Legislacja

Jeżeli rower to urządzenie transportu osobistego, to hulajnoga też…?

17 sierpnia 2020

Jeżeli rower to urządzenie transportu osobistego, to hulajnoga też…?
(fot. Jolanta Michasiewicz)

W związku ze złożonymi przez Ministerstwo Sprawiedliwości uwagami do projektu nowelizacji ustawy ws. uregulowania zasad udziału w ruchu drogowym tzw. urządzeń transportu osobistego już z całą pewnością projekt opublikowany w maju br. zostanie zmieniony, to tylko kwestia czasu. Ale jakiego? Ministerstwo Infrastruktury deklaruje prace nad uwzględnieniem wniosków zgłoszonych podczas konsultacji publicznych. Wówczas też Ministerstwo Sprawiedliwości wypowiedziało się w sprawie zaproponowanej definicji urządzeń transportu osobistego.

Ministerstwo Infrastruktury. Wiceminister infrastruktury Rafał Weber odpowiadając na pytanie zawarte w interpelacji poselskiej w sprawie uregulowania kwestii zasad korzystania z hulajnóg elektrycznych informował, iż prace nad projektem ustawy trwają. - Przygotowany w 2019 r. przez resort infrastruktury pierwotny projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych (UD564 – [kliknij – przyp. red.]), w wyniku przeprowadzonych konsultacji publicznych i uzgodnień międzyresortowych, został zmieniony pod względem zakresu oraz tytułu projektu. W związku z istotną zmianą treści pierwotnego wskazanego powyżej projektu ustawy, powstał drugi projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (UD51 [kliknij – przyp. red.]), który ponownie został skierowany do konsultacji publicznych i uzgodnień międzyresortowych, z terminem zgłaszania uwag do dnia 15 czerwca 2020 r. W ramach uzgodnień międzyresortowych 8 podmiotów przekazało uwagi do projektu, natomiast 98 podmiotów i osób fizycznych przedstawiło opinie w konsultacjach publicznych. Obecnie w resorcie infrastruktury trwa szczegółowa analiza wszystkich zgłoszonych uwag. Informacje o dalszych pracach legislacyjnych nad projektem przedmiotowej ustawy dostępne będą w Biuletynie Informacji Publicznej Rządowego Centrum Legislacji, w zakładce Rządowy Proces Legislacyjny.

Resort infrastruktury zaproponował definicję w brzmieniu: „47b) urządzenie transportu osobistego – pojazd o szerokości nieprzekraczającej w ruchu 0,9 m i długości nieprzekraczającej 1,25 m, konstrukcyjnie przeznaczony do poruszania się wyłącznie przez kierującego znajdującego się na tym pojeździe, wyposażony w napęd elektryczny, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 25 km/h; określenie to nie obejmuje wózka inwalidzkiego”;

Ministerstwo Sprawiedliwości. Wypowiedź R. Webera datowana na 6 sierpnia br. kilka dni później resort sprawiedliwości poinformował o fakcie podjęcia prac nad wymienionym projektem. Jak wskazał wiceminister w ramach konsultacji trwały uzgodnienia międzyresortowe. Wówczas też MS podkreśliło: - Jednakże, aby projektowane rozwiązania mogły przynieść pożądany skutek, powinny zostać tak dopracowane, aby nie implikowały problemów w zakresie ich interpretacji i stosowania. Zgodnie z intencją projektodawców wyrażoną już w pierwszym zdaniu uzasadnienia przedmiotowego projektu, proponowane zmiany ustawy z dnia 20 czerwca 2020 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2020 r. poz. 110, 284, 568 i 695, dalej „Prawo o ruchu drogowym”) mają na celu uporządkowanie ruchu na drogach publicznych urządzeń transportu osobistego, takich jak np. hulajnogi elektryczne, deskorolki elektryczne, elektryczne urządzenia samopoziomujące oraz inne urządzenia o podobnej konstrukcji wyposażone w napęd elektryczny i przeznaczone do transportu osób. W ocenie Ministra Sprawiedliwości proponowane rozwiązania ostatecznie nie rozwiązują jednak tego problemu w sposób, który nie nastręczałby trudności w praktyce. Należy bowiem zauważyć, że z jednej strony projekt wprowadza definicję legalną „urządzenia transportu osobistego” (projektowany art. 2 pkt 47b Prawa o ruchu drogowym), a z drugiej uznaje, że określenie „rower” obejmuje również „urządzenie transportu osobistego” (projektowany art. 2 pkt 47 Prawa o ruchu drogowym). Tym samym projektodawcy zmierzają do wprowadzenie regulacji nie tylko sprzecznej, ale i nielogicznej, gdyż uwzględniając przyjętą przez nich definicję legalną „urządzenia transportu osobistego”, urządzeniem tym nie będzie każdy rower, leczy tylko taki, który posiada napęd elektryczny. Tymczasem „rowery” i „urządzenia elektryczne” to dwa odrębne zbiory, których część wspólną stanowią wyłącznie rowery o napędzie elektrycznym. Nie każde zatem „urządzenie transportu osobistego” będzie „rowerem”, tak jak i nie każdy „rower” będzie urządzeniem transportu osobistego”. Z zaproponowanego brzmienia art. 2 pkt 47 Prawa o ruchu drogowym in fine wynika natomiast, że jest odwrotnie, tj. że każde urządzenie transportu osobistego rowerem, co prowadziłoby do konstatacji, że rowerem jest np. hulajnoga elektryczna czy elektryczna deskorolka. Niewątpliwie dla przeciętnego człowieka jest to niejasne i godzi w zasadę komunikatywności takiego tekstu dla jego adresatów. Tak 10 czerwca br. pisał Marcin Warchoł, sekretarz stanu w resorcie sprawiedliwości. W minionym tygodniu ten sam resort złożył własny poprawiony projekt.

Obowiązujący zapis w art. 2 ustawy – Prawo o ruchu drogowym: 47) rower – pojazd o szerokości nieprzekraczającej 0,9 m poruszany siłą mięśni osoby jadącej tym pojazdem; rower może być wyposażony w uruchamiany naciskiem na pedały pomocniczy napęd elektryczny zasilany prądem o napięciu nie wyższym niż 48 V o znamionowej mocy ciągłej nie większej niż 250 W, którego moc wyjściowa zmniejsza się stopniowo i spada do zera po przekroczeniu prędkości 25 km/h;

W mediach rozpoczęła się kolejna fala dyskusji. Niestety do publicznej wiadomości nie został udostępniony podstawowy dokument tej społecznej debaty, czyli projekt przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Ministerstwo Infrastruktury nie skomentowało wersji opracowanej przez MS. Czyżby niemożność wynikająca z tak wielu i tak różnych propozycji nadal trwała? W tym momencie rozstrzygającą będzie decyzja Stałego Komitetu rady Ministrów. (jm)