poziomie szkolenia są aż tak duże. Dla mnie to niepojęte.”
Dziennik publikuje także listę szkół z Gdańska i Gdyni oraz wyniki zdawalności ich kursantów (dane za drugie półrocze 2009 r.). Prezentujemy dziesięć ośrodków o najlepszej i dziesięć o najgorszej zdawalności według opublikowanej listy:

Redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS opublikuje wszelkie opinie i wypowiedzi dotyczące rankingom zdawalności, zasadom ich tworzenia, ich kompletności, ale także celowości ich publikacji itp.
Czekamy na Państwa wypowiedzi – e-mail: news@prawodrogowe.pl
(Fot.: PD@N 347-26)
Komentuj →
16 czerwca 2010 |
0
Przez kilka miesięcy podczas lekcji wychowawczych, biologii, techniki, dzieci z 22 olsztyńskich szkół dowiadywały się, jak powinni zachowywać się uczestnicy ruchu drogowego. W sumie ponad 200 uczniów z podstawówek, gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych wzięło udział w konkursie w ramach kampanii "Piłeś, nie jedź". - Interweniujcie, gdybyście byli świadkami czegoś niepokojącego, np. kiedy ktoś będzie chciał wsiąść po alkoholu za kierownicę - zwracał się do uczniów wiceprezydent Jerzy Szmit podczas finału w ratuszu. Zaprezentowano prace zgłoszone do artystycznego konkursu zorganizowanego w ramach kampanii. Jakub Rykorski z SP 13 przygotował plakat z hasłem "Kierowco, w alkoholu utoniesz", a Patrycja Walewacz, uczennica SP 1, napisała wiersz, który wygłosiła w ratuszu.
Komentuj →
16 czerwca 2010 |
0
Nowe przystanki z toaletami, kioskami i elektronicznymi tablicami, które poinformują nas, czy autobus się nie spóźni, oraz kilkadziesiąt nowych trolejbusów. Tak mają wyglądać przystanki w Lublinie. W urzędzie marszałkowskim zapadła ostateczna decyzja w sprawie projektów komunikacyjnych, które dostaną dofinansowanie z funduszy unijnych. Nowe przystanki staną m.in. w centrum i śródmieściu. Autobusy będą wyposażone w system GPS, który będzie wysyłał sygnał, gdzie jest i za ile pojawi się na przystanku. To ma ułatwić życie pasażerom. Podobne rozwiązanie funkcjonuje już w Warszawie. - Nasze tramwaje są zaopatrzone w taki system i pasażerowie bardzo go sobie chwalą. Być może pojawią się też w autobusach - tłumaczy Igor Krajnow, rzecznik warszawskiego ZTM. Lubelskie przystanki mają też być wyposażone w monitoring. Łącznie w centrum ma ich stanąć 46. Oprócz tego ZTM planuje postawić 450 nowych wiat i słupków przystankowych. Realizacja projektu ma się zakończyć w 2013 r. W Lublinie pojawią się też nowe trolejbusy. Projekt Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego uzyskał dofinansowanie, mimo że wniosek był najgorzej ocenionym ze wszystkich złożonych do RPO. W planie był zakup 30 nowoczesnych, niskopodłogowych trolejbusów oraz modernizacja podstacji zasilających trakcję trolejbusową.
Komentuj →
16 czerwca 2010 |
0

(Fot.: PD@N 347-14)
W Warszawie przed 6:00 rano ford wjechał z ulicy podporządkowanej wprost pod koła rozpędzonego mercedesa. Na miejscu zginęła 2 letnia dziewczynka i jej matka. - Kiedy dziecko zmarło ojciec doznał szoku. Cały czas je przytulał. Płakał i mówił, że dla niego życie się skończyło - relacjonowali policjanci. Na skrzyżowaniu Żelaznej i Grzybowskiej nie działały światła. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierowca forda będąc na drodze podporządkowanej, nie upewnił się, czy na trasie z pierwszeństwem przejazdu nie ma żadnego auta. Mężczyzna wjechał na skrzyżowanie wprost pod pędzącego z lewej strony mercedesa. W fordzie była trzy osobowa rodzina, która najprawdopodobniej wyjeżdżała na wakacje. Dokoła pojazdu były porozrzucane bagaże. Wakacyjny wyjazd skończył się dla nich kilka minut po wyjeździe z domu. Kierowca mercedesa jest również w szoku. - Tego nigdy nie uda się wymazać z pamięci. To jest dla mnie tragedia. Życie takiego malutkiego dziecka to jest coś pięknego - mówi Maciej Rozbicki. - Bardzo współczuje temu ojcu, który tak bez wyobraźni jechał samochodem. Jestem całym sercem, całą duszą, całym sobą z tymi ludźmi - dodał kierowca.
