Legislacja

Światła mijania do Trybunału Konstytucyjnego

8 kwietnia 2010

Prawo i Sprawiedliwość skarży do Trybunału Konstytucyjnego przepisy nakazujące kierowcom jazdę przez cały rok z włączonymi światłami mijania - dowiedziało się TOK FM. Skarga zostanie oficjalnie wniesiona za dwa tygodnie (po zatwierdzeniu przez klub parlamentarny) - jak ustalili dziennikarze radiowi. - Chcemy przywrócić zasadę, że obowiązkowo jeździmy na światłach tylko zimą, a w pozostałych okresach, gdy tylko to jest potrzebne, np. podczas mgły - potwierdza Krzysztof Tchórzewski, sekretarz klubu PiS. Wnioskodawcy uważają, że jeżdżenie z włączonymi światłami mijania przez cały rok jest bezcelowe. Mają ich w tym utwierdzać także listy od wyborców, które dostają w tej sprawie. Posłowie wyliczyli, że kosztuje to dodatkowo każdego kierowcę około 300 złotych rocznie: dwa razy szybciej zużywa się akumulator, częściej trzeba wymieniać żarówki w światłach i kupić co najmniej 1,5 proc. więcej paliwa. - I do tego wcale nie poprawiają bezpieczeństwa na drodze. To, że statystyki wskazują na mniejszą liczbę ofiar na drogach to efekt budowy m.in. nowych dróg i bezkolizyjnych skrzyżowań - twierdzi Krzysztof Tchórzewski. - To nieprawda - odpowiada mu poseł Zbigniew Rynasiewicz z Platformy, szef sejmowej komisji infrastruktury. - Trzeba uważnie patrzeć na badania i analizy, które jasno pokazują, że światła mijania używane cały rok są skuteczne. A bezpieczeństwo na drodze przecież jest najważniejsze. Tę opinię podziela też policja. - Samochód, który ma włączone światła mijania jest bardziej widoczny na drodze. Nie każdy kierowca przecież ma doskonały wzrok, czasami ktoś ma przybrudzoną szybę. A światła są właśnie takim dodatkowym wyróżnikiem w czasie jazdy - twierdzi Ryszard Fonżychowski ze stowarzyszenia "Droga i Bezpieczeństwo". Zauważa również, że kierowcy przyzwyczaili się do jeżdżenia ze światłami cały rok. - Nie więc już co zmieniać skoro to rozwiązanie się w Polsce przyjęło - dodaje ekspert.