(Fot.: PD@N 406-24)
"Mamy ostatnie miejsca na kursach" - mówią wykładowcy w szkołach jazdy. W grupach jest dwa razy więcej kursantów, w salach trzeba dostawiać krzesła. To oczywiście presja przed niewiadomą na egzaminie teoretycznym po 11 lutego 2012 r. Nikt jeszcze nie wie jak ostatecznie egzamin będzie wyglądał. Mimo to wielu zabierających głos ocenia “jedno jest pewne - prostszy na pewno nie będzie”. Nowe testy mają być multimedialne. - Będą wideokipy pokazujące rzeczywiste sytuacje na drodze, kursant na odpowiedź ma mieć od 5 do 12 sekund, a do pytania nie będzie można wrócić - twierdzi Zbigniew Wróbel, wykładowca w krakowskiej szkole jazdy "Jantar" - To dla nich największy stres. I zadajmy sobie tutaj pytanie – czy rzeczywiście dla młodych kandydatów na kierowców, którzy z komputerem oswajają się od dzieciństwa test przypominający grę komputerową będzie stresem? Czy wybór odpowiedzi na zadane pytanie “tak” lub “nie”, nie jest łatwiejsza niż dotychczasowa? Mija era podchwytliwych pytań, na które mylnie odpowiadali nawet sami instruktorzy?