Komentuj →
16 czerwca 2010 |
2
Zachodniopomorska Drogówka donosi: Coraz częściej policjanci zatrzymują pojazdy kierowane przez kierowców bez uprawnień. Tylko wczoraj w Szczecinie policjanci ruchu drogowego zatrzymali czterech kierowców, którzy kierowali swoimi pojazdami bez uprawnień. Okazuje się, że zdecydowana większość z zatrzymanych kierowców miała prawa jazdy, ale stracił je za przekroczony limit punktów karnych i nie potrafią ponownie zdać egzaminu na prawo jazdy. Część kierowców nie straciłaby uprawnień gdyby pamiętała o możliwości redukcji punktów karnych na szkoleniach organizowanych przez WORD. W szkoleniach takich może uczestniczyć osoba, która nie przekroczyła limitu punktów karnych a posiada na swoim koncie co najmniej 6 punktów karnych. W takich szkoleniach można uczestniczyć dwa razy w ciągu roku (co 6 miesięcy) i po tym szkoleniu z konta punktowego kierowcy zdejmowane jest 6 punktów karnych.
Z notatnika policjanta:
-godz. 16:40 ulica Blizińskiego, 21-letni kierowca VW passata nie zatrzymał się na znaku B-20 (stop) i nie posiadał uprawnień do kierowania - ukarany mandatem karnym 600 zł,
-godz. 10:10 ulica 26 Kwietnia, 45-letni kierowca VW transportera nie posiadał uprawnień do kierowania - ukarany mandatem karnym 500 zł (nie może ponownie zdać egzaminu na prawo jazdy),
-godz. 12:00 ulica Klonowa, 31-letni kierowca skody ukarany mandatem karnym 500 zł za brak uprawnień,
-24-letni kierowca volvo na Moście Pionierów miał prawo jazdy, ale przekroczył dozwoloną prędkość o 51 km/h i nie sygnalizował zmiany pasa ruchu - ukarany mandatem karnym 500 zł.
(Fot.: PD@N 347-18)
WORD Szczecin:
Kwalifikacja kandydatów na szkolenie
1.Na kurs można zapisać się od poniedziałku do piątku w godzinach od 07.30 – 17.00
- osobiście – w biurze Działu Szkoleń, ul. Golisza 10, pok. 28 b,
- telefonicznie – tel.: 091 442 58 25- za pośrednictwem poczty e-mailowej: szkolenie@word.szczecin.pl
2.W szkoleniu można uczestniczyć nie częściej niż co 6 miesięcy.
3.W szkoleniu może uczestniczyć osoba posiadająca w ewidencji kierowcy punkty w liczbie nie mniejszej niż 6 i nie większej niż 24.
Szczegółowy program szkolenia obejmuje następujące zagadnienia:
-Przyczyny wypadków drogowych na tle poziomu bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce - 2 godziny
-Prawne i społeczne skutki wypadków drogowych - 1 godzina. Zajęcia prowadzone są przez policjanta ruchu drogowego.
-Psychologiczne aspekty zachowania się kierującego pojazdem w ruchu drogowym - 3 godziny. Zajęcia prowadzone są przez psychologa uprawnionego do badań kierowców.
Komentuj →
15 czerwca 2010 |
0
Strażnicy miejscy w Bydgoszczy znaleźli sposób na zwiększenie liczby miejsc parkingowych w mieście - wystarczy usunąć niepotrzebne znaki zakazu zatrzymywania się i postoju - mówią. Akcja "Zwolnić miejsca parkingowe!" to wynik analizy interwencji strażników miejskich związanych z parkowaniem w miejscach zabronionych. - Jedna trzecia wszystkich interwencji moich ludzi to wezwania do założenia blokad lub usunięcia samochodów, które stoją w niedozwolonych miejscach - wyjaśnia Andrzej Kaszubowski, komendant Straży Miejskiej w Bydgoszczy. - Większość z nich kończy się jedynie pouczeniami, bo szybko okazuje się, że auta nie stwarzają bezpośredniego zagrożenia dla ruchu pieszego lub kołowego, samochody nie utrudniają nikomu komunikacji. Zaczęliśmy się więc zastanawiać nad zasadnością ustawienia niektórych znaków zakazu postoju czy zatrzymywania się. O tym, że takich znaków w mieście jest zbyt dużo, przekonują także pracownicy Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego. - Moi egzaminatorzy rozpoczną skrupulatne spisywanie dzielnic, nazw ulic i miejsc, w których ich zdaniem taki zakaz nie jest konieczny - mówi Tadeusz Kondrusiewicz, dyrektor WORD. - Listę dostarczymy inżynierom z Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej. Zresztą, pójdziemy o krok dalej: nasz spis nie będzie dotyczył tylko znaków zakazujących postoju i zatrzymywania się, ale także innych, które często wzajemnie się wykluczają. Trzeba szybko zmienić ten komunikacyjny chaos, bo to utrudnia życie nie tylko kierowcom. Po zakończeniu akcji przygotowany zostanie raport o oznakowaniu miasta i potencjalnych, bezpiecznych, miejscach do parkowania. Propozycja zostanie przedstawiona komisji do spraw bezpieczeństwa i porządku publicznego Urzędu Miasta. - Problem z brakiem miejsc parkingowych nie dotyczy tylko naszego miasta, ale wszystkich mniejszych i większych aglomeracji - zauważa Wiesław Rzyduch, naczelnik wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. - Przyznaję: zdarza się, że znaki stoją, a nie wiadomo dlaczego. Przecież bywa, że zmieniają się parametry drogi, pojawiają się nowe sklepy, jakieś budynki, po prostu ulica się zmienia. Weryfikacja oznakowania jest konieczna.
