

(Fot.: PD@N 451-12-13jm)
Dziennikarze portalu INTERIA pl. wyjaśniają sprawę znaków drogowych, które są zasłonięte, uszkodzone lub “zniknęły”. Zarządcy dróg na bieżąco monitorują ustawione znaki drogowe. Mówią, nawet, że usuwają wszelkie nieprawidłowości w czasie kilku godzin. Oznakowania pilnuje policja, straż miejska, ale także firmy zajmujące się zielenią miejską. I tu stawiane jest pytanie: czy kierowca może odpowiadać za wykroczenie, jeśli nie zauważy znaku i złamie przez to przepisy? Monika Niżnik ze stołecznej straży miejskiej wyjaśnia: Przed interwencją zawsze sprawdzamy, czy dane miejsce jest prawidłowo oznakowane. Jeśli są uchybienia, strażnicy przekazują tę informację zarządcy drogi i odstępują od działań wobec kierowców. Za "zignorowanie" niewidocznego znaku kierowca nie dostanie mandatu także od policjanta. W sytuacji, gdy doszło do kolizji lub wypadku, jeśli uczestnicy zdarzenia rzeczywiście nie wiedzieli o problemach z oznakowaniem, dla policji sytuacja jest prosta. "Nie ma możliwości, aby kierowcy odpowiadali za wypadek, jeśli do niego doszło tylko z powodu błędów w oznakowaniu drogi" - mówi podinsp. Armand Konieczny z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. "Jeśli za nieprawidłowości w oznakowaniu drogi, które były bezpośrednią przyczyną kolizji, odpowiada jej zarządca, który np. nie ustawił znaku, to także on odpowie finansowo za szkodę. Kiedy jednak znak został skradziony lub zamieniony i zarządca nic o tym nie wiedział, trudno będzie uzyskać od niego odszkodowanie" - zaznacza podinsp. Armand Konieczny. W takich sytuacjach nie pozostaje nic innego, jak skorzystanie z autocasco lub naprawa auta z własnej kieszeni. Zasadny jest apel: zgłoś problem, jeżeli widzisz problem z oznakowaniem (znak jest niewidoczny, zniszczony, został skradziony lub przestawiony), powinien o nim poinformować zarządcę drogi. Jak ustalić, do kogo należy droga? Najłatwiej zgłosić się do urzędu gminy, przez którą przebiega dana droga. Urzędnicy bez problemu wskażą, kto za nią odpowiada i powinien zająć się wadliwym oznakowaniem. Jeśli problem był zgłaszany, a mimo to nie zostały podjęte działania i doszło do wypadku, którego przyczyną były kłopoty z oznakowaniem drogi, odpowiedzialność karna i finansowa spada na zarządcę drogi.