Komentuj →
15 czerwca 2010 |
0
Koncern General Motors zapowiada, że już w ciągu najbliższej dekady wprowadzi do swojej oferty samochody nie wymagające obecności kierowcy. Marka Lexus już szczyci się modelem samochodu, który potrafi samodzielnie wykonywać manewr parkowanie równoległego, zaś w 2007 roku naukowcy jednej z amerykańskich uczelni stworzyli prototyp, który samodzielnie zmienia pary, parkuje, wymija i pokonuje ruchliwe skrzyżowania. Nie wymagający obsługi samochód pozwoli użytkownikom na wykonywanie w trakcie jazdy wielu czynności, na które wcześniej nie mogli sobie pozwolić ze względów bezpieczeństwa: jedzenia, oglądania telewizji, rozmawiania przez telefon, czy pracy na komputerze.
Komentuj →
15 czerwca 2010 |
0
Nowe samochody otrzyma BOR w ramach przygotowań do polskiego przewodnictwa w Unii Europejskiej - ustaliła "Rzeczpospolita". Częstsze wyjazdy delegacji rządowych, ale i więcej spotkań na wysokim szczeblu w Polsce - tak będzie po 1 lipca 2011 r., gdy Polska obejmie przewodnictwo w Radzie UE. "BOR jest dobrze przygotowany do ochrony dużych imprez, ale objęcie przez Polskę prezydencji w Unii będzie wymagało od nas znacznie większego wysiłku" - mówi "Rzeczpospolitej" gen. Marian Janicki, szef BOR. Flota samochodowa zostanie wymieniona - jak przyznaje szef Biura - ta, którą dziś dysponuje BOR, jest przestarzała. – Wymiana jest konieczna, bo nasze samochody znacznie szybciej się zużywają, ponieważ są praktycznie bez przerwy eksploatowane mówi generał. Wyzwania wymuszą też zakup przynajmniej kilku nowych samochodów opancerzonych. Ile samochodów kupi BOR? Nie wiadomo. Biuro nie zdradza nawet, ile samochodów dla VIP-ów posiada dziś - czytamy w publikacji “Rzeczypospolitej”.
Komentuj →
14 czerwca 2010 |
0
W dniach 7-11 czerwca 2010 roku Inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Gorzowie Wlkp. uczestniczyli już po raz trzeci w szkoleniu z zakresu bezpiecznej i ekonomicznej jazdy, zorganizowanym przez Centralny Ośrodek Szkolenia Straży Granicznej w Koszalinie. Szkolenie odbywało się w pomieszczeniach Centrum szkolenia oraz na byłym lotnisku w Koszalinie. Zakres zajęć obejmował m.in.: wysiadanie z pojazdu po dachowaniu - symulator; zajęcia teoretyczne z fizyki ruchu pojazdu; zajęcia w terenie - jazda torem przeszkód na czas. W poszczególnych dniach Inspektorzy doskonalili umiejętności prowadzenia pojazdu w warunkach zmiennej przyczepności nawierzchni, omijania przeszkód, dokładnego ale szybkiego parkowania przodem i tyłem oraz dynamicznej jazdy slalomem. Warunkiem zaliczenia szkolenia było osiągnięcie minimalnego czasu przejazdu toru przeszkód z jak najmniejszą liczbą punktów karnych (dotknięcia pachołków) oraz przejazd pojazdem slalomu w ALKOgoglach, imitujących działanie alkoholu. Dodatkowo Inspektorzy uczyli się ekonomicznego prowadzenia pojazdu w trybie miejskim i pozamiejskim, wykorzystując do tego pojazdów wyposażonych w komputery pokładowe, przedstawiające w sposób graficzny na wyświetlaczu średnie zużycie paliwa.
Komentuj →
14 czerwca 2010 |
1
(Fot.: PD@N 347-20)
Akcja Społeczna "Szkoła Jazdy SZIC" pod patronatem Komendanta Wojewódzkiego Policji organizowana jest przez salon Toyota Szic w Opolu i obywa się pod hasłem: "Po pierwsze: NIE ZABIJAJ!".Ma ona dotrzeć przede wszystkim do doświadczonych kierowców, którzy poprzez swoją pewność na drogach i rutynę popełniają coraz więcej wykroczeń. Jak pokazują statystyki policyjne to nie młodzi, niedoświadczeni kierowcy stwarzają największe zagrożenie, ale właśnie tzw. rutyniarze. Wspólnie tworzyć będziemy katalog rutynowych zachowań, które zabijają nas na drogach. Rozmowa przez telefon, malowanie ust, jazda na pamięć, wymuszanie pierwszeństwa, nieuwaga, duża prędkość - wynikająca z pewności siebie za kierownicą - to wszytko nas zabija - mówią organizatorzy. Akcja prowadzona będzie poprzez kampanię radiową plakaty, ulotki, a także eventy, na których instruktorzy stwarzać będą warunki do wypróbowania jazdy w niecodziennych warunkach np. w ALKOgoglach - czyli tak, jak pod wpływem alkoholu lub podczas poślizgu. Wszystko po to by uświadamiać sobie, że sytuacje, które z naszego punktu widzenia wydają się niegroźne, ZABIJAJĄ na drogach.
Komentuj →
14 czerwca 2010 |
0
Naukowcy z Uniwersytetu Minnesoty przestrzegają na łamach czasopisma "Family Science Review", że podobnie jak rozmowa utrudnia nam prowadzenie samochodu, tak prowadzenie auta utrudnia nam rozmowę. Zdaniem psychologów z College of Education and Human Development Uniwersytetu Minnesoty tylko wydaje nam się, że mamy podzielność uwagi. Nie da się w pełni skoncentrować, ani na jeździe samochodem, ani na rozmowie przez telefon. Dlatego jeśli rozmawiamy za kierownicą, reagujemy na słowa drugiej strony z opóźnieniem, nie jesteśmy precyzyjni. To może wywoływać wrażenie, że się wahamy, nie jesteśmy do czegoś przekonani, a może nawet chcemy coś ukryć. Co więcej, druga strona wiedząc, że jedziemy samochodem może chcieć skrócić rozmowę do minimum i... kolejne nieporozumienie gotowe.
Komentuj →
14 czerwca 2010 |
0
Warunki pogodowe sprzyjają organizacji wielu festynów, konkursów, otwartych drzwi itd. itp. Na większości z nich niezmiennie duże zainteresowanie okazuje się prezentacja działania ALKOgogli. Uczestnicy pokazu zakładają specjalne okulary symulujące zachowania po spożyciu alkoholu. Zarówno oni, jak i obserwatorzy mogą się przekonać jak wygląda percepcja osoby, która będąc pod wpływem alkoholu usiłuje kierować pojazdem (samochodem, czy rowerem), jak zachowuje się pieszy. Taka lekcja profilaktyki - choć wywołująca wiele wesołości - jest pouczającą refleksją i jednocześnie przestrogą pokazującą jakim zagrożeniem są pijani na drodze.

(Fot.: PD@N 347-10) Stanowisko z ALKOgoglami zorganizowane podczas V Festynu Rodzinnego BRD WORD w Słupsku, z mottem: “...aby na drogach było bezpieczniej”

(Fot.: PD@N 347-11) Test z ALKOgoglami – demonstracja upośledzenia zmysłów, występujących po spożyciu alkoholu, na specjalnie przygotowanym torze przeszkód

(Fot.: PD@N 347-12) Każdy mógł założyć ALKOgogle i spróbować przejść kilka metrów pomiędzy pachołkami ustawionymi na placu. W tych okularach człowiek czuje się tak, jak by był pod wpływem alkoholu i to ma właśnie uświadomić kierowcy jak czuje się jadąc samochodem.
A oto niektóre wypowiedzi, tych którzy już spróbowali:
-jazda w tych ALKOgoglach jest nie tylko pouczająca, ale wręcz niemożliwa. Miałem przyjemność założyć takowe okulary i wykonać próbę przejścia po linii. W tych okularach się nie da.
-Wojtek, dziennikarz “Gazety Pomorskiej” widział tor jazdy przez ALKOgogle, wydaje mu się, że wszystkie manewry wykonuje perfekcyjnie. Dopiero na zdjęciach zobaczył, jak było w rzeczywistości. - Parszywe uczucie - mówi szczerze.
Komentuj →